Nr 24 z 11 czerwca 2014

Wprowadziliśmy się do naszego dawnego domu, lecz nie poznaliśmy go. Wcześniej spaliśmy na ulicy. W 1989 roku ci, którzy przed czterdziestoleciem kazali nam się wynosić, by zająć nasze miejsce, postanowili zwolnić część pomieszczeń Zastaliśmy w nich nie nasze meble, na nie naszych półkach nie nasze przedmioty, w nie naszych szafach nie naszą odzież. Nie mieliśmy nic. Przyzwyczailiśmy się używać tego, co tamci pozostawili po sobie. Próbowaliśmy od nowa ułożyć nasze sprawy – zgodnie z przekazem ojców, pamiętających czasy wolności. Polubiliśmy nasze dwa pokoje z kuchnią. Na ścianach zawiesiliśmy nieliczne fotografie sprzed apokalipsy. Czasem chwytaliśmy za klamkę drzwi we wnęce jednego z pokoi. Domyślaliśmy się, że prowadzą one do dalszych pomieszczeń. Były jednak na głucho zawarte....
Jarosław Marek Rymkiewicz
Dobrze pamiętam (i może jest tak, że już tylko ja pamiętam, nikt inny), że na tylne siedzenie bryczki i na wąską ławeczkę, na której siedziało się tyłem do kierunku jazdy, i na kolana tam siedzących narzucano ciężki skórzany fartuch – miał on na dwóch krawędziach dziurki wzmocnione metalowymi kółkami, przez które to dziurki przeciągnięty był sznur służący do zamocowania fartucha pod spodem bryczki. Tak było jesienią i wiosną, kiedy dni były słotne i bryczka, jadąc polną drogą w kierunku szosy, która prowadziła do Pułtuska, musiała przejeżdżać przez kałuże, nawet przez rozlewiska – wtedy bryzgi błota i wody leciały spod kół i spod końskich kopyt, a fartuch służył właśnie do tego, żeby zasłaniać przed obryzganiem kamasze, pantofle, spodnie i spódnice jadących bryczką. Byłem wtedy małym...
Katarzyna Gójska-Hejke
Kilka dni temu okazało się, że za protest przeciwko robieniu z sowieckiego namiestnika bohatera i męża opatrznościowego może grozić kara więzienia, teraz dowiadujemy się, że współpracownicy premiera Tuska wraz z obstawą medialną odgórną decyzją wydzielą nam sprawy, w których będziemy mogli skorzystać z wolności sumienia, od tych, nad którymi zapanuje wola urzędnika. Atak na sygnatariuszy deklaracji wiary nie jest bynajmniej tylko kolejną wojną społeczną, jakże ochoczo prowokowaną przez obecne środowiska władzy, w przekonaniu, iż dobrze konserwuje ich wpływy wśród wyborców. Jest – nie pierwszym zresztą – działaniem nakierowanym na ograniczenie praw obywatelskich, w tym wypadku katolików. Aparat państwowy wraz z propagandowymi zastępami ruszył na wojnę z lekarzami, którzy chcą być...
Jan Pospieszalski
Szanowne socjolożki, psycholożki, stereotypo-dekonstruktorki, geje, lesbijki, biseksy, transwestyci operowani i tylko sądowi. Chciałem przekazać Wam wyrazy współczucia. Od kilku tygodni macie namacalne dowody na to, o czym mówimy i piszemy stale. Polacy nie poddają się Waszym pomysłom. Zainstalowanie w naszym kraju cywilizacji kopulacyjnej idzie Wam, jak po grudzie. Ostatnio tramwaj przebudowy społecznej wyhamował tak gwałtownie, że pewnie wszyscy znaleźliście się na plecach motorniczego. Pomijając tych, którzy nawet z tak gwałtownego cielesnego zbliżenia potrafią czerpać przyjemność, większość pewnie czuje się poobijana. Wyborcza porażka Europy Plus i Twojego Ruchu pokazała, że Polska nie chce być tęczowa. Nawet głupia tęcza na placu Zbawiciela stoi tylko dzięki wzmożonej ochronie i...
Lista poległych za wolną Ukrainę obrońców Majdanu wciąż jest niepełna. Cały czas nieznany jest los osób, o których słuch zaginął w tragicznych dniach pogromu protestu. „Gazeta Polska” przybliża sylwetki bohaterskich powstańców. Wszyscy chcieli innej Ukrainy niż ta, którą na spółkę z Władimirem Putinem „zafundował” im Wiktor Janukowycz Andrij Sayenko 26 października 1962 – 20 lutego 2014 Andrij urodził się w mieście Smiła w regionie Czerkas. Później jego rodzina przeniosła się do miasta w rejon Kijowa. Andrij służył w armii, potem pracował jako technik elektryczny. Jego hobby były zapasy w stylu wolnym. Od roku 2000 prowadził własną działalność gospodarczą, był społecznym liderem i uczestnikiem „pomarańczowej rewolucji” w 2004 r.  W czasie Majdanu został...
Ryszard Czarnecki
Na obchodach 4 czerwca nie byłem przede wszystkim dlatego, że bym się tam czuł mocno nieswój Władza urządziła sobie obchody 25-lecia. Taki srebrny jubileusz: swój do swego po swoje. Czczono wolność, a nawet odsłonięto (Bronisław K. i Hanna G.-W – piszę inicjałami nie dlatego, żebym był prorokiem i coś przewidywał, ale tak, po prostu, żeby krócej było...) odpowiedni pomnik na ulicy Mysiej. To nawet było zabawne. A w zasadzie groteskowe. Poetę Rymkiewicza ściga się i skazuje za to, co mówi zapewne właśnie w ramach wspierania wolnej myśli i wolnego słowa. Protestujących we Wrocławiu przeciwko komunistycznemu oprawcy Zygmuntowi Baumanowi aresztuje się i daje wyroki bezwzględnego (!) więzienia też oczywiście w kontekście zwalczania cenzury. Nic tylko III RP jako wielka wieś Potiomkinowska....
Robert Tekieli
Rządzący światem Zachodu są od dwustu lat świadomi, że człowiek ma tylu panów, ile przywar, wad i słabości Skoro wszechświat jest maszynerią, którą rządzi grawitacja, to również człowiek nie jest bytem uświęconym, lecz mechanizmem, którego siłą napędową jest zaspokajanie własnych namiętności. Od czasów Voltaire’a i Rousseau wolnością nazywa się folgowanie swoim namiętnościom, choć wiadomo, że prowadzi to do zniewolenia. Fundamentem świata spełnionej rewolucji, w którym żyjemy, jest więc oświeceniowe odwrócenie chrześcijańskich prawd. Folgowanie pożądaniom doprowadza do tego, że zaczynają one nad nami panować. Grzech zniewala. Zaciemnia umysł i osłabia wolę. Oświeceniowa „wolność” prowadzi prostą drogą do zniewolenia. Oświecenie miało swój początek jako ruch zmierzający do wyzwolenia...
Tomasz Terlikowski
Są takie słowa papieża Franciszka, które media przypominają jakoś mniej chętnie. I dziwnym trafem nie są one szeroko komentowane. Tak jest też z wezwaniem do płodności, jakie papież kieruje do małżeństw Gdy Ojciec Święty wezwie kapłanów do nawrócenia serc w jakiejś dziedzinie (media zazwyczaj określają to mianem „krytyki”), to jest to powtarzane z dziką rozkoszą. Publicyści zabierają się do analizowania, na ile księża i zakonnicy wzięli sobie do serca te słowa, i błyskawicznie znajdują kogoś – bardzo często zupełnie niezgodnie z intencjami samego Franciszka – kogo można okładać kijem słów papieskich po głowie. Ale gdy papież skieruje słowa napomnienia do świeckich – a nie ma co ukrywać, że robi to również bardzo często...
Magdalena Piejko
Znakomita felietonistka miesięcznika „Nowe Państwo”, dr Małgorzata Matuszak, znalazła się w bardzo trudnej sytuacji. Wydawnictwo nie jest w stanie samo pomóc Pani Małgorzacie, dlatego zwracamy się do Państwa, którzy współtworzycie Strefę Wolnego Słowa, o solidarność z naszą autorką – apeluje redaktor naczelny „GP” Tomasz Sakiewicz. Wspólnie możemy uzbierać potrzebną kwotę, która pomoże niepełnosprawnej publicystce normalne funkcjonować Dr Małgorzata Matuszak, stała felietonistka „Nowego Państwa”, boryka się ze swoją niepełnosprawnością od dzieciństwa. Będąc małą dziewczynką, zachorowała na skazę krwotoczną. Dramat rozpoczął się po trzech pierwszych tygodniach uczęszczania do jednej z wągrowieckich szkół podstawowych – trafiła do szpitala. Tam, podczas leczenia wdała się sepsa, po czym...
Sylwia Krasnodębska
Jan Pospieszalski napisał, że dzięki tej płycie pieśniarz Paweł Piekarczyk staje się pełnoprawnym spadkobiercą i kontynuatorem Przemysława Gintrowskiego i Jacka Kaczmarskiego. „Dumny oszołom” to znakomicie przyjęty przez słuchaczy słodko-gorzki album o Polsce „Na tej płycie jest wszystko, co było najlepsze w piosenkach z lat komuny: filozoficzna melancholia Janka Kelusa, liryka Przemka Gintrowskiego, energia piosenek Janka Wołka, bunt i drapieżność Jacka Kaczmarskiego. Paweł nie tylko znakomicie nawiązuje do tych mistrzów, ale jest ich pełnoprawnym spadkobiercą i kontynuatorem” – napisał o płycie „Dumny oszołom” Jan Pospieszalski. Te porównania nie są na wyrost. W piosence „Mury Bardów” Piekarczyk i Agnieszka Battelli śpiewają: „Jakże ojczyzny za gardło nie ścisnąć, jakże ojczyźnie...
Marcin Wolski
Kaczmarski w jakiejś części pozostaje tajemnicą – samotnikiem, najpełniej wypowiadającym się w sztuce Znajomość z Jackiem Kaczmarskim jest w moim życiu elementem ważnym, choć trudno nazwać to przyjaźnią. Nasze ścieżki przecinały się sporadycznie, choć pamiętam, że to ja byłem szefem jury na Warszawskim Jarmarku Piosenki, które zachwyciło się jego debiutem i dało główną nagrodę za „Obławę”. Byłem też na jednym z jego późnych koncertów w prywatnym mieszkaniu w Milanówku... Inna sprawa, czy Jacka można było poznać tak do końca. Wypowiadał się w swojej twórczości, choć często bywały to wypowiedzi sprzeczne, bywał bowiem jednocześnie bardem solidarnościowej rewolucji i „kosmo-Polakiem”, nie oszczędzał naszych narodowych przywar i samego siebie. Burzyły się jego geny polskie i żydowskie....
Maciej Parowski
W Iranie w latach 1988–1998 zginęło w podejrzanych okolicznościach kilkudziesięciu pisarzy, filmowców i intelektualistów niewygodnych dla Islamskiej Republiki. Rasoulof, reżyser niepokorny, którego pociąga i fabuła, i formy paradokumentalne, zrobił o tym mroczny film „Rękopisy nie płoną” i... wpakował się w tarapaty. Za poprzedni, niemiły władzom, obraz ma wyrok kilku lat i zakaz pracy w zawodzie, toteż to dzieło wyprodukował i podpisał samotnie, by nie narażać ekipy. Dostaje światowe nagrody, ale są powody, by bać się o losy reżysera. Synteza klimatów kafkowskich i realistycznego, politycznego thrillera każe widzowi doświadczyć bezsilności wobec totalitarnej władzy. Od początku oglądamy siepaczy, agentów czy jak ich tam zwał, którzy wyglądają na uciekinierów. Właściwie są jednym i...
Filip Rdesiński
KSIĄŻKA \ Biografia Bruce’a Na polskim rynku ukazała się najnowsza biografia Bruce’a Springsteena. Autor „Bruce’a” Peter Ames Carlin nie napisał, jak to w przypadku muzycznych biografii bywa, kompilacji z magazynów plotkarskich, wywiadów z artystą i wcześniejszych publikacji. Ta książka powstała przy czynnej współpracy Springsteena. Carlin miał nieograniczony dostęp do artysty i jego rodziny i stworzył odarty z mitów, autentyczny jego portret. KSIĄŻKA \ Strachwitz odkryty na nowo Hyacinth graf Strachwitz to postać niejednoznaczna i tajemnicza zarazem. Był to jeden z najwybitniejszych dowódców okresu II wojny światowej, walczył po stronie nazistowskich Niemiec. Jednocześnie był oficerem starej daty, o doskonałym warsztacie wojennym, przestrzegający zasad honorowych. Książka Hansa...
Filip Rdesiński
To wbrew mojej naturze, aby zostawiać rzeczy niedokończone, w tym wypadku niezdobyty Everest i niedokończoną Koronę Ziemi – mówi dr Bartłomiej Wróblewski, alpinista, członek Klubu Wysokogórskiego w Poznaniu, konstytucjonalista, dyrektor Instytutu Prawa SWPS w Poznaniu, członek Rady Programowej PiS Trzeci raz i w końcu sukces. Zdobył Pan Mount Everest. Pamiętam jednak, że po drugiej porażce miał Pan wątpliwości, czy kontynuować tę przygodę. Co przeważyło: potrzeba zamknięcia niedokończonych spraw czy siła przyciągania Everestu? Everest uczył mnie przez trzy lata pokory. Góra nie chciała się poddać. Wyprawy w 2012 r. i 2013 r. obfitowały w trudne i bolesne doświadczenia. Nie miałem jednak wątpliwości, że wrócę w Himalaje. To wbrew mojej naturze, aby zostawiać rzeczy niedokończone, w tym...
Maciej Pawlak
Projekt nowelizacji prawa geologicznego i górniczego, który przeszedł pierwsze czytanie w Sejmie, jest ostro krytykowany przez środowiska inwestorów poszukujących gazu i ropy ze źródeł konwencjonalnych oraz z pokładów łupkowych. Podczas ostatniego posiedzenia Komisji Nadzwyczajnej ds. Energetyki i Surowców Energetycznych posłowie głosowali poprawki zgłoszone do tekstu nowelizacji. Jednak w opinii inwestorów, większość kluczowych postulatów zaproponowanych przez branżę nie zyskała uznania posłów Okazuje się, że rządowy projekt nowego prawa jest zbyt restrykcyjny z punktu widzenia branży inwestorów. I to pomimo braku zapisu o obowiązkowym udziale państwowej spółki (NOKE) we wszystkich konsorcjach wydobywczo-eksploatacyjnych ropy i gazu, co mocno krytykuje opozycja. Za portalem gazlupkowy...
Maciej Pawlak
Pociągi Pendolino pojadą w grudniu – zapowiedziała w TVP wyraźnie podenerwowana wicepremier Elżbieta Bieńkowska. Wydarzenia ostatnich tygodni wskazują jednak, że takiej pewności wcale nie ma. Sprawa kontraktu na dostarczenie przez francusko-włoski Alstom Pendolino dla PKP Intercity budzi coraz więcej wątpliwości Jeden z portali ujawnił, że mimo niespełnienia warunków przetargu Francuzi otrzymali od Intercity prawie 80 proc. należności za pociągi. Okazało się też, że obie strony rok temu nieformalnie zgodziły się na obniżenie poziomu prędkości maksymalnej Pendolino (z 250 do 200 km/godz.). Jeszcze kilka miesięcy temu, zaraz po pojawieniu się w Polsce pierwszych zamówionych pociągów, władze przekonywały społeczeństwo o kolejnym sukcesie, który przybrał postać Pendolino. Chór...
Gazoport w Świnoujściu miał być pierwszym tego rodzaju projektem zrealizowanym w Europie Środkowo-Wschodniej. Miał być, lecz nie będzie. Wyprzedzą nas Litwini, którzy do końca roku uruchomią terminal w Kłajpedzie Gazoport w Kłajpedzie pozwoli na całkowite zaspokojenie potrzeb Litwy, która obecnie zużywa ok. 3 mld m sześc. gazu rocznie. Dotychczas Litwini, skazani na gaz rosyjski dostarczany rurociągiem przez Białoruś, musieli godzić się na mocno zawyżone ceny. Teoretycznie uruchomienie litewskiego terminalu pozwoliłoby na całkowitą rezygnację z usług Gazpromu. Jednak, jak twierdzi litewski minister energetyki Jarosław Niewierowicz (który do rządu Algirdasa Butkeviciusa trafił z rekomendacji Akcji Wyborczej Polaków na Litwie), gazoport ma być przede wszystkim elementem systemu...
Dawid Wildstein
Miesiąc temu napisałem z Wojciechem Muchą tekst, w którym przedstawialiśmy europejskie partie nacjonalistyczne i skrajnie prawicowe jako element „długiego ramienia Moskwy”. Sojuszników Kremla, przy pomocy których Putin usiłuje wpływać na politykę europejską i dostosowywać ją do swoich celów. Ostatnie wybory do europarlamentu pokazały silny wzrost poparcia dla partii nacjonalistycznych. A reakcje ich liderów na ten sukces potwierdzają, niestety, w pełni naszą tezę W ostatnich wyborach do europarlamentu wzrosła liczba europosłów wywodzących się ze skrajnej, eurosceptycznej prawicy. Mają 108 mandatów, czyli prawie dwukrotnie więcej niż uzyskali w wyborach z 2009 r. Jest ich aktualnie blisko trzy razy tyle co tzw. europejskiej skrajnej lewicy. Tym samym stają się oni dużo ciekawszym...
Tomasz Mysłek
Bruksela prosi Bułgarię o zawieszenie budowy gazociągu Komisja Europejska naciska na władze Bułgarii, aby wycofały się z budowy rosyjskiego Gazociągu Południowego, gdyż „mamy podstawy przypuszczać, że bułgarskie prawo dotyczące zamówień publicznych zostało naruszone”. Ponadto „Komisja proponuje wszystkim krajom – uczestnikom projektu – odłożyć jego realizację do czasu, gdy wszystkie umowy i rozstrzygnięcia będą zgodne z prawem UE”. To stanowisko Brukseli dotyczy też Włoch, Austrii, Chorwacji, Słowenii i Węgier. 3 czerwca KE oficjalnie poprosiła władze w Sofii, aby zawiesiły budowę swojego odcinka South Stream. Zalecenia władz UE Według zaleceń Komisji Europejskiej, Polska musi uporać się z przeszkodami, które utrudniają rozwój konkurencyjnej gospodarki. W opinii Komisji, rząd w...
Antoni Rybczyński
Władimir Putin dokonał największych od dwóch lat zmian kadrowych. Część to reakcja na konflikty na jego dworze, część takie konflikty z pewnością wywoła. Wspólny mianownik wszystkich roszad to awanse czekistów. Mundurowi zajmują kolejne ważne stanowiska, a car wzmacnia ochronę reżimu, choć ten dziś wydawać się może silny, jak nigdy Tak popularny nie był od czasów poprzedniej wojny. Ostatni sondaż opublikowany przez Centrum Lewady pokazuje, że Putina popiera 83 proc. Rosjan. To 18 punktów proc. więcej niż na początku roku i niewiele mniej niż rekordowe 88 proc. z września 2008 r. Z taką legitymacją można właściwie wszystko. Więc Putin wzmacnia reżim, obsadzając ważne stanowiska zaufanymi czekistami. Charakter tych roszad wskazuje, że zapobiegliwie gotuje się na możliwe niepokoje...
Dawid Wildstein
Nie będzie pokoju między nami a Putinem. Ale robimy też wszystko, by wojny nie było. Musimy pamiętać, że Rosja jest bardzo specyficznym, trudnym krajem. Jak to mówił słusznie pewien poeta rosyjski, Rosji rozumem nie pojmiesz. Czyli musimy pojąć, że Rosja jest zdolna do wszystkiego – z Mustafą Dżemilewem, przywódcą Tatarów krymskich, rozmawia Dawid Wildstein W jaki sposób Polska może wspomóc krymskich Tatarów, poza wręczeniem ich przywódcy nagrody pieniężnej? Ważne, by polska opinia publiczna wiedziała, co się na Krymie dzieje. Władze danego kraju zawsze liczą się z jego opinią publiczną. Fundamentalna jest więc rola mediów. Podstawową rzeczą jest, żeby wasze media prawdziwie relacjonowały wydarzenia na Ukrainie i na Krymie. Oraz rozpowszechniały to także w internecie. W ten sposób...
Ryszard Kapuściński
IX Zjazd Klubów „Gazety Polskiej” na długo pozostanie w pamięci wszystkich, którzy przyjechali do pięknego Sulejowa, żeby ponownie spotkać się i porozmawiać o sprawach, które nurtują tysiące Polaków skupionych wokół „GP” Wspaniała pogoda, wyjątkowi goście, fantastyczne koncerty, ważne decyzje, które podjęto w Sulejowie – to wszystko spowodowało, że tegoroczny zjazd był wyjątkowy, i to z wielu powodów. Pierwszy dzień poświęcony był sprawom organizacyjnym i problemom, z jakimi coraz częściej muszą mierzyć się w swojej działalności kluby. W szczerej rozmowie można było rozwiać wiele wątpliwości i odpowiedzieć na liczne pytania. Te odpowiedzi pomogą realizować nadrzędny cel klubów „GP” – przyszłość Polski. Występ Kabaretu Marcina Wolskiego i Pawła Piekarczyka, a następnie koncert Pawła,...
Tomasz Sakiewicz
Barack Obama nie przyjechał do Polski, by świętować rocznicę kontraktowych wyborów. Przyjechał, aby przy okazji tej rocznicy ogłosić nową politykę amerykańską wobec Europy Wschodniej i Rosji. Jednocześnie dał prztyczka Niemcom, przypominając, że to Polacy, a nie mieszkańcy Berlina obalili komunizm, i że to Polska jest dzisiaj najważniejszym sojusznikiem USA Kluczowy w przemówieniu Obamy fragment pokazuje, jaki jest zasięg zainteresowania polityki Waszyngtonu w tej części świata: „Wczoraj ogłosiłem nową inicjatywę w celu wzmocnienia bezpieczeństwa naszych sojuszników NATO i zwiększenia obecności zbrojnej NATO w Europie. Przy wsparciu Kongresu będzie to oznaczać więcej rozmieszczonego sprzętu dla szybszego reagowania w czasie kryzysu, więcej ćwiczeń i manewrów dla gotowości dodatkowych...
III Rzeczpospolita, w odróżnieniu od II RP, nie potrafi podziękować tym, którym zawdzięcza niepodległość Czy w czerwcu 1989 r. odnieśliśmy zwycięstwo? Uważam, że tak. Tylko problemem jest to, co dalej z tym sukcesem zrobiliśmy. Wielu z nas pamięta entuzjazm i radość z wygranej. Pokonaliśmy „czerwonego”, kładąc go na łopatki. To był knock-out. Niestety, chwilę później, po oficjalnym ogłoszeniu wyników wyborów do kontraktowego sejmu, liderzy tak zwanej konstruktywnej opozycji, z Lechem Wałęsą na czele, przestraszyli się niespodziewanego sukcesu i wyrazili zgodę na zmianę ordynacji przed drugą turą wyborów. W ten sposób przywrócili – odrzuconą przez głosujących – listę krajową, i tak dali wszystkim do zrozumienia, że wybór się nie liczy, że w nowej rzeczywistości ważne będą porozumienia...
Andrzej Waśko
Po Okrągłym Stole koniecznie trzeba więc było coś wymyślić, żeby mniejszość nadal rządziła większością. I wymyślono taki mechanizm, który z powodzeniem działał przez ćwierć wieku. Działał, ale już się wyczerpuje… Obraz polityki polskiej po wyborach do Parlamentu Europejskiego zależy od przyjętego punktu widzenia. Jeśli na wyniki majowej elekcji spojrzeć z dystansu, to okaże się, że najlepszym tłem dla nich jest cały proces polityczny dwudziestopięciolecia, które tak hucznie obchodził obóz władzy w rocznicę wyborów kontraktowych, 4 czerwca. Wygranymi ostatniej elekcji do Europarlamentu są bowiem ci politycy i te ugrupowania, które na scenie politycznej III RP obecne są od początku: Tusk, Kaczyński, Miller i Korwin-Mikke. Fala młodszych kandydatów na liderów: Ziobro, Gowin, Palikot –...
Joanna Lichocka
Odżywa rok 1968. Postęp dziejów to nie linia prosta, lecz spirala. Wszystko powraca, chociaż w nieco zmienionej formie. Wtedy wrażym symbolem była Gwiazda Dawida, teraz krzyż – z prof. Bogdanem Chazanem, lekarzem, dyrektorem Szpitala Ginekologiczno-Położniczego im. Świętej  Rodziny w Warszawie, rozmawia Joanna Lichocka „Jeśli komuś wiara przeszkadza być lekarzem, to nim nie będzie” – mówi wiceminister zdrowia Sławomir Neumann, z PO oczywiście. To dość jasny komunikat. Skierowany także do Pana. Myślę, że to było jakieś uogólnienie. Jestem pewny, że pan minister nie będzie stosował religijnych kryteriów przy dopuszczaniu lekarzy do pracy. Lekarz katolicki jest co najmniej tak samo dobrym lekarzem jak inny. Zasady zawarte w Dekalogu, zasada miłości bliźniego, wiara w Boga i wszystko...
Tomasz Łysiak
Wyrok w sprawie Tomasza Terlikowskiego to jedynie dalszy ciąg surrealistycznej historii, która rozgrywa się przed naszymi oczami od wielu lat – historii, w której Europa stacza się w barbarzyński niebyt, negując wszystkie podstawy cywilizacyjne, będące przecież jej fundamentem W 1984 r., w zapadłym regionie Kenii, zespół antropologów pod kierunkiem Richarda Leakeya dokonał niezwykłego odkrycia. W wyschniętym korycie rzeki Nariokotome jeden z naukowców natrafił na szczątki kostne. Były to niewielkie kawałki czaszki ludzkiej. Początkowo nie zrobiły one wielkiego wrażenia na Leakeyu, który zapisał w swoim dzienniku: „Nieczęsto zdarzało mi się widzieć coś mniej obiecującego”. Jednak w tym wypadku przeczucie go omyliło. Fragmenty czaszki okazały się jednym z najciekawszych odkryć...
Tomasz Terlikowski
Wyrok, jaki zapadł w mojej sprawie ostatnio w sądzie, nie ma nic wspólnego z prawami osób transseksualnych, ale jest istotnym elementem walki o język, a co za tym idzie – także o rzeczywistość Sąd – i nie jest to żart – kilkanaście dni temu zakazał mi wypowiadania się o pewnej osobie z Twojego Ruchu. Osoba ta znana jest z tego, że kiedyś była kimś innym (tego, kim była, też nie wolno mi przypominać, bo sąd uznał, że ma możliwość zmiany nie tylko rzeczywistości, lecz także przeszłości, i zakazał przypominania, kim kiedyś była), a teraz twierdzi, że jest kimś innym. Nie wolno mi także, w odniesieniu do tej konkretnej osoby, przypominać, że procedura tzw. zmiany płci (a dotyczy to zarówno jej aspektu prawnego, jak i biologicznego) w istocie nie zmienia płci, bo nie ma władzy nad ludzkimi...
Magdalena Piejko
Każde pokolenie musi sobie zapracować na błogosławieństwo wolności – powiedział prof. Jerzy Marcinkowski z Uniwersytetu Wrocławskiego podczas manifestacji solidarności ze skazanymi w procesie za protest na wykładzie Zygmunta Baumana we Wrocławiu. 4 czerwca tysiące, w większości młodych, ludzi protestowało przeciwko wyrokowi sędziego Pawła Chodkowskiego „Wszystkich nas nie zamkniecie” – pod takim hasłem odbywał się protest. – Wolność wyrażania opinii jest matką wszystkich wolności, nasi oponenci mają prawo zaprosić Baumana, co nie znaczy, że my nie możemy wykrzyczeć im w twarz, że jest to dla nas haniebne wydarzenie – mówił podczas protestu prof. Jerzy Marcinkowski. – To jest elementarz w tych krajach, w których komunizm nie musiał upadać, bo nie było dostatecznie dużo Baumanów, żeby go...
Maciej Marosz
Politycy, którzy 4 czerwca 1992 r. znaleźli się na liście Macierewicza, w III RP radzą sobie doskonale. Zostawali ministrami, prominentnymi posłami, odgrywali kluczową rolę w zakładaniu partii politycznych i dochodzili do wpływowych stanowisk w organach władzy Na liście przygotowanej w 1992 r. przez ówczesnego szefa MSW Antoniego Macierewicza znaleźli się ówczesny prezydent Lech Wałęsa i marszałek sejmu Wiesław Chrzanowski. Było na niej również trzech ówczesnych ministrów i ośmiu wiceministrów, trzech wysokich urzędników Kancelarii Prezydenta i 50 parlamentarzystów. Lista była przygotowana w związku z realizacją uchwały lustracyjnej z 28 maja 1992 r. Czerwoni luminarze Po tzw. nocnej zmianie, okresie rządów SLD i – ostatnio – PO, „bohaterowie” listy mają się znakomicie. Dotyczy to...
Grzegorz Wierzchołowski
Politycy, którzy 4 czerwca 1992 r. znaleźli się na liście Macierewicza, w III RP radzą sobie doskonale. Zostawali ministrami, prominentnymi posłami, odgrywali kluczową rolę w zakładaniu partii politycznych i dochodzili do wpływowych stanowisk w organach władzy Na liście przygotowanej w 1992 r. przez ówczesnego szefa MSW Antoniego Macierewicza znaleźli się ówczesny prezydent Lech Wałęsa i marszałek sejmu Wiesław Chrzanowski. Było na niej również trzech ówczesnych ministrów i ośmiu wiceministrów, trzech wysokich urzędników Kancelarii Prezydenta i 50 parlamentarzystów. Lista była przygotowana w związku z realizacją uchwały lustracyjnej z 28 maja 1992 r. Czerwoni luminarze Po tzw. nocnej zmianie, okresie rządów SLD i – ostatnio – PO, „bohaterowie” listy mają się znakomicie. Dotyczy to...
Piotr Lisiewicz
W czasie, gdy 4 czerwca na placu Zamkowym w Warszawie establishment w bizantyjskim stylu świętował „25 lat wolności”, tajniacy we Wrocławiu usiłowali zamknąć Annę Kołakowską, która jako 17-latka była najmłodszym więźniem stanu wojennego, a teraz demonstrowała wraz z tysiącami młodych ludzi przeciwko zamykaniu opozycjonistów w III RP. Trudno o bardziej symboliczny obrazek – Polscy politycy cierpią na deficyt skromności. Gdy chodzi o rocznicowe obchody, to biorąc pod uwagę całą skalę podobnych rytuałów, od ascezy Skandynawów do bizantyjskiego przepychu Wschodu, to zbliżyliśmy się właśnie do Istambułu – komentuje pompę, z jaką zorganizowano warszawskie obchody, dr. hab. Rafał Chwedoruk, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego. Według dr...
Grzegorz Wierzchołowski
Jarosław Bratkiewicz, dyrektor polityczny MSZ, prowadzi na stronach resortu bloga, w którym brutalnie atakuje PiS, braci Kaczyńskich i opozycję. Bratkiewicz to absolwent sowieckiej uczelni MGIMO, na której kształcił się m.in. obecny szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow Na początku lat 90. Bratkiewicz jako pracownik BBN wkroczył do redakcji prawicowego dziennika „Nowy Świat”, w którym pisali m.in. Tomasz Sakiewicz i Anita Gargas. Bratkiewicz i jego kolega z BBN bezprawnie domagali się wydania oryginału zdjęcia ilustrującego jeden z artykułów. „Zachowywali się jak funkcjonariusze z lat 70.” – pisał „Nowy Świat”. W 2008 r. Lech Kaczyński w wywiadzie dla „Newsweeka” powiedział: „Dyrektorem...
Dorota Kania
Tydzień przed debatą nad uchyleniem immunitetu posłowi PiS Mariuszowi Kamińskiemu, byłemu szefowi Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Sąd Okręgowy w Warszawie wydał wyrok przyznający gigantyczne odszkodowanie człowiekowi, wobec którego CBA prowadziło działania. Ta korelacja wydarzeń być może jest przypadkowa, ale bezspornym faktem pozostaje to, że decyzja sądu „wzmacnia” wniosek prokuratora generalnego dotyczący uchylenia immunitetu Kamińskiemu Jakby tego było mało, dzień przed posiedzeniem sejmu w tej sprawie okazało się, że szef Biura nie pozwolił swojemu poprzednikowi zabrać głosu podczas tajnego posiedzenia sejmu. Strach przed wystąpieniem Kamińskiego Biuro poinformowało marszałek sejmu Ewę Kopacz, że Kamiński nie otrzymał zezwolenia szefa CBA na udzielanie informacji...
Piotr Lisiewicz
W TVN pokazali niegdysiejszego bohatera Solidarności, biznesmena Władysława Frasyniuka, który wiwatując w czasie uroczystości z okazji 4 czerwca wymachiwał rękami niczym nastolatka na koncercie. Niestety, nie było słychać, co przy tej okazji krzyczy. Jednak nasz informator stał tuż obok Frasyniuka i podsłuchiwał. Potem przekazał nam, że brzmiało to tak: „Hura! 25 lat temu udało mi się oszukać zwykłych robotników i dogadać z komunistami. Hura! Dzięki temu jestem dziś biznesmenem z firmy Fracht, a oni gówno mają ze swojej walki. Hura! Oni stracili zdrowie i mają 720 zł emerytury. Hura! A ja mam kokosy. Niech żyje wooolność! Hura, hura, hura!”. Przy okazji 4 czerwca TVN, której założyciel Mariusz Walter miał wedle koncepcji rzecznika junty stanu...
Marcin Wolski
W dniach pobytu Obamy w Polsce bardzo wielu ludzi zauważyło nagle, że mamy w Polsce prezydenta, który zachowuje się jak prawdziwy. Jak orzeł z poprzedniego roku, który jednak był z prawdziwej czekolady, a nie substancji czekoladopodobnej. Przed Zamkiem czytał pięknie, nie mącąc snu zgromadzonym przywódcom Europy, których poderwał dopiero Obama, mówiąc z głowy. Oprócz przywódców kontynentu zjawiła się tam w komplecie III RP i trudno się dziwić, że na ich widok prezes Kaczyński dostał ciężkiej alergii. Tym pewniej mógł czuć się nasz Gajowy. Wielu zastanawiało się, czy był to ten sam człowiek, który parę dni wcześniej łkał na pogrzebie ruskiego dyktatora w polskim mundurze. Niektórzy tak jak ja doszli do...
Tomasz Sakiewicz
Była cudowna czerwcowa noc, gdy spacerowałem po ulicy Pięknej w Warszawie. Nieoczekiwanie tuż pod płotem ambasady USA znalazłem list, który najwyraźniej zamiast przelecieć przez płot, odbił się i został po stronie miasta. Oto jego treść: „Attaché wojskowy ambasady USA w Warszawie Pułkownik … (niestety, nazwisko nieczytelne) Szanowny Panie Pułkowniku, już we wstępie mojego listu chciałem zadeklarować, że zawsze byłem po stronie świata zachodniego. Moje szczegółowe wybory, często wyglądające na sprzeczne z polityką waszego rządu, podyktowane były bieżącymi okolicznościami wymuszającymi konkretne działania. Wyboru opcji zachodniej dokonałem już w latach 80., wyjeżdżając z kraju. Człowiek, który ułatwił mi zdobycie paszportu, polecił mi, bym spotkał się z moim opiekunem duchowym w...