Nr 4 z 27 stycznia 2016

Katarzyna Gójska-Hejke
Propagandysta nie będzie dziennikarzem, tak jak pedofil nie będzie opiekunem dzieci Jedna z pracownic pewnej stacji telewizyjnej na tzw. balu dziennikarzy powiedziała, że to nieprawda, iż polscy dziennikarze są do kitu. W pełni zgadzam się z tą oceną. Są do... zupełnie czegość innego. Ale określenie „dziennikarze” jest kompletnie mylące. Dziennikarz samodzielnie, kierując się własnym sumieniem, poszukuje prawdy. Obserwując efekty aktywności pracowników instytucji medialnych, można odnieść wrażenie, że gdyby ktoś nagle pozwolił im być dziennikarzami, to nie wiedzieliby, co robić. Najpoważniejszym egzaminem dla polskiego dziennikarstwa po 1989 r. był 10 kwietnia 2010 r. Wtedy nawet ci, którzy wcześniej mieli wiele na sumieniu, mogli zmyć z siebie winy postkomunistycznej propagandy....
Jan Pospieszalski
POLA, czyli czas na patriotyzm gospodarczy Kiedy przygotowywałem jeden z programów telewizyjnych, potrzebny mi był komentarz niemieckich korespondentów akredytowanych w Polsce. Wykonałem szereg telefonów i uwagę moją zwróciła pewna prawidłowość. Niezależenie od tego, czy byli to dziennikarze telewizyjni, radiowi, czy reprezentowali prasę, wszyscy mieli telefony komórkowe zarejestrowane w sieci niemieckiego operatora działającego w Polsce. Po jakimś czasie spotkałem znajomego prawnika, który, okazało się, pracuje właśnie dla tej sieci. Kiedy podzieliłem się z nim tym spostrzeżeniem, odparł, że to całkiem naturalne. Tak samo jak to, że wszystkie samochody służbowe, z których korzystają pracownicy tej niemieckiej sieci, to volkswageny. Drobny szczegół, a jakże wymowny. W sferze deklaracji...
5 lutego mija 2. rocznica niespodziewanej śmierci naszego przyjaciela Zenona Torza, niezwykle aktywnego i kreatywnego przewodniczącego poznańskiego klubu „GP”. Zenon mógłby pomyśleć sobie z zaświatów: „Non omnis moriar”, gdyż istotna część jego jestestwa trwa. Był on bowiem typem „zaczynszczyka”. Takim słowem tajna policja rosyjska i sowiecka określała kłopotliwych dla siebie ludzi, którzy byli zaczynem fermentu – inicjowali pewne procesy społeczne. Inżynierska precyzja, zaradność przedsiębiorcy, solidność rodowitego poznaniaka, emanująca pozytywna energia, świetne pomysły, pewna niezależność materialna – te wszystkie cechy składały się na skuteczność Zenona. Jednak najważniejsze były jego zdolności interpersonalne – łatwość nawiązywania kontaktów z ludźmi. Gdy Zenon Torz został...
Ryszard Czarnecki
Jeżeli oni, Polacy, wprowadzą podatek bankowy, to przecież nie uderza on w ich banki, bo tych prawie nie mają, tylko w nasze Trzeba było się otrząsnąć po fatalnym zeszłym roku, gdy nasi ludzie przegrali wybory w państwie, które już dawno mądrzy ludzie określili jako „chorego człowieka Europy”. Swoją drogą, jak można przegrać wybory, dysponując pomocą naszą, z zagranicy, mając wielkie zaplecze polityczno-biznesowe, wszystkie główne media, obrońcę w establishmencie gospodarczym i artystycznym oraz stosując różne sztuczki wobec tych naiwnych Polaków? A jednak je przegrali, ponieważ nie zrozumieli, że skoro ich naród dał się oszukać parę razy, to nie znaczy, że da się oszukiwać w nieskończoność. Przegrali, ale to przede wszystkim my mamy problem. Co to jest, żeby jeden z sześciu...
Robert Tekieli
Wiek nazywany przewrotnie Odrodzeniem to w rzeczywistości czas upadku Zachodu W średniowieczu duch ludzki wspiął się na szczyt. XII-wieczna idea wyższości wartości duchowych nad siłą materialną to najgenialniejsza myśl, na jaką zdobył się człowiek. W żadnej innej cywilizacji poza naszą siły duchowe nie wyemancypowały się od fizycznych. Pruski czy kremlowski bizantynizm narzuca poddanym religię władcy. Podobnie jest w cywilizacji chińskiej, hinduskiej czy islamskiej: wszędzie tam zmierza się do podboju sił duchowych przez materialne. Równie wielką rewelacją było dla starożytnych chrześcijańskie odrzucenie fatum. Chrześcijanin jest bowiem wolny. Bóg nas nie determinuje. Pośmiertne losy człowieka, zbawienie czy potępienie zależą od jego decyzji. Wolność to największy dar otrzymywany...
Tomasz Terlikowski
Mężczyźni w ciąży – do niedawna był to wymysł autorów komedii. Ale czas, w którym będzie to możliwe, zbliża się coraz bardziej. A bioetycy już usprawiedliwiają taki pomysł Mężczyzna w ciąży do niedawna kojarzył się wyłącznie z komedią z Arnoldem Schwarzeneggerem w roli głównej. Ale powoli trzeba się zacząć oswajać z tym, że medycyna ma już takie możliwości, a skoro je ma, to niebawem zacznie je stosować. Prawo i bioetyka zaś, co także nie powinno nikogo zaskakiwać, najpierw zacznie to usprawiedliwiać, a później skutki tego oswojenia wprowadzi do prawa. I tak definicja matki zostanie jeszcze bardziej poszerzona i zmieniona i otrzyma ostatecznie formę: „osoba dowolnej płci, która urodziła”. Niemożliwe? Otóż nic bardziej błędnego. Już teraz liberalni bioetycy...
Ryszard Kapuściński
Członkowie klubów „Gazety Polskiej” zorganizowali protesty przeciwko pomówieniom, jakoby demokracja w Polsce była zagrożona. Demonstracje odbyły się przed Parlamentem Europejskim w Strasburgu oraz przed ambasadami i konsulatami niemieckimi w kilkunastu miastach w Europie, USA i Kanadzie. Przedstawiciele ponad 30 klubów „GP” z Polski i Europy oraz członkowie  Stowarzyszenia Solidarni 2010 wyrażający swój sprzeciw w Strasburgu wydali z tej okazji specjalne oświadczenie, które zostało przesłane do europejskich mediów. Można w nim przeczytać m.in.: „Nasz protest ma na celu poinformowanie opinii międzynarodowej o tym, że demokracja w Polsce ma się dobrze, wbrew rozpowszechnianym ostatnio pomówieniom! Przestrzeganie standardów demokratycznych w naszym kraju nie budzi...
Robert Swaczyński
Tatry, Beskidy, Pieniny – małopolskie pasma górskie z licznymi uzdrowiskami na turystycznych trasach. Zwiedzający zjedzą oscypek i bundz, popłyną Dunajcem i zobaczą ściany w kopalni soli w Wieliczce i Bochni. Małopolski krajobraz to przede wszystkim góry. Wapienne Pieniny, których pasmo można przejść w dwa dni, a z Trzech Koron, najwyższego szczytu gór, w słoneczny dzień, turysta zobaczy nie tylko Beskidy, ale najwyższe pasmo w Polsce – Tatry. Na wytrwałych czeka nie lada gratka – przełom Dunajca. To unikatowy w skali światowej szlak turystyczny. Od Sromowców Niżnych do Szczawnicy, na odcinku 18 km, płynie się na rzecznych tratwach. Szczególnie jesienią i wczesną zimą wzgórza mienią się wszystkimi barwami czerwieni,...
Magdalena Złotnicka
16 stycznia na łamach „Gazety Wyborczej” ukazał się wiersz Adama Zagajewskiego,  zatytułowany „Kilka rad dla nowego rządu”, będący próbą ośmieszenia i serią ironicznych porad dla nowo wybranych władz Rzeczypospolitej, sugerujących im zapędy antydemokratyczne. Kim jest autor wiersza? Zagajewski to polski poeta, prozaik i eseista urodzony we Lwowie 21 czerwca 1945 r. Wywodzi się z programu krakowskiej grupy „Teraz”, zaliczanej do marksizującej Nowej Fali (Stanisław Barańczak, Jan Kurowicki). Jak czytamy w serwisie culture.pl: „Do 1975 roku pracował jako asystent, wykładowca marksizmu-leninizmu, w Instytucie Nauk Społecznych Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie”.  W 1975 r. podpisał tzw. List 59, w efekcie czego objęto go zakazem druku. W III RP Zagajewski ewidentnie sprzyjał...
Trylogia to powieść kresowa. Kresy to sól Trylogii. Sól nadaje smak, ale może też zapiec pod niejedną powieką. W jakimś sensie do dzisiaj pozostało tak jak zaprojektował to Sienkiewicz: Kresy nadają polskości smak, ale równocześnie pozostają zadrą. Nienawidzą Sienkiewicza propagatorzy „nowoczesnego patriotyzmu”, ale też nie budzi on sympatii współczesnych braci-Ukraińców Zbaraż, Bar, Kamieniec Podolski – trzy kluczowe miasta Trylogii. Ale co potrafi powiedzieć na ich temat większość Polaków poza tym, że Zbaraż oblegali Kozacy, Kamieniec Turcy, a „Bar wzięty”? To ostatnie zdanie, kończące pierwszy tom „Ogniem i mieczem”, przeszło zresztą do języka potocznego i stosowane jest najczęściej do lakonicznego opisania rozpoczęcia biesiady przy barze z alkoholem. Problem takiej niewiedzy...
Marcin Wolski
Trudno o ważniejszą książkę – ostrzeżenie dla naszej posthistorycznej rzekomo epoki! Wbrew pozorom „Czarna księga prześladowań chrześcijan” nie dotyczy epoki Domicjana czy Dioklecjana, lecz stanowi wstrząsające podsumowanie sytuacji we współczesnej globalnej wiosce. Trwające dziś prześladowania dotyczą 200 mln mieszkańców naszego globu, a liczba współczesnych męczenników przekracza skalą i zasięgiem ofiary Holocaustu. W dodatku świadomość o tym ludobójstwie nie dociera do większości obywateli krajów wysoko rozwiniętych, informacje jako niezgadzające się z ideologią poprawności politycznej są przemilczane i cenzurowane. Nawet zwierzchnicy Kościoła katolickiego mówią o tym zbyt rzadko i zbyt słabo. Tymczasem represje wobec wyznawców Chrystusa dokonywane są praktycznie na wszystkich...
Maciej Parowski
Mamy w „Nienawistnej ósemce” pastisz kryminału à la Agatha Christie z „Murzynkami” (Indianami?), wybijanymi sukcesywnie w odciętym od cywilizacji hotelu. Tarantino zgrabnie to modyfikował już w debiutanckich „Wściekłych psach”. Ale jest tu też zaciekły western, jak w „Django”, gdzie peroruje się groteskowo niczym w przedwojennym cyrku, szydzi z rasizmu i innych przywar Ameryki (tu z okrucieństw wojny secesyjnej), a trup ściele się gęsto jak u Peckinpaha. Śnieżne pustkowia Wyoming przemierza powóz z łowcą nagród zwanym „Szubienicą” (Russel) i eskortowaną przezeń zbrodniarką Daisy Domerque (Leigh). Z powodu zawieruchy nie dotrą do Red Rock, gdzie dziewczynę czeka stryczek, lecz zatrzymają się w karczmie. Po drodze dosiądą się eksmajor unionista Marquis Warren (Jackson), obecnie łowca...
Filip Rdesiński
Śmierć Davida Bowiego była sporym zaskoczeniem dla fanów jego twórczości. Szczególnie że przyszła dwa dni po wydaniu nowego albumu w jego karierze. Nie mniejszym zaskoczeniem jest też to, co na swoim pożegnalnym krążku umieścił artysta David Bowie stworzył nie lada problem krytykom swojej ostatniej płyty. Bo jak tu ją poddać uczciwej krytyce, gdy artysta umiera niespodziewanie dwa dni po jej premierze? Warto jednak spróbować, bo przecież Bowie nie miałby nic przeciwko temu. Sam bowiem przez całe artystyczne życie łamał zasady, konwenanse i mody. Walczył też o oryginalność, szukał nowych środków wyrazu. Był samotnym rewolucjonistą, poszukującym sensu, prawdy, prawdziwej wolności. „Blackstar” jest taki sam jak David Bowie. To płyta niejednoznaczna, trudno uchwytna, skomplikowana i mocno...
Antoni Rybczyński
Władimir Putin wziął w swoje ręce sprawę Donbasu, do kluczowych rozmów delegując zaufanych Władisława Surkowa i Borysa Gryzłowa. Pogrążająca się w kryzysie Rosja chce przyspieszyć zawarcie jakiegoś porozumienia z Zachodem, które pozwoli wyjść jej z twarzą z konfliktu o Donbas. Problem w tym, że byłaby to – mniejsza lub większa, ale jednak – porażka Ukrainy Brak postępów na froncie ukraińskim, pat w Syrii, a przede wszystkim gwałtownie pogarszająca się sytuacja gospodarcza Rosji skłoniły Władimira Putina do rozpoczęcia nowej fazy rozgrywki o Donbas. Kreml przejął kwestię ukraińską z rąk MSZ. Najpierw Borys Gryzłow zastąpił Azamata Kulmuchametowa, byłego ambasadora w Syrii, w roli wysłannika Rosji w tzw. grupie...
Olga Doleśniak-Harczuk
Bądź dobry dla siebie i twardy dla innych – to ponoć dewiza życiowa Wolfganga Schäublego, weterana niemieckiej chadecji, wieloletniego towarzysza politycznej drogi najpierw Helmuta Kohla, a potem Angeli Merkel. Poruszający się od 1990 r. na wózku Schäuble, wyciskany jak cytryna, ale zawsze trzymany na dystans zarówno przez „kanclerza Zjednoczenia”, jak i jego pogromczynię, w obliczu katastrofalnej polityki migracyjnej Merkel dostaje kolejną, być może ostatnią szansę, by pozbyć się łatki wiecznego następcy tronu i w końcu sięgnąć po to, co od co najmniej połowy lat 90. było jego największym marzeniem: stołek kanclerski. Tyle marzenia. A co jest realne? Wystarczyło, by Angeli Merkel powinęła się noga na polityce migracyjnej, a prasa w Niemczech jak na komendę zaczęła spekulować na...
Tomasz Mysłek
Kolejne ograniczenia napływu migrantów W odpowiedzi na prawne ograniczenia napływu migrantów do Austrii podjęte przez rząd w Wiedniu władze Słowenii ogłosiły 21 stycznia, że do tego kraju będą wpuszczani tylko ci przybysze, którzy zadeklarują na piśmie zamiar wystąpienia o azyl w Austrii lub w Niemczech. Minister spraw wewnętrznych Vesna Gyoerkoes Żnidar zapowiedziała także nasilenie granicznych kontroli ludzi i dokumentów. Podobne ograniczenia napływu migrantów zapowiedziały Chorwacja i Serbia. Statystyczny profil „uchodźców” Według informacji włoskiego dziennika „Corriere della Sera”, 73 proc. spośród ponad 1,2 mln migrantów z krajów Azji i Afryki ubiegających się w krajach UE o azyl to dorośli i przeważnie młodzi mężczyźni. Natomiast w samych Włoszech odsetek mężczyzn...
Olga Alehno
Wielka Brytania zbyt lekkomyślnie traktowała wywrotową i niszczycielską działalność rosyjskich agentów w swoim kraju w ciągu ostatnich lat. Owszem, problem dotyczy całej Europy, i nawet Stanów Zjednoczonych. Jednak trzeba zdać sobie sprawę, że największa liczba morderstw oraz dziwnych zgonów miała miejsce właśnie w Londynie - z dr. hab. Jurijem Felsztyńskim, historykiem, współautorem głośnych publi    kacji „Wysadzić Rosję” oraz „Korporacja zabójców”, rozmawia Olga Alehno Długo oczekiwane wnioski brytyjskiego publicznego śledztwa w sprawie otrucia w 2006 r. w Londynie krytyka Kremla Aleksandra Litwinienki zostały przedstawione 21 stycznia br. Czy można je nazwać sensacyjnymi? Sensacyjność polega na tym, że po upływie ponad dziewięciu lat od momentu śmierci...
Hanna Shen
16 stycznia Tajwańczycy poszli do urn i wybrali prezydenta i parlament. Wygranymi obu wyborów została proniepodległościowa Demokratyczna Partia Postępu (DPP). Taki wynik nie cieszy Pekinu, ale jest po myśli Waszyngtonu i Tokio Demokratyczna Partia Postępu zdobyła silny mandat w styczniowych wyborach. Kandydatka DPP na prezydenta, Tsai Ing-wen, uzyskała prawie 6,9 mln głosów, co dało jej zdecydowane zwycięstwo. Na jej głównego rywala z partii Kuomintang (KMT), Ericka Chu, głosowało ok. 3,8 mln Tajwańczyków. W nowym, liczącym 113 miejsc Yuanie Ustawodawczym (parlament) zasiądzie 68 posłów DPP, a tylko 35 Kuomintagu (w poprzednim parlamencie KMT miał 64 mandaty). Po raz pierwszy w historii DPP ma więcej niż połowę posłów w Yuanie Ustawodawczym, a dodatkowo może liczyć na wsparcie w wielu...
Bohdan Urbankowski
„Słowo – jest czynu testamentem; czego się nie może czynem dopiąć, to się w słowie testuje – przekazuje; takie tylko słowa są potrzebne i takie tylko zmartwychwstają czynem” – pisał Norwid w „Promethidionie”.  I dodawał: „Wszelkie inne są mniej lub więcej uczoną frazeologią” Takim testamentem była twórczość Henryka Sienkiewicza. Zapisał on nam dar niezwykle szczodry – Polskę. Niepodległą Rzeczpospolitą Obojga Narodów – państwo miliona kilometrów kwadratowych, milionów obywateli, pól zwycięstw i pól do uprawy, świątyń i domów, i cmentarzy. Obdarował wiele pokoleń. Na jego książkach uczyli się Polski spiskowcy z Warszawy i Wilna, imiona jego bohaterów przyjmowali legioniści Piłsudskiego, z jego książek odbudowywali swoje państwo. O jego książkach powiedział Stefan Żeromski: naród...
Piotr Ferenc-Chudy
Po mieczu  potomek krwi litewskich Tatarów. Pochodził ze zubożałego szlacheckiego rodu herbu Oszyk.  Powieściopisarz, nowelista, publicysta. Pocieszyciel narodu w najtrudniejszych czasach zaborów. Członek zagranicznych Akademii Nauk i Umiejętności. Ponadto nasz redakcyjny kolega. Zaczynał w „Gazecie Polskiej” jako felietonista, następnie publikował w niej swoje korespondencje zagraniczne i utwory literackie. Filantrop. Wreszcie laureat literackiej Lagrody Nobla z roku 1905 Henryk Sienkiewicz w tym samym 1905 r. został jednym z założycieli Towarzystwa Polskiej Macierzy Szkolnej. Piewca sarmatyzmu. Jego utwory cieszyły się u współczesnych niebywałą popularnością. Przetłumaczone zostały na dziesiątki języków. Któż nie czytał „W ...

Pages