Nr 20 z 17 maja 2017

Michał Rachoń
Kiedy na łamach, w eterze i na antenie brylowali wychowankowie dziennikarskiej szkoły stanu wojennego, dzieci resortu i prominentów z „5-10-15”, alternatywa nie istniała. Wówczas powstała „Gazeta Polska Codziennie”... A było tak pięknie. O tym, kto mógł, a kto nie mógł napisać na łamach gazety lub czasopisma, decydował Adam. O tym, kto występował na antenie jednej (względnie drugiej) telewizji, decydował Lew, ewentualnie Zygmunt (względnie Piotr, w zależności od wersji paszportu) lub Mariusz, o którym Jerzy Urban jeszcze w roku ’83 pisał w liście do Kiszczaka, że „nadaje się na szefa realizacji programów radiowych i telewizyjnych, jednym słowem nie na szefa pionu propagandy, ale na główną siłę koncepcyjno-fachową”. I trwało to sobie tak pięknie między Piotrem, Mariuszem a Adamem aż...
Katarzyna Gójska-Hejke
W 2010 r. na Krakowskim Przedmieściu ówczesna władza organizowała bądź co najmniej inicjowała ataki na obrońców Krzyża Pamięci. Premier Tusk szydzenie ze zmarłych nazywał happeningami, policja obserwowała to jawne łamanie prawa i nie podejmowała interwencji. Chodziło o to, by wywołać jak najbardziej powszechne odczucie pogardy wobec tych, którzy domagali się prawdy i pamięci o straszliwym 10 kwietnia. W kolejnych latach Platforma uznała, że nie potrzebuje już przepychanek na Krakowskim Przedmieściu. Były problemy z dojściem do miejsca, na którym w pierwszych chwilach po śmierci polskiej delegacji postawiono krzyż, ale ataki zorganizowanych grup ustały, a przynajmniej osłabły. Kilka miesięcy temu obrońcy III RP i kłamstwa smoleńskiego powrócili do akcji sprzed siedmiu lat....
Tomasz Łysiak
Słowa Jarosława Kaczyńskiego wypowiedziane w trakcie obchodów miesięcznicy tragedii smoleńskiej podchwyciły salonowe media i natychmiast obłożyły olbrzymią dawką hejtu i rechotu. Jednak słowa te zostały całkowicie wyjęte z kontekstu. Zdanie „te białe róże, które tam widać, to właśnie symbol nienawiści i głupoty, skrajnej głupoty i skrajnej nienawiści” – odnosiło się do zaistniałych wydarzeń, kiedy ludzie z białymi różami wtargnęli w przestrzeń modlitwy i refleksji, przynosząc groźby, nienawiść, a nawet agresję fizyczną – uderzenie w twarz Adama Borowskiego. Odcięcie tego kontekstu i cytowanie samego zdania jako zabawnego quasi lapsusu językowego to po prostu zwykła nieuczciwość. I to wykonywana w stosunku do premiera Kaczyńskiego po raz kolejny. Dość wspomnieć sprawę „gorszego sortu”...
Marcin Wolski
Zastanawiam się nieomal codziennie, dlaczego mimo niewątpliwych sukcesów poparcie dla ugrupowania rządzącego utrzymuje się mniej więcej na tym samym poziomie. Mimo akceptacji dla czołowych reform („500+”, obniżenie wieku emerytalnego), zaskakująco dobrych wyników gospodarczych, spadającego bezrobocia, zwyżkującej giełdy, tak naprawdę za Dobrą Zmianą stoi murem 1/3 Polaków. A reszta? Jest oczywiście totalna opozycja, chociaż ostatnio jakby spuszcza z tonu, i są potężne siły, których interesy zostały w najwyższym stopniu zagrożone. Od służb przez MON po wymiar sprawiedliwości i oświatę trwa prawdziwa rewolucja, która po wyborach samorządowych może przemienić się w prawdziwą katastrofę. Tyle że wskutek zmian ucierpieć może tylko znikoma mniejszość – jaki bowiem był procent pałujących w...
Tydzień temu przemierzałem południe Włoch. W tej podróży przez setki kilometrów autostradą Adriatica, wąskimi uliczkami kamiennych miasteczek i krętymi górskimi drogami towarzyszył mi... No, czym mogłem jeździć po słonecznej Italli? Oczywiste odpowiedzi to: czerwone Ferrari, żółte Lamborghini lub uroczy Fiat 500. Żadna z nich nie jest prawidłowa, bo przez całą podróż prowadziłem… tramwaj. Koszmar z dzieciństwa. Już jak jeździłem z mamą do przedszkola, mając do wyboru tramwaj lub autobus, zawsze wybierałem to drugie. Pełnię szczęścia osiągałem wtedy, gdy trafiłem na starego, śmierdzącego olejem napędowym „ogórka”, w którym można było się oprzeć o pokrywę silnia i być blisko kierowcy oraz jego monstrualnej kierownicy. Tramwaje mnie drażniły. Dźwięk wydawany przy przyśpieszaniu sprawiał,...
Artur Szczepanik
Azerbejdżan i sport... Jeśli ktoś ma jakiekolwiek skojarzenia, to ewentualnie z zapaśnikami, judokami czy ciężarowcami. Najczęściej naturalizowanymi. A w wypadku piłki nożnej Azerowie mogą kojarzyć się polskim kibicom co najwyżej z ekipą, która kilka lat temu przegrała z reprezentacją Polski 0:8. I chyba tyle. Ale taki obraz sportu w najbogatszym z kaukaskich krajów to już historia. Tak jak kraj pięknieje z każdym dniem, tak samo coraz wyższy poziom osiągają tamtejsi sportowcy. Wystarczy powiedzieć, że tylko w najbliższych dniach mieszkańców Baku czekają emocje związane z Islamskimi Igrzyskami Solidarności i wyścigiem Formuły 1! I tak nad Morzem Kaspijskim pod koniec maja już po raz drugi spotkają się najlepsi kierowcy F1 na świecie. Prawdziwym hitem będą jednak piłkarskie...
Wojciech Kamiński
„Proszę brać antybiotyk przez dziesięć dni” – takie zdanie słyszał od lekarza każdy. Jednak połowa z nas się nie zastosowała do tego polecenia. Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) przestrzeganie zaleceń terapeutycznych w leczeniu chorób przewlekłych wynosi zaledwie 50 proc. Prof. Zbigniew Gaciong i prof. Przemysław Kardas piszą w podręczniku dla lekarzy pt.: „Nieprzestrzeganie zaleceń terapeutycznych”, że w niektórych chorobach przewlekłych, na przykład w nadciśnieniu tętniczym, połowa pacjentów przerywa rozpoczęte leczenie w ciągu roku. „Wyniki bezpośredniego pomiaru stężenia leków w moczu lub surowicy wykazują, że co najmniej jedna czwarta pacjentów ich nie przyjmuje mimo deklarowanego stosowania się do wspólnie ustalonych zasad terapii!”. Nie trzeba być lekarzem, żeby...
Jacek Liziniewicz
Juliusz Cezar pisał o nich, że są podobne do saren. Pliniusz Starszy wskazywał, że to zwierzę przypominające woła. Przezywano ich leśnymi osłami, a także utożsamiano z reniferami, a nawet jednorożcami. Wszystkie te obelgi mało łosia obchodzą. Znosi to z wrodzonym sobie spokojem. Łoś to prawdziwy leśny dziwak. Długie, chude nogi, zwane w gwarze myśliwskiej badylami, ledwo unoszą ogromny, ważący nawet 700 kg tułów. Wielki pysk groteskowo nie pasuje do całej reszty. Jakby tego było mało, zdarza się, że na głowie łoś nosi ogromne poroże, które może osiągać 1,2 m długości przy rozpiętości 2 m i masie do 20 kg. Pewnie dlatego każdemu, kto spotka to zwierzę w lesie, kojarzy się ono z czymś innym. A to z koniem, a to z jeleniem albo jeszcze innym gatunkiem. Każdy może sobie wyrobić własne...
Podobno sekret smaku tego sera tkwi w tatrzańskiej roślinności, którą jedzą owce i której aromaty przenikają wraz z owczym mlekiem do oscypka. Twardy, słony, o wyraźnym posmaku wędzenia ser z owczego mleka, wyrabiany ręcznie na halach w pasterskich bacówkach i tylko w okresie wypasu i dojenia owiec, czyli od maja do października. Taki jest oscypek. Tradycje jego wyrabiania i recepturę polscy górale zawdzięczają pasterzom wołoskim, pochodzącym z Bałkanów, którzy już w XIV w. przywędrowali na Podhale. Oscypek w 2007 r. uzyskał status produktu regionalnego PDO, a tym samym UE określiła jego parametry i wyznaczyła miejsca, gdzie i jak może być wyrabiany. Pomimo to jest jednym z najczęściej podrabianych serów. Prawdziwe oscypki ważą od 60 do 80 dag i mierzą od 17 do 23 cm. Produkuje się...
Robert Swaczyński
Na najmniejszym kontynencie świata nigdy nie brakuje słonecznej pogody, rajskich plaż i uśmiechniętych twarzy. Australia to wymarzone miejsce na egzotyczną podróż. Czarny trójkąt rekiniej płetwy pędzi nad powierzchnią oceanu na spotkanie z surferem, plażowicze na brzegu krzyczą w panice. Po chwili woda pieni się i przybiera kolor czerwony. Czerwony jak plamka na odwłoku jadowitego pająka redbacka, bliskiego krewnego czarnej wdowy, który kąsa ofiary z prędkością maszyny do szycia. Taką wizją Australii karmiona jest nasza wyobraźnia. Są to jednak rzadkie – wyolbrzymione przez media – przypadki ataków zwierząt na człowieka. Australia to kraj przede wszystkim przyjazny, a dla Polaka – na pewno egzotyczny i pełen niespodzianek. Aussie, czyli Australijczyk, już na lotnisku wita turystów...
Patrząc przez pryzmat „Gazety Polskiej” na kończący się wiek XIX, staniemy się świadkami niewyobrażalnego postępu cywilizacyjnego, jaki przyniósł wiek pary i elektryczności, dowodząc wielkości człowieczego geniuszu i mocy nauki otwierającej przed ludzkością świetlaną przyszłość. Ale to równocześnie jedna z najbardziej burzliwych epok w dziejach, wstrząsana przez wojny, rewolucje i powstania, przemawiająca głosem uciśnionych narodów walczących o niepodległość. To epoka kształtowana przez Napoleona Bonaparte i Ottona von Bismarcka, przesiąknięta ideałami demokratycznymi i wolnościowymi, a jednocześnie zagrożona przez imperialistyczną politykę wielkich mocarstw. I taki jej obraz kreślić będzie „Gazeta Polska”, podejmując próbę rekonesansu minionego stulecia i zachowując świadomość, że...
Masaż serca powinien być wykonywany w odpowiednim rytmie. Fachowcy polecają „Stayin’ Alive” grupy Bee Gees. – Nie widziałem jej – mamroczę. – Wyskoczyła nagle... Styczniowy wieczór, samochód mruczy na zaśnieżonej drodze. Między zderzakiem a przydrożnym drzewem jęczy kobieta. Skąd się tu wzięła? Na miejscu wypadku pojawiają się ludzie. Ktoś otwiera drzwi kierowcy, mówi do mnie, ktoś inny wyłącza silnik. Jestem bezwładny, gdy wyciągają mnie z pojazdu, nie przestaję powtarzać: „Nie widziałem jej, nie wiem, skąd się wzięła”. Ratownicy obmacują moją głowę, zadają mi różne pytania, układają w bezpiecznej pozycji. Dziewczyna przygnieciona przez samochód do drzewa ma złamaną nogę. Do przyjazdu karetki dotrwała w cieple i pod dobrą opieką. Kierowca (czyli ja) tylko w szoku, lekko przemarzł...
Prawie 100 lat przed Katyniem, nie bez głosów sprzeciwu i protestów, dokonano w Watykanie beatyfikacji Andrzeja Boboli, misjonarza polskich Kresów i autora tekstu ślubów lwowskich Jana Kazimierza. W latach 60. XVII wieku Bobola nawracał ludność polską zagrożoną wpływami Rosji i prawosławia. W obliczu śmierci nie chciał wyrzec się wiary katolickiej. W dniu jego beatyfikacji car Mikołaj I (formalny zwierzchnik Cerkwi) zapłonął nie tylko gniewem, ale też dziką wściekłością i skazał na śmierć sześciu Polaków wcielonych do rosyjskiej armii. Rząd carski nie szczędził nacisków, by Pius IX nie odważył się ogłosić, że uznaje Andrzeja Bobolę za błogosławionego. A jednak 30 października 1853 r. beatyfikacja została dokonana i towarzyszył jej królewski wręcz splendor. „Wnętrze całej bazyliki św....
18 maja 1944 r. na ruinach klasztoru Monte Cassino zatknięta została polska flaga ‒ zakończyła się jedna z najdłuższych i najkrwawszych bitew II wojny światowej. Wiosna 1944 r. to nie był dobry czas dla sprawy polskiej. Chociaż cała prawda o zdradzie, jakiej dopuścili się w Teheranie nasi sojusznicy, nie została jeszcze ujawniona, to słowa Winstona Churchilla wygłoszone na posiedzeniu Izby Gmin 22 lutego 1944 r. były dla Polaków szokiem. Brytyjski premier powiedział m.in.: „Nie gwarantowaliśmy nigdy żadnej określonej linii granicznej Polski”. Stało się jasne, że Churchill i Roosevelt dogadali się ze Stalinem i zapewne zgodzili, aby wschodnią granicę Rzeczypospolitej stanowiła tzw. linia Curzona ‒ a przecież za tą, wymyśloną zresztą przez brytyjskich polityków u schyłku I wojny...
Jan Przemyłski
Przestępcy są w stanie przejąć dane zapisane na kartach płatniczych i za ich pomocą dokonać zakupów lub wypłaty gotówki bez wiedzy posiadacza karty. To skimming. Rozwój technologiczny i, co za tym idzie, wprowadzenie coraz to nowszych form elektronicznych płatności pociągnęły za sobą wykształcenie i rozwój nowego rodzaju przestępczości bankowej. Wykradanie pieniędzy z kont to metoda stosowana także przez złodziei w Polsce, którzy poprzez nielegalne urządzenia zamocowane na bankomatach są w stanie wykraść takie dane jak numer naszej karty, data ważności, a także kod PIN. Jak działają skimmerzy? W miejscu, gdzie wkładamy kartę, przestępcy montują specjalne nakładki, które skanują dane z karty płatniczej. Potem są one przenoszone na inną, często skradzioną lub podrobioną kartę. Natomiast...
Tomasz Terlikowski
Objawienia Matki Bożej w Fatimie wciąż są aktualne. I wiele wskazuje na to, że przynajmniej część z ich treści pozostaje nieodkryta. Obchody 100. rocznicy początku Objawień Matki Bożej w Fatimie, a także kanonizacja dwójki z trojga wizjonerów (Hiacynty i Franciszka Marto) ożywiło, nigdy zresztą nieuśpioną, dyskusję na temat pełnej treści tajemnic fatimskich, a także tego, co Maryja chciała nam objawić. Deklaracje Benedykta XVI jasno wskazują, że tajemnice fatimskie wcale się ostatecznie nie wypełniły i że wiele jeszcze przed nami. Nie, nie musi to oznaczać – co sugeruje choćby Antonio Socci – że Stolica Apostolska zataiła przed opinią publiczną część objawienia (tzw. czwartą tajemnicę czy część tajemnicy trzeciej). Wystarczy bowiem przeczytać uważnie tajemnicę trzecią, by dostrzec w...
Ostatnie dwa miesiące w Radzie Gospodarczej Strefy Wolnego Słowa to szereg wydarzeń i decyzji organizacyjnych oraz zatwierdzonych planów na najbliższe tygodnie. Chciałbym w skrócie przybliżyć Państwu, nad czym pracujemy i jaki jest nasz status organizacyjny. 9 marca w Warszawie, w CP Foksal, odbyło się pierwsze spotkanie, na którym 12 Członków Założycieli przyjęło Statut, wybrało Zarząd i Komisję Rewizyjną. Już w pierwszym tygodniu kwietnia Stowarzyszenie zostało zarejestrowane przez KRS (nr 0000671000). Pełna nazwa Stowarzyszenia to: Rada Gospodarcza Stefy Wolnego Słowa. Zapraszamy na naszą stronę: www.radagospodarcza-sws.pl, przez którą można przystąpić do Rady oraz wymienić się poglądami i podzielić się swoimi bieżącymi problemami z życia gospodarczego. Będziemy starali się o...
W tym tygodniu chciałabym wysłać Państwa wraz z pociechami na wzruszający film animowany „Riko prawie bocian”. Ta europejska produkcja nie zachwyca bogactwem świata animowanego rodem z amerykańskich superwytwórni, nadrabia to jednak świetnie skrojoną fabułą. „Riko prawie bocian” jest wariacją na temat motywu „Brzydkiego kaczątka” i opowiada historię osieroconego wróbla, przygarniętego przez rodzinę bocianów, który nie zdaje sobie sprawy ze swojego pochodzenia. Kiedy prawda wychodzi na jaw, Riko postanawia udowodnić, że wychowanie jest ważniejsze niż biologiczne uwarunkowania. Akcja filmu pełna jest zabawnych sytuacji, dotyka też kilku ważnych kwestii, które poruszą zarówno dorosłych, jak i dzieci. Najmłodsi widzowie dowiedzą się, jak ważna jest wiara w siebie i uświadomią sobie, że...
Ciekawe, co powiedziałby pisarz Andrzej Bobkowski, gdyby zobaczył prezydenta, jakiego w akcie rozpaczy wybrali sobie Francuzi. Tuż po wojnie, nie mogąc znieść atmosfery Francji, w której znalazł się jako emigrant, Bobkowski pisał: „Francja nie ma już przekonań fundamentalnych; tych, którymi wykarmiła całą Europę przez tyle wieków. Nie ma ich na ulicy, brak ich w tłumie, w teatrach i w książkach, brak w oczach Francuzów i w rozmowach z nimi”. Europa była dla niego czymś wygodnym i tchórzliwym pars pro toto, czymś, co zastąpiło pojęcie Europy, zaś jej prawdziwa istota i treść „rozpuściły się w tym tak dokładnie, iż najbystrzejsi Europejczycy nie zdają sobie z tego sprawy”. Czesław Miłosz w „Rodzinnej Europie” opisywał, jak 109 dywizji francuskich i angielskich miało naprzeciw siebie we...
Marcin Wolski
Dla przeciętnego Polaka działalność naszych współczesnych misjonarzy jest bardziej egzotyczna od krajów, w których przychodzi im działać. Mnie samemu szeroko otwierały się oczy, kiedy na Nowej Gwinei przebywałem wśród polskich werbistów. Jedną z rzeczy, które wryły mi się w pamięć, była ich głęboka miłość do tubylczej trzódki, połączona z lekceważeniem zagrożeń. – Miałem sześć razy malarię i dwa razy dengę, ale panu Bogu spodobało się, żebym żył – zwierzył mi się jeden z braci. Ojciec Bogusław Dąbrowski, używający ugandyjskiego przezwiska „Kalungi”, jest jednym z niewielu polskich misjonarzy, który zdecydował się opublikować swoje wspomnienia z piętnastu lat spędzonych w „jądrze ciemności”. Codzienny trud splata się tam z opisami obyczajów, chętnym sięganiem w przeszłość, aż po budzące...
Magdalena Piejko
Najpierw zakazano pokazywania dzieci z zespołem Downa i muzułmanów nawróconych na chrześcijaństwo, teraz dystrybutorzy francuskich kin odmówili emisji amerykańskiej superprodukcji „Azyl”, opowiadającej o polskiej rodzinie ratującej Żydów. Trudno dopatrywać się logiki czy konsekwencji w działaniach francuskich i niemieckich władz cenzurujących tamtejsze kina. Poprawność polityczna w ich wydaniu jest bardzo wybiórcza, szczególnie jeżeli chodzi o dyskryminację pewnych grup społecznych, narodowych czy religijnych. W październiku ubiegłego roku zupełnie nieoczekiwanie dyrekcja berlińskiego kina Delphi odwołała premierę filmu w reżyserii Antoniego Krauzego „Smoleńsk”. W piśmie do ambasady RP kierownictwo kina stwierdziło, że oparty na faktach film fabularny jest tak kontrowersyjny, iż „ze...
Występ tego artysty będzie mocnym punktem programu tegorocznego festiwalu. Wieloletnia historia Rawy Blues i nagroda dla największego na świecie festiwalu bluesowego pod dachem „Keeping The Blues Alive”, przyznana przez Blues Foundation w Memphis, zobowiązują do tego, aby program kolejnych edycji zaspokajał oczekiwania wymagającej publiczności. Gwiazdą wielkiego formatu tegorocznej Rawy Blues jest Sonny Landreth, który wystąpi na pierwszym i jedynym swoim koncercie w Polsce. Ten pochodzący z Luizjany gitarzysta, wokalista i kompozytor po wydaniu debiutanckiego albumu „Blues Attack” w 1981 r., szybko dołączył do najbardziej interesujących i kreatywnych muzyków bluesowych. Dzięki swojej unikalnej technice gitarowej gry, wpisanej w niepowtarzalny stylistyczny konglomerat zydeco, bluesa,...
Magdalena Piejko
Wybitni artyści, bracia Antoni i Andrzej Krauze, zostaną w tym tygodniu uhonorowani nagrodą im. śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Po raz pierwszy w Polsce, w warszawskiej galerii Kordegarda, wystawione zostaną wycinanki mieszkającego w Londynie Andrzeja Krauzego. Reżyser Antoni Krauze urodził się kilka miesięcy po wybuchu II wojny światowej, w styczniu 1940 roku. Swoje imię zawdzięcza Antoniemu Padewskiemu, co miało związek z obietnicą, którą jego mama złożyła patronowi kościoła przy ulicy Senatorskiej w Warszawie. Mama Antoniego i Andrzeja przyrzekła, że jeżeli jej mąż wróci cało do domu (był w wojsku, kiedy do Warszawy dotarła wiadomość, że wschodnią granicę Polski przekroczyli Sowieci), to dziecko, które nosiła pod sercem, będzie miało na imię Antoni albo Antonina. Tak też się...
Jan Pospieszalski
Orędzie Fatimy to przede wszystkim wezwanie do osobistego nawrócenia, modlitwy i pokuty. Ale Matka Boża za pośrednictwem Pastuszków ostrzega też przed bezbożnym systemem, który z Rosji rozprzestrzeni się na cały świat. Istotnie, wkrótce po ostatnich objawieniach wybucha w Rosji rewolucja bolszewicka, która, choć politycznie całego globu nigdy nie opanowała, uczyniła ogromne spustoszenia nie tylko w Rosji, ale też w Europie Środkowiej, Azji, Ameryce Południowej i Afryce. Natomiast w krajach Zachodu marksizm do tego stopnia zainfekował intelektualistów, że z czasem przez uniwersytety i liderów opinii ten „błąd antropologiczny”, jak komunizm nazwał Jan Paweł II, przeniknął do… wnętrza Kościoła! Wydaje się to nieprawdopodobne, bo przecież stanowisko Kongregacji Nauki Wiary od czerwca...
Tomasz Terlikowski
Nie ustają próby, by połączyć ludzki mózg z wielkimi komputerami, a może nawet siecią. Są to pomysły śmiertelnie niebezpieczne. I nie trzeba być chrześcijaninem, by to dostrzec. W awangardzie zwolenników takich pomysłów, nieodmiennie od kilku lat pozostaje miliarder i wizjoner (niestety zdecydowanie antychrześcijański) Elon Musk. To jego firma Neuralink zamierza opracować „ultraszybkie interfejsy mózg-maszyna”, które miałyby „połączyć ludzi i maszyny”. I choć inżynierowie, a także sam Elon Musk, zapewniają, że pierwszym celem ich projektów miałaby być pomoc osobom z uszkodzonym – w efekcie udaru lub operacji – mózgiem, to wiadomo, że na tym się nie skończy. Neuralink bowiem przyznaje także, że ostatecznym celem jest stworzenie dzięki sieci połączeń możliwości połączenia się z...
Piękna i utalentowana artystka i niezwykły człowiek. Choć właśnie skończyła 70 lat, a za rok będzie świętować 55-lecie pracy twórczej, nie zamierza zwalniać tempa. Przez ponad pół wieku muzycznej kariery Halina Frąckowiak współpracowała z czołowymi postaciami polskiej estrady, a wylansowane przez nią przeboje, takie jak „Papierowy księżyc”, „Dancing Queen” czy poświęcone pamięci Anny Jantar „Anna już tu nie mieszka”, nie tracą popularności – śpiewają je kolejne pokolenia. Choć 10 kwietnia tego roku wokalistka skończyła 70 lat, a tego samego dnia za rok będzie celebrować 55 lat działalności artystycznej, na scenie wciąż pokazuje klasę. A ponadto – a może przede wszystkim – jako artystka z pewnością ma do powiedzenia jeszcze niejedno. Na moje pytanie, skąd bierze tyle energii,...
Ryszard Kapuściński
Panteon składa się z granitowego epitafium i słupów symbolizujących sowieckie obozy zagłady. Mają one upamiętnić wszystkie ofiary z powiatu tczewskiego. Z pomysłem utworzenia miejsca pamięci pomordowanych w Katyniu wyszedł Stefan Kukowski, członek klubu „GP” w Tczewie. Pan Stefan wykonał wszystkie projekty, a pomagali mu członkowie klubu: Anna Bubka, Andrzej Zblewski i Kazimierz Smoliński. Panteon składa się z granitowego epitafium i słupów symbolizujących sowieckie obozy zagłady. Mają one upamiętnić wszystkie ofiary z powiatu tczewskiego. O utworzeniu Panteonu Katyńskiego, czyli miejsca pamięci ofiar reżimu stalinowskiego, zdecydował starosta Tadeusz Dzwonkowski. Przy II Liceum Ogólnokształcącym w Tczewie powstała Aleja Dębów; przy każdym z 20 dębów, dedykowanych 62 ofiarom z Tczewa i...
– Tworzymy dobre warunki dla inwestycji, nie boimy się też dużych inwestycji publicznych, bo chcemy Zachód nie tylko dogonić, ale i przeskoczyć – podkreślał wicepremier, minister rozwoju i finansów Mateusz Morawiecki na IX Europejskim Kongresie Gospodarczym w Katowicach. Na Kongresie toczyła się dyskusja o pilnej i niezbędnej reformie Unii Europejskiej, która przeżywa największy kryzys w swojej historii, mający wpływ również na nasz kraj. Z Brukseli docierały jednak dobre dla nas wiadomości. Ekonomiści Komisji Europejskiej podnieśli z 3,2 proc. do 3,5 proc. prognozę wzrostu polskiego PKB w 2017 r. Lepiej też ocenili perspektywy polskiej gospodarki w 2018 r., choć wcześniej Komisja obniżała polskie notowania. W kuluarach kongresowych żartowano, że Unia zmienia zdanie tak często jak...
Wojna praktycznie pozbawiła Warszawę zabytków. Dziś mamy do czynienia z falą rewitalizacji ikon stołecznej architektury. Ale bez zmian pozostają jedynie ich oryginalne fasady, cała reszta to nowoczesna architektura. Trwający w Warszawie nieprzerwanie niemal od dekady boom nieruchomościowy zachęcił deweloperów do zainteresowania się zabytkami. Niszczejące i z reguły pozbawione zamożnego właściciela obiekty stały się łakomym kąskiem dla inwestorów. Znajdują się bowiem w atrakcyjnych lokalizacjach w samym centrum miasta, mają wysoką wartość architektoniczną i są traktowane przez warszawiaków z sentymentem. Już kilka z nich trafiło w ręce sprytnych architektów, przerabiających prawdziwe zabytki w atrapy. Najjaskrawsze przykłady takich pseudorewitalizacji to Hotel Europejski, DH Smyk (dawny...
Litewski sejm rozpoczął omawianie projektów ustaw o pisowni nielitewskich nazwisk. Kwestia zapisu nielitewskich nazwisk w litewskich dokumentach jest nad Wilią tematem dyskusji już od ponad 20 lat. 9 maja sejm Republiki Litewskiej kolejny raz rozpoczął debatę w tej sprawie. W pierwszym czytaniu przeszły dwa projekty. Jeden przewiduje zapis oryginalnego nazwiska (z użyciem liter alfabetu łacińskiego) na pierwszej stronie paszportu, drugi – na dalszych stronach dokumentu. Pierwszy zakłada m.in., że „imię i nazwisko może być zapisane w oryginale, jeżeli jest w ten sposób zapisane w dokumentach źródłowych, zaś dokumenty źródłowe to dowód na to, że osoba lub jej przodkowie posiadali obywatelstwo innego państwa bądź dana osoba zawarła związek małżeński z obcokrajowcem i przybrała jego...
Magdalena Piejko
„Trzymajmy się razem” – to jedno z haseł tegorocznych obchodów Dnia Polskiego Dziedzictwa Narodowego w Wielkiej Brytanii. W majowy weekend w Wielkiej Brytanii Polonia obchodziła swoje święto. Zorganizowany przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych Dzień Polskiego Dziedzictwa to jedna z pierwszych inicjatyw tego typu. Zainteresowanie imprezą przerosło najśmielsze oczekiwania organizatorów, polskich dyplomatów Krzysztofa Grzelczyka i Arkadego Rzegockiego i pokazało, że wbrew stereotypom Polacy na obczyźnie potrafią się zorganizować ponad podziałami. Kilkadziesiąt stowarzyszeń, polskie szkoły, przedsiębiorcy i całe rodziny entuzjastycznie odpowiedziały na zaproszenie ministerstwa, które zachęcało do upamiętniania wkładu Polonii w życie kulturalne Wielkiej Brytanii. Jedna z największych...
Wojciech Mucha
Okazuje się, że nieprawdziwe informacje to nie tylko kwestie polityczne i społeczne, do czego zdążyliśmy się przyzwyczaić i na co zwracamy baczniejszą uwagę. Jak podaje serwis agropolska.pl, coraz trudniej walczy się z fake newsami dotyczącymi żywności. Eksperci zwracają uwagę, że taka dezinformacja dotknęła niedawno popularny krem do smarowania pieczywa – Nutellę. W sieci huczało o rzekomej szkodliwości przysmaku ze względu na zawartość w nim oleju palmowego. Sprawa okazała się dęta, jednak mogła uderzyć w producenta. Coraz częściej słyszymy także, że szkodliwe ma być mleko, choć od tysięcy lat jest powszechnym składnikiem naszej diety, lub mięso, które jako żywo również jemy od zawsze. W drugą stronę – coraz częściej czytamy o „niesamowitych właściwościach” zwyczajnych przypraw czy...
Tomasz Mysłek
Najnowsze newsy i nie tylko z obszaru Unii Europejskiej Porozumienie Grecji z wierzycielami Lewicowe władze Grecji zawarły porozumienie z UE i MFW w sprawach oszczędności i reform. Ministerstwo finansów w Atenach poinformowało, że porozumienie dotyczy pakietu oszczędności na sumę ok. 3,6 mld euro, w tym obniżek emerytur o 15–18 proc. od stycznia 2019 r., a także zmniejszenia kwoty wolnej od osobistego podatku z dotychczasowych 8636 euro (około 37 tys. zł) do 5681 euro. Ma też nastąpić liberalizacja rynku energii. Te uzgodnienia muszą zostać przełożone na akty prawne, zanim władze państw waluty euro i pozostali wierzyciele Grecji wyrażą zgodę na wypłatę kolejnych miliardów euro pomocy dla tego zbankrutowanego państwa. Węgry i Słowacja pozwały władze UE Słowacja i Węgry złożyły...
Olga Alehno
Zwrot mienia żydowskiego niedokończony Hania Rosenberg urodziła się w 1934 r. w Oświęcimiu, w przemysłowym mieście Galicji, regionie na południu Polski. Obóz koncentracyjny i zagłady, wybudowany tam przez Niemców po inwazji w 1939 r., zwany Auschwitz-Birkenau, odbierze życie 1,1 mln osób. (…) Jej dziadek miał trzypiętrowy dom i sklep spożywczy, grunty rolne i dwie działki ogrodowe w pobliżu miasta Lędziny. W czasach komunizmu dom i sklep zostały wywłaszczone. Centrum handlowe i nowe domy stoją w miejscu, gdzie kiedyś była ziemia uprawna. Ale dwie działki ogrodowe pozostają niezabudowane i pani Rosenberg walczy o prawa własności do nich, aby móc podarować je rodzinie, która ją uratowała. „W Polsce nie ma oficjalnej procedury, która by to regulowała: trzeba iść z tym do sądu” –...
A tak ładnie wyglądały… Rosyjski resort obrony zamieścił na Twitterze efektowne zdjęcie z przelotu samolotów bojowych podczas defilady z okazji Dnia Zwycięstwa. Problem w tym, że... samoloty nie latały tego dnia nad placem Czerwonym. Pokaz odwołano ze względu na niesprzyjającą pogodę. Ministerstwo obrony dowiedziało się o tym chyba po pięciu godzinach, ponieważ dopiero wtedy usunęło wpis. Był Gułag, będzie Techłag Państwowa korporacja Rostech wymyśliła, co zrobić, aby wyroby produkowane przez jej 14 holdingów i 700 przedsiębiorstw były jeszcze lepsze i tańsze. Korporacja podpisuje właśnie umowę o współpracy z nowym partnerem. To Federalna Służba ds. Wykonywania Wyroków (FSIN), czyli odpowiednik Straży Więziennej. Rosyjskie zakłady karne mają zagwarantować niski koszt siły roboczej i...
Ryszard Czarnecki
„Zapomniał wół, jak cielęciem był” ‒ to znane polskie porzekadło pasuje jak ulał do slalomu giganta w wykonaniu PO na stoku o nazwie „Muzułmańscy imigranci”. Liderzy Platformy: jednego dnia szef partii, a następnego dnia przewodniczący klubu oświadczają, że są... przeciwko obecności islamskich uchodźców w Polsce. Polityczna Polska wstrzymuje oddech, bo rzadko kiedy obserwuje się taką bezczelność. Platformersi zachorowali na amnezję, jednocześnie licząc, że inni też zachorują. Tymczasem my, Sarmaci, mamy wiele wad (słomiany zapał, opilstwo itd.), ale jednak na amnezję nie chorujemy, a nawet wręcz przeciwnie. Nie trzeba wszak być ekspertem integracji europejskiej, aby pamiętać coś, co miało miejsce raptem 1,5 roku temu. Październik 2015 r. Szczyt UE w Brukseli. Przewodnicząca PO (...
Antoni Rybczyński
Mało atrakcyjni dla Chin, nieobecni w sprawie Korei Północnej, niegotowi na reset z Japonią. Rosjanie na Dalekim Wschodzie nie mają się czym chwalić. A miało być tak pięknie, gdy Władimir Putin ogłaszał strategię „zwrotu na Wschód”. Tymczasem i na tym polu globalnej gry przegrywa z Donaldem Trumpem. Rosja miesza się w każdą poważniejszą międzynarodową awanturę, niezależnie do regionu świata. Chce w ten sposób pokazać, że jest mocarstwem globalnym i graczem, bez którego nie da się gasić pożarów. Tym bardziej dziwi pasywność Moskwy w sprawach dalekowschodnich, choćby w obecnym kryzysie wokół Korei Północnej. Zero pomysłów Krzyżują się tu interesy Pekinu, Waszyngtonu i Moskwy, a problem reżimu Kim Dzong Una dotyczy dwóch ważnych sojuszników USA: Japonii i Korei Południowej. Rosji w...
Powyborcze nastroje i komunikaty we Francji i Europie można byłoby podsumować w następujący sposób: „Przez kraj przeszła ogromna burza. Nie odnotowano żadnych szkód”. Z jednej strony widać było zmianę w nastrojach społeczeństwa. Projekt liberalnego i wielokulturowego państwa coraz bardziej pęka w szwach i zapewne znalazłoby się niewielu, którzy z optymizmem mogliby mówić o jego przyszłości. Z drugiej strony zwyciężył kandydat status quo i ani sam Macron, ani jego wyborcy nie mieli ochoty na poważnie zmierzyć się z wyzwaniami stojącymi przed Francją. Zamiast spróbować rozwiązać problemy, odłożyli je więc na później. Francuska dusza Zmiana nastrojów widoczna jest od długiego czasu także na intelektualnej mapie Francji. Ton debacie coraz częściej nadają myśliciele, tacy jak Michel...
Najprawdopodobniej już za dwa lata polska armia zostanie wyposażona w strategiczne morskie samoloty patrolowe, zdolne do zwalczania okrętów podwodnych i nawodnych. Planowany jest także zakup trzech samolotów rozpoznawczych. W kwietniu ub.r. Inspektorat Uzbrojenia MON ogłosił rozpoczęcie fazy analityczno-koncepcyjnej w zakresie pozyskania dla Sił Zbrojnych RP trzech samolotów rozpoznawczych w ramach programu operacyjnego „Płomykówka”. Jak poinformował Główny Specjalista z Inspektoratu Uzbrojenia, płk Sławomir Lewandowski, zakończenie wspomnianej fazy planowane jest w połowie roku. Dane pozyskane przez ostatnie miesiące pozwolą na opracowanie m.in. wstępnych założeń taktyczno-technicznych programu i określenia, kiedy pożądane samoloty trafią do armii. Jeżeli nic nie stanie na...
Wojciech Mucha
Choć tytuł brzmi jak żywcem wzięty ze ściany jednego z ministerstw w orwellowskim „1984”, to autorem tego niezwykłego porównania nie jest wybitny pisarz i eseista, lecz niemal tak samo utalentowana posłanka Platformy, Joanna Mucha. Zaczepiona podczas Marszu Wolności przez reportera serwisu stream1 powiedziała: – Dzisiejsza partia rządząca uważa, że rządzenie większościowe i przegłosowywanie większościowe to jest demokracja. To jest bolszewizm. Dokładnie! Bolszewizm, a nie demokracja. Cóż, gdyby posłanka Mucha miała dobrą pamięć, to miałaby z tyłu głowy słowa swojego jeszcze do niedawna klubowego kolegi. – Będziecie mieli większość, to sobie przegłosujecie – mówił ongiś do posłów PiS Stefan Niesiołowski. Nie chcąc wdawać się w polemikę z Muchą (mogłoby to przez przypadkową zbieżność...
Jan Przemyłski
Leżał w krzakach, ze złamaną łapą i pokiereszowanym łebkiem. Bał się, próbował uciekać, choć ledwie się poruszał. Gdy podeszli do niego ludzie, kulił się i mrużył oczy, jakby oczekując na kolejny cios – w takim stanie Konrad znalazł dwuletniego kundelka, dziś noszącego imię Robin. Podobnych psich dramatów jest niestety więcej. Byli w liceum. Organizowali ognisko. Zamierzali posiedzieć przy ogniu, pośpiewać, miło spędzić czas. Po drodze do miejsca, w którym miało się odbyć spotkanie, usłyszeli dziwny dźwięk: ni to pisk, ni to skomlenie. Konrad ruszył w kierunku krzaków, z których dobiegały niepokojące odgłosy. Znalazł psa, kundelka, pomieszanego z jamnikiem. Zwierzę było w strasznym stanie: wychudzone tak, że widać było żebra, miało rany na łebku i złamaną przednią łapę. Na obecność...
Jacek Liziniewicz
Obywatele RP z tygodnia na tydzień robią się coraz bardziej radykalni. Teraz przeszli od słów do czynów i fizycznie zaatakowali uczestników miesięcznicy smoleńskiej. Atak został z zachwytem przyjęty przez polityków opozycji, którzy do Sejmu przyszli z białymi różami. Przekroczona została kolejna granica i mam wrażenie, że już nikt nie chce wytyczać nowych. Jeżeli za miesiąc, 10 czerwca, któryś z Obywateli RP rozjedzie ciężarówką 40 osób, to wzbudzi wręcz zachwyt PO i jej przyległości. Pokazuje to, niestety, z jakimi ludźmi mamy do czynienia. Różnica między nami jest tak wielka, że posługują się oni nawet innym zestawem pojęć. I tak na przykład w myśl ich słownika agresywny nie jest człowiek, który bije, pluje, wyzywa i gwiżdże, ale ten, który zabiera głos i mówi inne rzeczy niż te,...
Śledczy i prokuratorzy wiedzą, że ludzie, którzy kłamią, doskonale operują detalami i nie potrafią odpowiedzieć na proste pytania. W ogóle proste pytania to naturalna weryfikacja inteligencji i zamiarów indagowanego. PO potrafi godzinami opowiadać o szczegółach swojej „oferty programowej”, bo taką podobno ma. Słyszeliśmy 1000 razy, że ma być europejsko, nowocześnie, a nawet z miłością i bez polityki. W końcu ktoś przytomny wpadł na proste pytania i zadał je publicznie. Dobrze, Platformo, ale tak konkretnie: „500+” jest fajne czy grozi bezrobociem, alkoholizmem i oddawaniem stolca na plażach Bałtyku? Emerytura ma być odpoczynkiem po pracy czy ostatnim tchnieniem nad trumną? Ściągamy sierotki z Aleppo do Sopotu i oddajemy do adopcji Paniom Pomaskiej i Burzyńskiej czy budujemy rasizm nad...
Joanna Lichocka
Wolność słowa i niezależność dziennikarzy to sprawa obca dla postkomuny, która nie rozumie i nie szanuje tych pojęć. Platforma Obywatelska udowodniła to przez lata swoich rządów, gdy w mediach kontrolowanych przez nią i tych z nią „zaprzyjaźnionych” nie mógł pracować żaden dziennikarz, wydawca czy publicysta, który otwarcie krytykowałby w nich jej poczynania. Postkomuna – PO-PSL-SLD – wyrzucała wszystkich. Taka praktyka obejmowała również zakaz zapraszania do mediów tych dziennikarzy i publicystów. To dlatego przez wiele lat w mediach publicznych nie można było natknąć się na Tomasza Sakiewicza, Bronisława Wildsteina czy Rafała Ziemkiewicza. Stosowano to także wobec ekspertów i publicystów. Przez lata w TVP nie występowali ani dr Barbara Fedyszak-Radziejowska, ani prof. Zdzisław...
Przemysław Żurawski vel Grajewski
Zachwyty euroentuzjastów nad zwycięstwem Emmanuela Marcona są dowodem co najmniej braku orientacji w rzeczywistości, skądinąd charakterystycznego dla ludzi tego nurtu. Le Pen obiecuje wyprowadzenie Francji ze strefy euro, z Schengen i z NATO, uznaje aneksję Krymu i widzi w Rosji strategicznego partnera. Jej triumf byłby ciosem dla NATO i oznaczałby francusko-rosyjskie współdziałanie w zakresie wypierania USA z Europy i wykrojenia na jej wschodzie uznanej przez Zachód rosyjskiej strefy wpływów. Uderzałoby to w fundamentalne interesy Rzeczypospolitej. W kampanii wyborczej mówi się jednak różne rzeczy. Opuszczenie NATO może być rozumiane albo jako całkowite zeń wystąpienie, albo jako powrót do sytuacji z lat 1966–2009, gdy Francja nie należała do struktur wojskowych Sojuszu, pozostając...

Pages