Nr 16 z 16 kwietnia 2014

Jarosław Marek Rymkiewicz
Nie ma w naszej literaturze ojczystej dzieła bardziej posępnego, bardziej przerażającego, bardziej też złowieszczego niż „Anhelli” Juliusza Słowackiego. Dwa małe tomiki „Pana Tadeusza”, wydane w Paryżu w roku 1834, upewniały tamtejszych Polaków (a później i wszystkich tych, którzy dostali do rąk przemycone do kraju egzemplarze), że Polska jest niezniszczalna i będzie trwać wiecznie – a jeśli Polacy zachowają swoje obyczaje i swoje sposoby życia, to moskiewska inwazja nie zniszczy nie tylko ich, ale nawet soplicowskich kurek zielononóżek i gołębi Zosi. Wydany cztery lata później, w roku 1838, też w Paryżu (to było już siedem lat po upadku powstania), mały tomik, w którym był „Anhelli”, upewniał Polaków, że Polski już nic nie może ocalić – bo właśnie umiera. Sybir (będący w „Anhellim”...
Katarzyna Gójska-Hejke
Tuż przed czwartą rocznicą katastrofy smoleńskiej odbył się kolejny festiwal typowania wariatów. To zaiste w Polsce impreza cykliczna, warto jednak uświadomić sobie, z jakiej tradycji się wywodzi. Diagnozowanie u przeciwników politycznych zaburzeń psychicznych i eliminowanie ich na tej podstawie z życia publicznego jest wynalazkiem do perfekcji dopracowanym w Sowietach i z przerażającym sukcesem stosowanym w PRL. Powszechna tolerancja w dzisiejszej Polsce tego typu zachowań jest niczym innym jak właśnie pozostałością systemu komunistycznego. Nie przez przypadek zresztą w typowaniu wariatów celują przede wszystkim dziennikarze, których kariery (lub kariery ich przodków) opisane zostały na kartach książki „Resortowe dzieci”. W demokracji postulowanie odebrania głównemu oponentowi...
Wojciech Mucha
Lista poległych za wolną Ukrainę obrońców Majdanu wciąż jest niepełna. Cały czas nieznany jest los osób, o których słuch zaginął w tragicznych dniach pogromu protestu. „Gazeta Polska” przybliża sylwetki bohaterskich powstańców. Różni ich wiele, łączy jedno. Wszyscy chcieli innej Ukrainy niż ta, którą na spółkę z Władimirem Putinem „zafundował” im Wiktor Janukowycz Andrij Tsepun (14 października 1978 – 21 lutego 2014) Andrij mieszkał w Kijowie. Wieczorem 20 lutego z zespołem działaczy blokował wjazd do stolicy. Około północy, gdy wracał do domu, został złapany przez „nieznanych sprawców” i brutalnie pobity (m.in. śmiertelne obrażenia głowy). Osierocił 8-letnie dziecko. Roman Huryk (2 października 1994 – 20 lutego 2014) Urodził się w Iwano-Frankowsku. Był uczniem...
Ryszard Czarnecki
Dziś bogata Polska wspiera biedne USA już nie śpiworami, lecz konkretną gotówką Jak nie kijem go, to pałką. Jak nie Szwab, to Żabojad. Nie tak dawno, w zeszłej kadencji Komisji Europejskiej (2004–2009), Niemiec Günter Verheugen, wiceszef KE (ten obecny chwalca Putina, który nawet ostatnio przyjechał do Polski na zaproszenie towarzysza Millera z SLD), zrobił wszystko, aby zgermanizować nazwisko naszego polskiego, wielkiego naukowca, odkrywcy, astronoma Mikołaja Kopernika. Ów niemiecki socjalista, a wcześniej liberał z FDP, chciał postawić na swoim, a Komisja w Brukseli wraz z nim (cienkiego pisku protestu polskiej komisarz Danuty Hübner jakoś wtedy słychać nie było), by godność Mikołaja Kopernika pisać nie po polsku, a nawet nie w neutralnej przecież łacinie, lecz właśnie na sposób...
Ryszard Kapuściński
W kolejnych dwóch miastach z inicjatywy lokalnych klubów „GP” odsłonięto tablice poświęcone wszystkim ofiarom tragedii smoleńskiej. Od momentu katastrofy nasze kluby są inicjatorami w licznych miejscowościach przedsięwzięć upamiętniających to tragiczne wydarzenie. Współpracując z lokalnymi strukturami władzy, która sprzyja tym inicjatywom, organizacjami patriotycznymi, ludźmi dobrej woli, udało się w ciągu ostatnich czterech lat odsłonić dziesiątki tablic i pomników. Nazwiskami tych, którzy zginęli, nazwano też ulice, ronda, skwery i place w wielu miastach i miasteczkach Polski. Ostatnio w Raciborzu, w parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa, miało miejsce odsłonięcie i poświęcenie Tablicy Smoleńskiej, ufundowanej przez lokalny klub „GP”. Uroczystość poprzedziła msza święta, która...
Sylwia Krasnodębska
Prezydent planował powiedzieć w Katyniu, że racje nie są rozdzielone równo pomiędzy narody. Że rację mają ci, którzy walczą o wolność. Pomyślałem wtedy też o nim, bo on przez całe życie walczył o wolność i dawał świadectwo wolności – z Maciejem Łopińskim, byłym ministrem w Kancelarii Prezydenta, rozmawia Sylwia Krasnodębska Trzy lata temu PO szła do wyborów z hasłem: „Nie róbmy polityki…”. Obserwując działania śp. Lecha Kaczyńskiego przybliżone w filmie „Niosła go Polska”, widz zaczyna wręcz tęsknić za tak uprawianą polityką. Lech Kaczyński uważał, że w Polsce da się uprawiać politykę w klasycznym znaczeniu tego słowa. Czyli politykę, która jest zabieganiem o dobro wspólne. Trudno było mu się pogodzić z tezą, że to tylko wizerunek. Wielokrotnie powtarzał, że chciałby w dzisiejszym...
Robert Tekieli
Kiedy chrześcijaństwo przegrywa w wymiarze społecznym, trzeba walczyć o własne zbawienie. Za to każdy z nas jest zwyczajnie odpowiedzialny Trwa najważniejszy tydzień w roku. Wielki Tydzień. Jednak żeby tę wielkość zrozumieć, trzeba było cały Post przeżyć z myślą o wielkiej przemianie Niedzielnego Wielkanocnego poranka. Trzeba było wyrzeczeniem oczyścić subtelniejsze od rozumu i woli obszary naszych osobowości, by mogły dostrzec to, co zmysłami jest nie do ogarnięcia. Asceza jest częścią każdej religii. Współczesny człowiek zupełnie jej już nie rozumie. Era nowożytna zakończyła się sukcesem. Tak jak ten sukces rozumieli oświeceniowi filozofowie. Nawet w Polsce religia została zmarginalizowana. Setki lat walki z Kościołem katolickim przyniosły efekty. Żyjemy w społeczeństwie...
Tomasz Terlikowski
„Wasze dzieci będą takie jak my” – krzyczeli działacze gejowscy do niemieckich rodziców, którzy protestowali przeciw przymusowej seksualizacji dzieci w szkołach. I jeśli nie zatrzymamy tego procesu, to rzeczywiście może tak być Lewicowcy nie rozmnażają się poprzez normalne relacje seksualne i małżeńskie, ale poprzez werbunek. I nic się nie zmieni, dopóki nie dokonamy potężnej rewolucji oświatowej i nie odbierzemy lewicy monopolu na wychowanie i kształtowanie naszych dzieci. Słowa „monopol” używam zaś absolutnie świadomie. To bowiem już nie rodzice, ale właśnie lewicowo nastawieni ideolodzy mają mieć monopol na wychowanie i uformowanie dzieci, i to we wszystkich – także religijnych czy moralnych – kwestiach. Najświeższym tego przykładem jest zaś sytuacja z Wielkiej Brytanii, gdzie...
Marcin Wolski
Lekturze książki – ciekawej, choć może nazbyt skrótowej – towarzyszy jedno pytanie: jak skończy Putin? Wśród marzeń, jakie miewają przedstawiciele zniewolonych narodów, jest mroczny sen o „dniu zapłaty”, dniu, w którym tyran (koronowany czy nie) stanie przed sądem i zapłaci za swoje niegodziwości. Zdarza się to rzadko – wśród monarchów karzące ramie ludu dosięgało przeważnie osobników słabych, chwiejnych, pozbawionych instynktów zbrodniczych – tak było wśród Stuartów, Burbonów, Romanowów, gdzie za winy przodków płacili Karol I, Ludwik XVI i Mikołaj II (uznawani zresztą przez potomnych za męczenników i świętych). Z przerażającej listy dyktatorów XX w. Hitler wymierzył sobie sprawiedliwość sam, a Mussolini zaznał wcześniej goryczy upadku z piedestału. Co do Stalina, to umarł we własnym...
Filip Rdesiński
WYSTAWA \ Historia zabawek W Muzeum Regionalnym w Krośnie oglądać można wystawę „Dawne zabawki”. Została ona oparta na zbiorach największej w Polsce kolekcji zabawek należącej do rodziny Sosenków z Krakowa. Na ekspozycji znajdziemy przede wszystkim eksponaty z przełomu XIX i XX w., umieszczone w scenerii pokoju dziecięcego, w jakim bawili się nasi pradziadowie. FILM \ AfryKamera 2014 Już 23 kwietnia rozpoczyna się festiwal filmu afrykańskiego AfryKamera. Jednocześnie we Wrocławiu, Warszawie, Poznaniu, Białymstoku, Krakowie i Gdańsku zostaną pokazane arcydzieła kina z Czarnego Lądu. Festiwal otworzy pokaz filmu „Mandela. Długa droga do wolności” w reżyserii Justina Chadwicka, który odbędzie się w warszawskim kinie Luna. TETAR \ Piękna i Bestia W Teatrze Powszechnym im. Jana...
Filip Rdesiński
„Najmocniej poruszało mnie za każdym razem to wielkie skupienie się na męce i śmierci Chrystusa, na przeżywaniu każdej stacji” – z Adamem Bujakiem, fotografem Jana Pawła II, rozmawia Filip Rdesiński Ukazał się Pana najnowszy album „Via Crucis – Święty Jan Paweł II. Rozważania Drogi Krzyżowej”. Znajdują się w nim zdjęcia z prywatnej Drogi Krzyżowej Ojca Świętego z 1987 r. Są to bardzo osobiste i wzruszające sceny. Jak udało się Panu wykonać te fotografie? To było dla mnie wielkie wydarzenie; moja pierwsza Droga Krzyżowa w Koloseum z Janem Paweł II. Rok 1987. Wychodząc z nieznanej pielgrzymom i turystom kaplicy w Koloseum Ojciec Święty zwrócił się nagle do mnie i powiedział, że widział, jak dużo zdjęć zostało tu dzisiaj zrobionych… A ja przecież nie zauważyłem, żeby choć na moment na...
Stefan Czerniecki
Wielki Piątek stanowi dla nich esencję Wielkiej Nocy. To wówczas mogą prawdziwie poczuć. To wówczas stają przed Tajemnicą osobiście. Bez żadnych pośredników. Pewnie dlatego w wielu społecznościach to właśnie obchody wielkopiątkowej Męki Pańskiej gromadzą największe tłumy wiernych Ile miejsc, tyle zwyczajów. Ile plemion, tyle obrządków. Ile kultur, tyle inspiracji. Wszystkie jednak ze wspólnym mianownikiem. Tajemnicą Sacrum. Tajemnicą męczeńskiej śmierci Zbawiciela, a następnie Jego zmartwychwstania. U nas cicha kontemplacja, adoracja krzyża, smutne czuwanie. U innych już niekoniecznie. Dla nich głęboka wielkopiątkowa duchowość musi ustąpić pokutnej namacalności. Pragną dotknąć. Ukrzyżowani W tym roku Ruben skończy 53 lata. Niektórzy twierdzą, że jest starszy. Łatwo go poznać....
Antoni Rybczyński
Rosyjskie służby specjalne od początku protestów na Majdanie były zaangażowane w wydarzenia na Ukrainie. Wszystkie najważniejsze kroki reżimu Wiktora Janukowycza były konsultowane, a nawet planowane przez specjalne grupy operacyjne FSB. Misję ratowania sojusznika Władimir Putin zlecił swojemu „człowiekowi od zadań specjalnych”, wpływowemu generałowi Siergiejowi Biesiedzie 20 lutego, „czarny czwartek” na Majdanie – od kul snajperów zginęło ponad 70 osób. O 19.40, a więc już kilka godzin po najkrwawszych starciach w centrum Kijowa, na podstołecznym lotnisku Boryspol ląduje samolot z moskiewskiego lotniska Szeremietiewo (rejs nr 1818). Wysiada siedmioosobowa nieoficjalna delegacja z Rosji. Wita ich generał-major SBU Wołodymyr Walentynowicz Bik, jak dziś wiadomo, koordynator działań...
Krzysztof Zielke
Agresja Rosji wobec Krymu i groźby interwencji wojskowej na wschodzie Ukrainy wyrwały świat z geopolitycznej drzemki. Próby ratowania rosyjskich wpływów w Europie Wschodniej przywróciły tradycyjną hierarchię Okazało się, że bezpieczeństwo Europy nie opiera się na miękkiej, polityczno-gospodarczej sile Unii Europejskiej, lecz w ostatniej instancji na militarnej potędze Stanów Zjednoczonych. To problem dla Polski, gdyż cała polityka Donalda Tuska opiera się na podporządkowaniu Niemcom i dystansowaniu się od Ameryki. W sytuacji próby fikcji nie da się jednak utrzymać. Nie martwcie się Według brytyjskiego „The Economist” 59 proc. Polaków czuje się zagrożonych przez politykę zagraniczną Rosji, a 65 proc. uważa, że polska armia nie jest przygotowana na możliwy konflikt w regionie. Aby...
Tadeusz Święchowicz
Cztery lata temu Moskwa podjęła próbę przywrócenia swej władzy nad Kijowem. Kulminacyjnym punktem tego procesu było spotkanie premierów obu krajów po południu 10 kwietnia 2010 r., kilka godzin po tym, jak w Smoleńsku zginęła elita państwa polskiego i zanim jeszcze premier Władimir Putin udał się na miejsce katastrofy, aby doglądać prowadzonych tam działań W lutym 2010 r. Wiktor Janukowycz wygrał wybory prezydenckie na Ukrainie, co miało być początkiem nowego etapu w stosunkach z Rosją. Wrogość między obu państwami z okresu poprzednich pięciu lat miały teraz zastąpić przyjaźń i współpraca. Pierwszą wizytę zagraniczną prezydent Janukowycz odbył, co prawda, do Brukseli, ale zaraz potem, 5 marca, poleciał do Moskwy, gdzie spotkał się z prezydentem Dmitrijem Miedwiediewem i premierem...
Prof. Zdzisław Krasnodębski
Trudno zliczyć, ile słów zużyto w ciągu ostatnich czterech lat, by nas przekonać, że zamachu w Smoleńsku nie było i być nie mogło także i przede wszystkim dlatego, że nikt nie miał racjonalnego motywu, by go dokonać, a już szczególnie Rosja i jej przywódca Władimir Putin Nie mieści się w głowie, że mógłby on być zdolny do tak nikczemnego czynu. A poza tym, dlaczego miałoby mu zależeć na śmierci Lecha Kaczyńskiego, który według rodzimego i zagranicznego „przemysłu pogardy” był prezydentem nic nieznaczącym, niewartym uwagi i zachodu, z góry skazanym na porażkę w zbliżających się wówczas wyborach? I tylko nie do końca było wiadomo, dlaczego Lecha Kaczyńskiego tak bardzo atakowano, dlaczego cały ów „przemysł” powstał, skoro można przecież było go po prostu zignorować, przeczekać,...
Aleksander Ścios
W każdej sytuacji warto kierować się prostą zasadą: jeśli wróg nas gani, krytykuje i osądza, najwyraźniej robimy coś dobrego – coś, co osłabia jego pozycję i stanowi dlań realne zagrożenie. Dlatego w żadnym stopniu nie podzielam obaw związanych z zarzutem „wykorzystywania tragedii smoleńskiej” w czasie kampanii wyborczej PiS. Jeśli w środowisku opozycji pojawiają się głosy mówiące o konieczności „wyciszenia” sprawy Smoleńska i skoncentrowania kampanii na „treściach merytorycznych”, są objawem ulegania terroryzmowi ośrodków propagandy i dowodzą niezrozumienia obecnej sytuacji i mechanizmów walki politycznej Histeria, jaka zapanowała po emisji spotu wyborczego PiS, oraz dziesiątki wcześniejszych wystąpień wszelkiej maści hipokrytów i oportunistów dobitnie świadczą, że temat Smoleńska...
Smoleńsk jak Kalwaria Od dziecięcych lat, zawsze w okresie Wielkiego Postu, śpiewamy  pieśń  „Ogrodzie oliwny, widok w tobie dziwny…”. Jej słowa są jakby kronikarskim opisem tego, co się stało w Wielki Czwartek późnym wieczorem. Ogród oliwny. Oliwne drzewa zimą nie tracą liści. Nie mają ich zbyt dużo, ale są jak swego rodzaju znak, że jednak w przyrodzie nie wszystko biegnie tym samym torem. To tam modlił się Jezus. (…) Takim ogrodem oliwnym jest las katyński, który łączy się z Kalwarią. Takim ogrodem, również z Golgotą scalonym, okazała się ziemia smoleńska, zamiast oliwek brzozami porośnięta (…). Czyż patrząc na resztki samolotu pod Smoleńskiem, na te krzewy i zielska; wyobrażając sobie, o ile to możliwe, poszarpane ludzkie ciała – nie czujemy się, jak byśmy byli na...
Andrzej Nowak
„Przekażcie pozdrowienia swojemu prezydentowi! Okazał się bardzo silnym mężczyzną! Dziesięć kobiet zgwałcił! Nigdy bym się po nim tego nie spodziewał! Wszystkich nas zadziwił! Wszyscy mu zazdrościmy!” – te słowa Władimira Putina wydają mi się ważne. Prezydent Rosji skierował je 19 października 2006 r. do swojego rozmówcy, premiera Izraela Jehuda Olmerta, nawiązując do aktualnej wówczas sprawy oskarżenia izraelskiego prezydenta, Mosze Kacawa, o przemoc seksualną wobec swoich pracownic. Mikrofon nie był wyłączony, szczere słowa poszły w eter. Odnotowały je wszystkie agencje światowe (tu podaję je za Polską Agencją Prasową). I nic Władimir Putin miał już magiczny pierścień władzy na ręku – pierścień Gygesa (opisał jego moc Platon w II księdze „Państwa”). Czyni on jakby niewidzialnym i...
Magdalena Michalska
Jak ustaliła „Gazeta Polska”, Tomasz Stasiak, szef jednego z plutonów Straży Marszu Niepodległości, jest związany z korporacją prawniczą Dentons, która w Polsce reprezentowała interesy EuRoPol Gazu, czyli spółki, w skład której wchodzi rosyjski Gazprom. – To kolejny przypadek, świadczący o prorosyjskich sympatiach Ruchu Narodowego – ocenia politolog Tomasz Herbich Zdaniem Herbicha dowodzi on, że wraz ze wzrostem wpływu tej organizacji na prawą stronę sceny politycznej dojdzie do złagodzenia antykomunistycznego nastawienia i zmiany realistycznego stosunku prawicy do Rosji na stanowisko przychylne polityce Władimira Putina. Reprezentanci menedżerów desygnowanych przez Moskwę Jak czytamy na stronie internetowej korporacji, „Dentons to nowa, globalna firma prawnicza utworzona przez...
Piotr Lisiewicz
Polska armia uzbrojona jest w czołgi T-72, które pacyfikowały kopalnię Wujek, i niemieckie leopardy, które jednak przez lata stały nieremontowane w hangarach. Elita polskich żołnierzy po misjach w Iraku czy Afganistanie służy dziś jako najemnicy, bo z polskiej armii wypchnęły ich postkomunistyczne układy. – Jesteśmy bezbronni – uważa Jan Parys, b. minister obrony w rządzie Jana Olszewskiego Czy gdyby rosyjscy turyści w mundurach pozbawionych dystynkcji przyjechali dziś zamiast na Krym do Lublina, Polska potrafiłaby się przed nimi obronić? Specjaliści uważają, że państwo polskie miałoby poważny problem z szybką reakcją. – Możliwość mobilizacji polskiego wojska w ciągu kilku dni jest bardzo niska – stwierdza Tomasz Szatkowski, ekspert ds. obronności, absolwent King’s College London. Na...
Dorota Kania
Donald Tusk jednym zarządzeniem zlikwidował w Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego Departament Bezpieczeństwa Ekonomicznego Państwa. To właśnie było jedną z głównych przyczyn odejścia Krzysztofa Bondaryka, byłego szefa Agencji. – Zlikwidowanie tego departamentu jest absolutnym skandalem, który uderza w interesy naszego państwa – mówi nam Bogdan Święczkowski, szef ABW w rządzie PiS Sytuacja do złudzenia przypomina koniec lat 80. ubiegłego stulecia, kiedy to zlikwidowano wydziały ds. zwalczania przestępczości gospodarczej Milicji Obywatelskiej. Wówczas lawinowo zaczęła rozrastać się szara strefa, a przestępcy ekonomiczni byli praktycznie przez kilka lat bezkarni. Ówczesne władze tłumaczyły tę decyzję – podobnie jak dziś – reorganizacją. Tyle że decyzję Tuska można odbierać jako zemstę za...
Grzegorz Wierzchołowski
Wkrótce po tym, jak Tu-154 z prezydentem Polski uległ katastrofie w Smoleńsku, na miejscu pojawiły się oddziały specnazu wojsk wewnętrznych, znane z udziału w krwawych operacjach specjalnych na Północnym Kaukazie. W oficjalnym rosyjskim raporcie MAK zatajono fakt obecności tych jednostek na miejscu tragedii W opisie akcji ratunkowej i późniejszych działań zabezpieczających autorzy raportu MAK wspominają o strażakach, milicjantach, Federalnej Służbie Ochrony (rosyjski odpowiednik BOR), Federalnej Służbie Bezpieczeństwa (FSB) i Regionalnej Bazie Poszukiwawczo-Ratowniczej (RPSB). O jednostkach specnazu nie ma ani słowa. Analizę materiału fotograficznego świadczącego o ich obecności na miejscu katastrofy smoleńskiej przeprowadzili w swoim najnowszym dokumencie „Cztery lata po Smoleńsku”...
Olga Doleśniak-Harczuk
Karminowe skorupki jaj, Jonasz wyglądający podczas procesji pasyjnej z paszczy wieloryba, brytyjski torcik z jedenastoma kulkami marcepana – cukiernicza pamiątka judaszowej zdrady, barani udziec zawieszony na drągu w miejsce postnego śledzia... Świat wielkanocnych zwyczajów, historii i symboli jak co roku mieni się tysiącem odcieni. Złapmy choć kilka z nich Post, pokuta, boleść nad ukrzyżowanym Chrystusem, a na końcu wielka radość ze zmartwychwstania. Według tego porządku świat chrześcijański obchodzi najważniejsze święta w roku liturgicznym. Jest to ścieżka duchowego, lecz także fizycznego oczyszczenia w Kościele, zwieńczona powitaniem Zmartwychwstałego, a w domach kulinarnym szaleństwem przy suto zastawianym stole. Dawniej w Wielką Sobotę, po trudach postnych, w wielu regionach...
Jarosław Wróblewski
Majdan w realny sposób zjednoczył chrześcijan – rzymskich katolików, grekokatolików, prawosławnych i protestantów. To fenomen. To ogólne obudzenie duchowe i zwrócenie się w modlitwie do Pana Boga – z ks. Waldemarem Pawelcem, proboszczem i kustoszem sanktuarium Matki Boskiej Fatimskiej w Dowbyszu na Ukrainie, rozmawia Jarosław Wróblewski Niewiele wiemy o duchowej stronie protestu na Majdanie, a przecież to, co rodziło się tam z wiary, można nazwać duchową przemianą Ukraińców. To, co się wtedy działo, uważam za wielkie duchowe przebudzenie. To nawet doprowadziło w tamtym czasie w pewien sposób do praktycznego ekumenizmu. Mówi się dużo o ekumenizmie i wspólnych modlitwach; Majdan w realny sposób zjednoczył chrześcijan – rzymskich katolików, grekokatolików, prawosławnych i protestantów....
Tomasz Terlikowski
Chrześcijaństwo w jego wymiarze politycznym na naszych oczach zmartwychwstaje w Europie. Inicjatywa „Jeden z nas” jest tylko jednym z wielu przejawów tego zjawiska 10 kwietnia 2014 r. przejdzie – mam wrażenie – do historii. To bowiem właśnie wtedy niemal 2 mln obywateli państw Unii Europejskiej zmusiło lewicowych polityków, by zmierzyli się z przykrym dla nich faktem, że Europa pozostaje kontynentem, na którym nadal żyją chrześcijanie. A jakby tego było mało, część z nich – i to rosnąca – nie ma ochoty godzić się z lewicowo-liberalną dyktaturą ideologiczną. Miny komisarzy unijnych i lewackich eurodeputowanych były nietęgie, gdy okazało się, że stworzony przez nich dla lewicowych inicjatyw mechanizm został – i to niemal od razu – przejęty przez konserwatystów i wykorzystany w celu...
Piotr Lisiewicz
Władimir Putin ujawnił swoje oświadczenie majątkowe, z którego wynika, że w zeszłym roku zarobił około 3,7 mln rubli, czyli na polskie pieniądze około 310 tys. zł. Wygooglałem tę sumę i wyskoczyło mi ogłoszenie z serwisu gumtree.pl, z którego wynika, że Putin może kupić dom wolnostojący w miejscowości Zendek w Gminie Ożarowice koło Sosnowca. Ma tam zagwarantowane 4 pokoje, widną kuchnię i aż 2 łazienki z WC. Co ważne, będzie miał też blisko na przystanek PKS. Jacek Rostowski w kwestii polskich finansów prochu nie wymyślił. Natomiast po rocznicy Smoleńska ów angielski gentleman wyraził pogląd, że Jarosław Kaczyński powinien „trochę prochów wziąć i się uspokoić”. Z kolei wielu moich przyjaciół uważa, że w przyszłej niepodległej Polsce właściwy, legalny Trybunał, też powinien wziąć trochę...
Marcin Wolski
Podobno większość kobiet jest w stanie odróżnić prawdziwego Armaniego, Gucciego czy Versace od imitacji. Analogicznie, doświadczony mężczyzna zauważy różnicę między prawdziwą whisky a jej podróbką, podobnie nie pomyli markowego rolexa z chińskim szmelcem sprzedawanym na kilogramy, chyba że podaruje mu to eks-minister Nowak. A w polityce? Oto na naszych oczach wyroiło się sporo mężów stanu, polskich patriotów myślących kategoriami racji stanu, bezpieczeństwa energetycznego, dywersyfikacji dostaw paliw. Naraz okazuje się, że jak źrenicy oka należy strzec sojuszu ze Stanami Zjednoczonymi, uprawiać aktywną politykę wschodnią, troszczyć się o armię, dofinansować przemysł zbrojeniowy, za priorytety uznać łupki, gazoport. Słowem, wszystko to, co w ostatnich latach uznawane było za nieważne,...
Tomasz Sakiewicz
Wszystko wskazuje na to, że rząd Donalda Tuska i otaczające go elity polityczne chcą zmienić obowiązującą wersję smoleńskich wydarzeń. Jak dotąd, w myśl rządowych ustaleń, winę ponosili polscy piloci, którzy za wszelką cenę, być może pod wpływem nacisków generała Błasika i prezydenta Lecha Kaczyńskiego, chcieli lądować. Odpowiadało to zarówno Rosjanom, jak i polskiemu rządowi. To, że wersja Anodiny–Millera zawierała oczywiste absurdy, nie miało większego znaczenia. Ważne, że oficjalny raport spełniał oczekiwania polityczne rządzących w tej części świata. Od czasu rewolucji na Ukrainie przytakiwanie Rosjanom przestało się opłacać. Putin ma zbyt dużą wiedzę o roli Tuska, by ten mógł spokojnie czekać na nowe ruchy Kremla w tej sprawie. Co ważniejsze, Rosja zaczęła być w NATO i UE...