Specnaz na miejscu katastrofy

Wkrótce po tym, jak Tu-154 z prezydentem Polski uległ katastrofie w Smoleńsku, na miejscu pojawiły się oddziały specnazu wojsk wewnętrznych, znane z udziału w krwawych operacjach specjalnych na Północnym Kaukazie. W oficjalnym rosyjskim raporcie MAK zatajono fakt obecności tych jednostek na miejscu tragedii

W opisie akcji ratunkowej i późniejszych działań zabezpieczających autorzy raportu MAK wspominają o strażakach, milicjantach, Federalnej Służbie Ochrony (rosyjski odpowiednik BOR), Federalnej Służbie Bezpieczeństwa (FSB) i Regionalnej Bazie Poszukiwawczo-Ratowniczej (RPSB). O jednostkach specnazu nie ma ani słowa. Analizę materiału fotograficznego
[pozostało do przeczytania 81% tekstu]
Dostęp do artykułów: