Macron jako Leoncio oraz schabowy i knedliki w Strasburgu
Mam poczucie déjà vu. Znowu Strasburg. Znowu budynek Parlamentu Europejskiego (o którym kolega – długoletni europoseł mówi z przekąsem, że to realizacja „snu pijanego architekta”). Znowu debata o...