Rekin na grillu, muchy w nosie. Zwierzęta, których nie znamy

Na najmniejszym kontynencie świata nigdy nie brakuje słonecznej pogody, rajskich plaż i uśmiechniętych twarzy. Australia to wymarzone miejsce na egzotyczną podróż.

Czarny trójkąt rekiniej płetwy pędzi nad powierzchnią oceanu na spotkanie z surferem, plażowicze na brzegu krzyczą w panice. Po chwili woda pieni się i przybiera kolor czerwony. Czerwony jak plamka na odwłoku jadowitego pająka redbacka, bliskiego krewnego czarnej wdowy, który kąsa ofiary z prędkością maszyny do szycia. Taką wizją Australii karmiona jest nasza wyobraźnia. Są to jednak rzadkie – wyolbrzymione przez media – przypadki ataków zwierząt na człowieka.

Australia to kraj przede
[pozostało do przeczytania 78% tekstu]
Dostęp do artykułów: