Nie deptać prawników

Dodano: 08/02/2012 - Nr 6 z 8 lutego 2012

Od lat partia przekonuje nas, czyli publikę, że jest formacją liberalną, co w istocie powinno oznaczać, iż ideał wolności ma dla niej znaczenie większe niż inne społecznie artykułowane wartości. Dla archetypicznego liberała nie równość, nie braterstwo czy solidarność zajmują czołowe miejsce na podium, lecz właśnie wolność. Najczęściej pod rękę z własnością, czyli dobrem, którego wolność ma być tarczą i opoką. Możliwość korzystania z wolności kończy się tam, gdzie nasza swoboda narusza wolność innych. Podobnie korzystanie z własności znajduje kres w miejscu ingerencji we własność drugiego. Tak wzajemnie, w sprzężeniu zwrotnym, współistnieją owe dwie megawartości systemu liberalnego. W ostatnich tygodniach za sprawą ochrony praw autorskich dochodzi na naszych oczach do istotnego konfliktu obu zbratanych wartości liberalnych. Ochrona własności intelektualnej jednych powoduje zagrożenie czy wręcz atak na wolności innych. Oczywiście polem głównej konfrontacji jest ACTA, którą „liberalny”
     
42%
pozostało do przeczytania: 58%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze