Wachlarz pomocy wymaga rozszerzenia

Felieton [Okiem przedsiębiorcy]

Czy pomoc, jaką przedsiębiorcom zaproponował rząd w ramach tzw. tarczy antykryzysowej, ma tylko iluzoryczny charakter? Wielu właścicieli firm, niezależnie od przekonań politycznych, patrząc na te sprawy zero-jedynkowo, czyli z ekonomicznego punktu widzenia, jest takiego zdania. To nie jest ani przypadek, ani żaden spisek. To rzeczywistość, którą – zdaniem tych przedsiębiorców – rząd powinien jak najszybciej zrozumieć. Kryzys gospodarczy, jaki zaczyna odciskać swoje piętno na polskich przedsiębiorcach i polskich rodzinach, to w pewnym sensie moment prawdy. Bo w takich właśnie okolicznościach okaże się, czy jako państwo tworzymy wspólnotę, czy raczej tylko grupy różnych interesów, gdzie obowiązuje zasada: „Ratuj się, kto może!”. Jako Rada Gospodarcza Strefy Wolnego Słowa od samego początku prac nad tarczą antykryzysową podkreślaliśmy, że bardzo niedobrze by się stało, gdyby rząd w ramach tego pakietu pomocowego wysłał przedsiębiorcom taki sygnał. Jeszcze gorzej, gdyby
     
24%
pozostało do przeczytania: 76%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze