Nr 17 z 25 kwietnia 2012

Filip Rdesiński
WYDARZENIE JIMEK zwycięzcą. Radzimir Dębski (prywatnie syn kompozytora Krzesimira Dębskiego), występujący pod klubowym pseudonimem JIMEK, wygrał konkurs amerykańskiej gwiazdy Beyoncé na remix jej najnowszego singla „End of Time”. Dębski pokonał trzy tysiące artystów z całego świata, którzy zgłosili swój udział w konkursie. Nagrodą, poza gratyfikacją finansową, jest umieszczenie remixu na świeżo wyprodukowanej, zawierającej sześć utworów EP-ce Beyoncé „4: The Remix”. Płyta dostępna jest już na platformie iTunes. Można na niej znaleźć także remix tego samego utworu przygotowany przez polski duet WAWA. WYDARZENIE „Nocne spotkanie z duchami Karkonoszy” to impreza przygotowana przez Muzeum Etnograficzne we Wrocławiu. Jest ona częścią wydarzenia „Noc muzeów 2012”. Impreza...
Antoni Łepkowski
Ten specyficzny rodzaj dwoistej wrażliwości moralnej stał się w środowisku PRL-bis zaraźliwy jak dżuma. Przy okazji drugiej rocznicy Smoleńska reżimowi żurnaliści nie odpuszczają żadnej okazji do dezawuowania dorobku prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Słyszymy, że była to kiepska prezydentura, pełna niezręczności, przesycona przesądami w polityce zagranicznej i nienawiścią w wewnętrznej. Po raz setny przypomina się „Irasiada”, „Borubara” i „małpę w czerwonym”, zapominając dodać, że były to jedyne trzy lapsusy bez jakiegokolwiek znaczenia w całym prezydenckim czteroleciu profesora Lecha Kaczyńskiego. Mówią to ci sami ludzie, którym nie przeszkadza odkrywkowa metoda wydobywania gazu łupkowego, pisownia rzeczowników „ból” i „nadzieja”, rozsiadanie się w fotelu przy stojących gościach, brednie o...
Robert Tekieli
A teraz z innej beczki. Czy Sarkozy stracił szansę na reelekcję przez wpadkę z Rolexem? Być może. Zarejestrowane przez rządowe kamery i udostępnione mediom ujęcie, gdy prezydent ściskając tysiące rąk na wiecu, zdejmuje kosztowny zegarek przed podaniem ręki ciemnoskóremu Francuzowi, było medialnym hitem. Pomyślałem sobie, to jakoś niesprawiedliwe. Ale potem dotarło do mnie, że wręcz przeciwnie. Takie odruchy mówią prawdę o człowieku. A ja tego człowieka jakoś odruchowo nie lubię. Choć pewnie socjalista będzie na tym stanowisku jeszcze gorszy. Ale swoją drogą, jakim bubkiem musi być urzędujący prezydent, by pokonał go facet o ujemnej charyzmie? Dziennikarz samobójca o Polsce ostatnich lat: „nigdy nie zbudowano tylu dróg, tylu stadionów”. I nie jest to tekst z lat 70. ubiegłego wieku. To...
Tomasz Terlikowski
Ale na tym nie koniec. W lutym bowiem ukazała się cała książka poświęcona odpowiedzi na pytanie, czy posiadanie dzieci jest moralne. Autorką książki „Dlaczego mieć dzieci? Debata moralna” jest kanadyjska, feministyczna bioetyk (ops, zapewne powinienem napisać bioetyczka) Christine Overall (prywatnie matka dwójki dzieci). Jej głównym celem jest przekonanie czytelników, że argumenty za posiadaniem dzieci, które wspólne są większości normalnych ludzi, są w istocie pozbawione sensu. Tak jest choćby, zdaniem Overall, z twierdzeniem, że posiadanie dzieci jest dobre dla samych dzieci, które dzięki temu mogą istnieć. Dlaczego? Odpowiedź jest tak głupia, że aż dziw, że mogła ją sformułować osoba parająca się filozofią. A brzmi ona następująco: jeśli przyjąć takie myślenie, to posiadanie jednego...
Krystyna Grzybowska
Do stanu, w jakim znajduje się nasza władza, jej urzędnicy i poplecznicy, pasuje jak ulał stare porzekadło: „wilcze oczy, popie gardło, co zobaczy, to by zżarło”. Na pierwszy ogień poszła najbardziej przeszkadzająca w tym dziele partia opozycyjna – Prawo i Sprawiedliwość. Trzeba ją zeżreć, bo strach przed utratą pełnej władzy ma wilcze oczy. Takie jak spojrzenie premiera Tuska w ostatnim czasie. Trzeba zniszczyć wszystko, co pachnie wolnością: wolne media, niezawisłe sądy, niezależnych naukowców i niezależnych lekarzy. Te wysiłki są coraz brutalniejsze i z tego powodu coraz głupsze. Przykro słuchać Moniki Olejnik, która ze strachu przed utratą władzy nad widzami i słuchaczami ucieka się do chamskiego nazwania PiS „pisuarami”. I łamie wszelkie standardy dziennikarstwa i dobrego...
Krystyna Grzybowska
Ano tak się dzieje, gdy prezydent traci kontakt z rzeczywistością, pląsa w oparach populizmu, potykając się o swoje trzewiki na wysokich obcasach i coraz częściej plącze się w zeznaniach, to znaczy w obietnicach adresowanych do ludu francuskiego. Nie tylko Sarkozy, który – wstyd przyznać – cieszył się poparciem i nadzieją wielu ekspertów od polityki oraz komentatorów, nie spełnił oczekiwań, coraz niższe są notowania rządzącej w Republice Federalnej Niemiec partii Angeli Merkel CDU. Chrześcijańscy demokraci mają coraz mniejsze poparcie w krajach związkowych, co zapewne będzie miało wpływ na przyszłoroczne wybory do Bundestagu i może skończyć się zmianą warty w Berlinie. Pewnie ewentualne zwycięstwo Hallande’a osłabi pozycję kanclerz Merkel w Unii Europejskiej. Pytanie, czy duet Merkozy...
Ryszard Czarnecki
Kierowca był megawkurzony z jeszcze jednego powodu. Otóż oceniał – zapewnie słusznie – że na tym paliwie dojedzie do Krakowa, ale raczej nie z powrotem. Chciał więc dotankować i podjechał do bazy. Tam jednak powiedziano mu, że na tym paliwie chyba uda mu się wrócić z powrotem. Wsiadł, złorzecząc i pojechał. Cóż, ryzyko jest nieodłączną sferą w życiu człowieka, a wzrost adrenaliny może mieć szereg pozytywnych skutków. Pan szofer o tym może nie wiedział, ale baza wiedziała. Tak to już jest, że ci, którzy decydują, lepiej wiedzą od tych, którymi kierują, co tamtym potrzeba do szczęścia. I to nie tylko w Nowym Sączu, gdzie owa baza się znajduje. Nekrologi a „reforma” emerytalna W autobusie, jak to w autobusie, ludzie drzemią, jedzą, czytają gazety i rozmawiają. Studenci jechali do...
Wojciech Wencel
Dwadzieścia lat temu wydawało się, że poprawa losu nauczycieli jest tylko kwestią czasu. Ich autorytet miał rosnąć razem z zarobkami. Dziś są jedną z najbardziej pogardzanych grup społecznych w Polsce. Przeprowadzona przez PO reforma oświaty przekształciła polską szkołę w firmę usługową, w której nauczyciele stanowią tanią siłę roboczą. Nad ich głowami ministerstwo prowadzi poważne interesy, np. z wydawnictwami, którym daje zarobić na podręcznikach sygnowanych zaklęciem „nowa podstawa programowa”, a różniących się od poprzednich jednym zadaniem albo układem tekstu. Prezentacje oferty wydawniczej organizowane są zazwyczaj w luksusowych hotelach. Przez godzinę nauczyciele mogą poczuć się jak osoby, których stać na nocleg w apartamencie. Gdy czar pryska, odnajdują się na przystanku...
Krzysztof Wyszkowski
W tym miejscu należy wspomnieć, że praca tzw. komisji Millera jest osądzana przez opozycję trochę niesprawiedliwie. To prawda, że powinna była zrobić więcej, że nie potrafiła przeprowadzić nakazanych prawem badań i sporządzić rzetelnego raportu, ale trzeba pamiętać, że działała w sytuacji presji wywieranej przez swojego zwierzchnika, że ogłosi winę Lecha Kaczyńskiego (Edmund Klich – „że piloci i jakieś tam naciski, to będzie ta najlepsza koncepcja”). Pamiętajmy, że Tusk wydał im rozkaz: „Nie kwestionujemy żadnych istotnych ustaleń raportu MAK”! Później zdymisjonował Millera, bo ten nie zdołał zmusić członków komisji do wypełnienia postawionego przed nimi zadania – takiego spreparowania dochodzenia, żeby sejmowa groźba Tuska się sprawdziła. Komisja nie dała sobie wmówić, że to Jarosław...
Rafał Ziemkiewicz
Ano, np., że „polscy prokuratorzy już badali wrak”. No, powiedzmy, że im ten wrak pokazano. I co z tego? Czy jeśli policja znajdzie zwłoki, to wystarczy, że je pokaże prokuratorowi? Nie, prokurator się na tym nie zna – musi obejrzeć zwłoki specjalista, anatomopatolog, tylko on może określić przyczynę i czas zgonu. W wypadku katastrofy samolotu śledztwo prokuratorskie wymaga najpierw zebrania materiału przez biegłych. A tego materiału nie ma, bo Polacy zostali od niego odcięci. Więc jakiekolwiek zdanie odwołujące się do tego, co ustaliło „śledztwo prokuratorskie”, a już zwłaszcza – twierdzenie, że takiej a takiej hipotezy nie należy rozpatrywać, bo „śledztwo nie stwierdziło”, jest zwykłym bredzeniem. A już bredzeniem do kwadratu jest wyższe piętro tej konstrukcji, jakim jest...
Piotr Lisiewicz
No i mój oburzający, potępiony przez KRRiT, Warzechę i Karnowskich tekst „Salon Przedpokój, Ulica” robi dalej karierę. Tym razem Adam Hofman pytany o możliwość powrotu do PiS Adama Bielana odpowiedział w RMF: „Polska zbliża się do momentu, w którym była po aferze Rywina. Tzn. jest alienacja klasy politycznej, ulica mówi co innego, a salon elity co innego, jeśli Adam Bielan będzie w pokoju, a nie na ulicy, to się nie dogadamy. A jeśli jest teraz w przedpokoju, ale zejdzie na ulicę i porozmawia z nami językiem ulicy, to się dogadamy”. No i teraz biedny Bielan (gadający ostatnio nawet trochę z sensem) będzie słownik ulicznego slangu przeglądał. Proponujemy pierwszą lekcję. Kim jest teraz dawny kolega Bielana Michał Kamiński? Przydatne słownictwo: lamus, frajer, badziew, barachło, burak,...
Marcin Wolski
Andrzej Rosiewicz. Legenda i teraźniejszość. Przedstawiciel rosnącej grupy „pieśniarzy wyklętych”. Jeśli obecny w radiu, to jedynie w Maryja, jeśli w telewizji, to TRWAM. Gdzie indziej kompletnie zakazany, przy czym w odróżnieniu od innych kolegów, których to trafiło, Andrzej nie użala się nad własnym losem. Robi swoje. A że to boli... Byłem świadkiem (i winowajcą) owego tragicznego maratonu kabaretowego, zrobionego w ostatniej chwili, grubo po północy, dla resztek niezorientowanej publiczności, zbojkotowanego i oplutego zawczasu przez artystów salonu. Wiem, czym musiało być to dla Rosia, gdy śpiewał swoje „Wystarczą cztery Ziobra”, a amfiteatr, który kiedyś swobodnie rzucał na pysk, zionął ciszą i nienawiścią. W takich chwilach ma się ochotę rzucić wszystko w diabły. Andrzej nie...
Maciej Parowski
Philip (Cluzet) i Driss (Sy) – pan i jego sługa. Ten pierwszy ukrywa słabość za siłą pieniądza, dającego władzę spełniania kaprysów. Ten drugi maskuje wydziedziczenie niekłamaną energią, naturalną błyskotliwością, poczuciem humoru. Są obaj dla siebie wyzwaniem i zadaniem. Będą się sprawdzać, prowokować, ani się spostrzegą, jak zaczną się ubogacać. To znaczy Philip widzi od początku, jaką Driss daje mu szansę, toteż oswaja sługę miękko, zamieniając role nauczyciela i ucznia. Dopiero potem sługa dzieli się z Philipem swoją energią. Polubią się, to nie zdarza się między milionerem a nędzarzem, ale film oparto na historii autentycznej. W rzeczywistości to był Arab, piszą krytycy na FilmWebie, lecz to nie robi zasadniczej różnicy. Żeby udał się taki film, realizatorzy muszą się z nami...
Grzegorz Makus
Zdzisław Badocha urodził się 22 marca 1923 r. w Zagórzu (dziś dzielnica Sosnowca), w rodzinie Wandy i Romana Badochów, podoficera KOP, później żołnierza II Korpusu i kapitana PSZ na Zachodzie. Pierwsze lata życia spędził w rodzinnym mieście. W związku ze służbą ojca w KOP rodzina Badochów przeniosła się do Święcian (województwo wileńskie). Zdzisław ukończył Gimnazjum im. Józefa Piłsudskiego w Starych Święcianach. Tamtejsi nauczyciele przekazywali uczniom nie tylko wiedzę, ale także starali się kształtować w nich postawy patriotyczne i obywatelskie. W podobnej atmosferze wychowywany był sam Zdzisław Badocha w domu rodzinnym. Ojciec i matka od najmłodszych lat przekazywali swoim dzieciom najważniejsze wartości. Mając 13 lat, Zdzisław wstąpił w szeregi ZHP, do drużyny im. B. Głowackiego w...
Tomasz Terlikowski
A najlepszym na to dowodem jest fakt, że wśród najważniejszych teologów, myślicieli, mistyków i ludzi, którzy najmocniej wpłynęli na losy XX- i XXI-wiecznego Kościoła trzeba wymienić przynajmniej kilka nazwisk z Polski. Nie byłoby światowej maryjności bez św. Maksymiliana Marii Kolbego (co ciekawe, zgromadzenia męskie i żeńskie odwołujące się do jego nauczania najszybciej rozwijają się w Stanach Zjednoczonych); teologia małżeństwa i rodziny nie istniałaby bez prac Jana Pawła II – i to zarówno z okresu kardynalskiego, jak i papieskiego; i wreszcie nie byłoby najszybciej rozwijającego się kultu współczesnego Kościoła, gdyby nie słabo wykształcona, ale ogromna duchem polska zakonnica św. Faustyna Kowalska. O nich wszystkich jednak zdajemy się zapominać. W kraju, w którym w każdym większym...
Filip Rdesiński
Ugruntowała nim swoją pozycję na scenie muzycznej i zwróciła uwagę krytyków. Piosenki „Paradise”, „Love Is Stronger Than Pride” czy „Nothing Can Come Between Us” nie zamykały twórczości wokalistki w jednej z istniejących wówczas na rynku szufladek. Zaliczana konsekwentnie do artystek pop, Sade czerpała z soulu, R&B, jazzu i muzyki etnicznej. Tworzyła własną niszę, przeznaczoną dla tych, którzy chcieli posłuchać muzyki zarówno ambitnej, jak i delikatnej i zmysłowej. Łagodnym śpiewem, momentami przypominającym szept, Sade hipnotyzowała słuchaczy jeszcze mocniej w latach 90. Jej albumy „Love Deluxe” i „Lovers Rock”, skazane przez krytyków na porażkę, ku zaskoczeniu wydawców sprzedawały się w milionach egzemplarzy. Ciemnoskóra piękność Sade Adu, a w zasadzie Helen Folasade Adu, bo tak...
Maciej Pawlak
Przejrzyście i bezstronnie Sasin zwraca uwagę, że przetarg na nowe okręty podwodne powinien być prowadzony „w sposób możliwie przejrzysty i bezstronny, tak aby państwo polskie mogło wybrać najbardziej korzystną ze złożonych na konkurencyjnych zasadach ofert”. Poseł zadał ministrowi dwa pytania: „1. Jakie środki zostały powzięte przez podległe Panu służby w celu zapewnienia bezstronności w trakcie postępowania przetargowego dotyczącego zakupu okrętów podwodnych nowego typu? 2. Czy postępowanie przetargowe, z uwagi na jego strategiczny charakter, objęte zostało mechanizmami tzw. tarczy antykorupcyjnej?”. Zwiększenie potencjału militarnego Strategia rozwoju MW do 2030 r. nie przynosi rozwiązania istniejących problemów. MON, pod wpływem konieczności cięć budżetowych, widzi polską MW...
Teresa Wójcik
Zgubne doktrynerstwo Prezes NBP Marek Belka powiedział mediom wprost, że jest to „zaostrzenie nastawienia Rady Polityki Pieniężnej”, czyli że w najbliższym czasie należy spodziewać się podwyżek stóp procentowych. Prof. Belka i prof. Zielińska-Głębocka przekonywali, że Polska jest dziś jednym z nielicznych krajów prowadzących „normalną politykę pieniężną w niespokojnych czasach”. Ich zdaniem, stosowanie obecnie w tej polityce „niestandardowych instrumentów” powoduje „tworzenie się nowych nierównowag w gospodarce, które trzeba będzie po ustąpieniu kryzysu niwelować”. Niestandardowe instrumenty to przede wszystkim niskie stopy procentowe. Główny ekonomista SKOK Janusz Szewczak wyjaśnia, że niskie stopy obowiązują w warunkach spowolnienia lub recesji w większości wysoko rozwiniętych krajów...
Maciej Marosz
Obecny na manifestacji prof. Zdzisław Radomski, wiceprezes Kongresu Polonii Kanadyjskiej z Vancouver, w rozmowie z „Codzienną” podkreślił potrzebę budowania jedności narodowej. – Podobnie jak tu, w kraju, tak i Polonia za granicą jest dzielona i bardzo atakowana przez wrogów Polski i Kościoła. Ale chcemy się poderwać. Szczególnie poczuwam się do działania w tym celu, bo jestem byłym internowanym. Strajki głodowe w obronie historii w szkołach przekonały mnie, że trzeba się na nowo zorganizować. Polacy powinni się jednoczyć pod hasłem „Bóg, Honor, Ojczyzna” – zaznaczył prof. Radomski. Podczas uroczystej mszy św. homilię wygłosił biskup diecezji drohiczyńskiej, Antoni Dydycz. – Gromadzimy się po to, aby przyczynić się do rozwoju Ojczyzny. Modlimy się o to, aby sprawiedliwości stało się...
Katarzyna Pawlak
Prezes PiS podziękował „Gazecie Polskiej”, Tomaszowi Sakiewiczowi, klubom „GP” oraz Solidarności. –Dziękuję wszystkim tym, którzy tworzą ten archipelag wolności. Zwyciężymy, ale zwyciężymy tylko wtedy, gdy będziemy głęboko przekonani, że to zwycięstwo jest możliwe – mówił Jarosław Kaczyński, który wyraził nadzieję, że archipelag „wysp wolności” wkrótce połączy się i „przykryje Polskę”. Przed Jarosławem Kaczyńskim głos zabrali Andrzej Duda, były podsekretarz stanu w Kancelarii Lecha Kaczyńskiego, i Małgorzata Wassermann. – Czy nie stać was na więcej, tylko na zagłuszanie tak wspaniałej i pięknej uroczystości? – zwróciła się do grupki ok. 50 osób, która próbowała zakłócać obchody, gwiżdżąc i skandując hasła przeciwko pochówkowi prezydenckiej pary na Wzgórzu Wawelskim. Po...
Wojciech Mucha
Prezes PiS podziękował „Gazecie Polskiej”, Tomaszowi Sakiewiczowi, klubom „GP” oraz Solidarności. –Dziękuję wszystkim tym, którzy tworzą ten archipelag wolności. Zwyciężymy, ale zwyciężymy tylko wtedy, gdy będziemy głęboko przekonani, że to zwycięstwo jest możliwe – mówił Jarosław Kaczyński, który wyraził nadzieję, że archipelag „wysp wolności” wkrótce połączy się i „przykryje Polskę”. Przed Jarosławem Kaczyńskim głos zabrali Andrzej Duda, były podsekretarz stanu w Kancelarii Lecha Kaczyńskiego, i Małgorzata Wassermann. – Czy nie stać was na więcej, tylko na zagłuszanie tak wspaniałej i pięknej uroczystości? – zwróciła się do grupki ok. 50 osób, która próbowała zakłócać obchody, gwiżdżąc i skandując hasła przeciwko pochówkowi prezydenckiej pary na Wzgórzu Wawelskim. Po...
Krzysztof Kłopotowski
To była najlepsza nadzieja ludzkości. W naszej Ameryce panowały demokracja, merytokracja i prawo sprawiedliwe. Taka żwawsza Europa Zachodnia. Do takiej Ameryki wyleciałem z baraku na Okęciu. Ostatnie lata Reagana i kolejne oglądałem z entuzjazmem. Potem z niedowierzaniem. W końcu ze zdumieniem. „Supermocarstwo popełnia samobójstwo”, jak Patrick Buchanann ujął dziś kondycję Stanów Zjednoczonych. „Rozpada się”, zawtórował mu Charles Murray. „Nie wie, kim jest”, jak zdążył przed śmiercią wypalić w wojnie cywilizacji Samuel Huntington; opisał najazd obcych ludów, nie gdzieś w świecie na przełamanych frontach, lecz we własnym kraju, za co został rasistą. Nasza różnorodność stanowi naszą siłę Masa upadłościowa Ameryki jest tak wielka, że starczy na dziesięciolecia, aby kraj utrzymać....
Jacek Laskowski
Pełna lista pretendentów miała zostać zatwierdzona przed końcem kwietnia. Niespodziewanie jednak w ostatniej chwili prezydencką stawkę całkowicie przetasował werdykt Naczelnej Komisji Wyborczej, która 14 kwietnia wykluczyła ze startu łącznie 10 kandydatów, w tym dwóch wystawionych przez partie islamskie oraz byłego wiceprezydenta Omara Sulejmana. Przewlekanie transformacji Decyzja komisji wzbudziła w Egipcie olbrzymie kontrowersje. Jej skład został bowiem ustalony przez Najwyższą Radę Wojskową, sprawującą tymczasowe rządy od czasu obalenia Hosniego Mubaraka. Natychmiast padły oskarżenia, że wojskowi chcą ukraść ludziom zwycięstwo rewolucji, ingerując w proces wyborczy. Zarzuty te nie są bezpodstawne, gdyż próby rozwodnienia reform Rada podejmuje od początku swojego istnienia....
Tomasz Mysłek
Odciąć przypływ pieniędzy Europosłowie Zielonych i Socjalistów żądają nowych reguł finansowania partii politycznych w europarlamencie. Chodzi im głównie o zlikwidowanie istniejących unijnych dotacji dla „partii rasistowskich” i „ksenofobicznych”. Drażni ich fakt, że Sojusz Europejskich Ruchów Narodowych (AENM) otrzymał w roku ubiegłym ok. 289 tys. euro dotacji. Wśród członków tego Sojuszu są m.in. francuski Front Narodowy, włoski Trójkolorowy Płomień i szwedzcy narodowi demokraci. (dpa). Wspólna walka z cyberprzestępczością Komisja Europejska chce utworzyć unijne centrum ds. walki z cyberprzestępczością, które ma pomóc organom krajowym chronić obywateli i przedsiębiorstwa przed zagrożeniami w internecie, jak np. oszustwa z wykorzystaniem kart kredytowych. Jeśli zgodzą się rządy i...
Aleksandra Rybińska
Symboliczna porażka Drugie miejsce w pierwszej turze to osobista porażka Sarkozy’ego. Osobista dlatego, że tym, którzy go nie poparli, nie przeszkadza tyle jego program polityczny, co on sam. Jego styl rządzenia drażni, irytuje. Bogaci przyjaciele biznesmeni, żona modelka, wakacje na jachtach i zegarek za 50 tys. euro, to wszystko nie przysporzyło mu w dobie kryzysu sympatii wyborców. Do tego brak zdecydowania, nerwowość, niespodziewane polityczne wolty. Nie bez powodu francuski dziennik „Le Monde” napisał niegdyś: „Dajcie mu Ritalinę! (popularny lek na ADHD – red.). Potwierdza to fakt, że 64 proc. Francuzów ocenia go negatywnie, podczas gdy premier Francois Fillon od pięciu lat cieszy się niesłabnącą popularnością. Zdaniem ekspertów Sarkozy’emu zaszkodziło także otwarcie na lewo,...
Artur Dmochowski
Autostrad nie będzie Odpowiedź na postawione na wstępie pytanie byłaby oczywista podczas poprzednich Mistrzostw Europy. W Niemczech, Austrii czy Szwajcarii istnieją autostrady, którymi bez najmniejszych problemów mogły się przemieszczać tysiące samochodów, a linie kolejowe mają infrastrukturę również gotową podołać zadaniu przewiezienia kilkudziesięciu tysięcy piłkarskich fanów. Jednak w naszym przypadku, jak wiadomo, podstawową przeszkodą jest prosty fakt nieistnienia połączenia autostradowego stolicy z jakimkolwiek miastem, a już na pewno nie z Wrocławiem. Wprawdzie ministrowie Grabarczyk i Nowak obiecywali tzw. przejezdność budowanych kawałków autostrad, ale obecnie, gdy właśnie okazało się, że niewłaściwie wykonane nawierzchnie popękały w setkach miejsc, nawet ta kuriozalna...
Leszek Misiak
– Taki punkt mogła wyznaczyć płaszczyzna sygnału radiowego prostopadła do osi pasa startowego, uruchamiająca mikrodetonację odpowiedniej blokady lotek. Mogło to też nastąpić za pośrednictwem autopilota czy przez mechaniczne wydłużenie o kilka centymetrów jednego z tzw. popychaczy układu sterowania poprzecznego samolotem (na schemacie sterowania lotkami Tu-154, zamieszczonym obok, zaznaczyliśmy miejsce typowane przez eksperta, jako miejsce blokady). Lecąc we mgle takiej blokady pilot mógł przez kilka sekund nie zauważyć i prawdopodobnie odczuł dopiero jej skutki: narastającą prędkość opadania samolotu, powolną zmianę kursu i przechylenie na lewe skrzydło. Opisane w raporcie MAK reakcje pilota były adekwatne do właśnie takiej sytuacji: zwiększenie mocy silników i wychylenie steru kierunku w...
Grzegorz Wierzchołowski
– Taki punkt mogła wyznaczyć płaszczyzna sygnału radiowego prostopadła do osi pasa startowego, uruchamiająca mikrodetonację odpowiedniej blokady lotek. Mogło to też nastąpić za pośrednictwem autopilota czy przez mechaniczne wydłużenie o kilka centymetrów jednego z tzw. popychaczy układu sterowania poprzecznego samolotem (na schemacie sterowania lotkami Tu-154, zamieszczonym obok, zaznaczyliśmy miejsce typowane przez eksperta, jako miejsce blokady). Lecąc we mgle takiej blokady pilot mógł przez kilka sekund nie zauważyć i prawdopodobnie odczuł dopiero jej skutki: narastającą prędkość opadania samolotu, powolną zmianę kursu i przechylenie na lewe skrzydło. Opisane w raporcie MAK reakcje pilota były adekwatne do właśnie takiej sytuacji: zwiększenie mocy silników i wychylenie steru kierunku w...
Minister Jan Stanisław Ciechanowski, p.o. kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, powitał zgromadzonych po polsku, po czym na znak przyjaźni pomiędzy naszymi narodami wygłosił przemówienie po węgiersku. W Katyniu, Twerze i Charkowie zamordowana została polska elita, najlepsi przedstawiciele inteligencji; liczbę ofiar szacuje się na 22 tysiące. Od chwili odkrycia grobów, odkąd tylko opinia publiczna dowiedziała się o ich istnieniu, społeczeństwo dąży do wyjaśnienia wszystkich okoliczności tej zbrodni. Ciechanowski przypomniał, iż u boku Polaków o prawdę walczyło solidarnie także wielu Węgrów, spośród nich wymienił Jánosa Esterházy’ego, który pomimo iż został oskarżony w zainscenizowanym niczym karykatura wymiaru sprawiedliwości procesie, swoimi zeznaniami dał...
Artur Dmochowski
Czy widzi Pan obecnie realną możliwość powołania takiej komisji? Jaka byłaby najskuteczniejsza droga do jej utworzenia? Podstawowy problem z powołaniem międzynarodowej komisji, która miałaby zbadać tragedię smoleńską, polega m.in. na tym, że musiałaby ona działać na terytorium Rosji, a to byłoby oczywiście możliwe tylko za zgodą jej władz. Chyba że założymy, iż komisja badałaby sprawę poza Rosją, ale wówczas, bez dostępu do miejsca zdarzenia, do bezpośrednich dowodów, świadków i wraku, byłoby trudno wydać opinię, aczkolwiek nie jest to wykluczone. Najlepiej zatem, aby Rosja była również uczestnikiem umowy powołującej komisję międzynarodową. Komisja mogłaby zostać powołana przez instytucje międzynarodowe, np. Unię, albo przez poszczególne państwa. Każda z tych dróg może prowadzić do...
Katarzyna Gójska-Hejke
Medialna schizofrenia Fragment programu jednej z komercyjnych stacji w dniu ogłoszenia werdyktu Europejskiego Trybunału. W pierwszej odsłonie sprawa zbrodni katyńskiej. Dziennikarz podważa dobrą wolę Rosji w tej kwestii, delikatnie próbuje dociskać rosyjskiego korespondenta akredytowanego w Warszawie, dlaczego sąd Federacji utajnił treść umorzenia śledztwa w sprawie zamordowania obywateli RP, a Kreml nie współpracował z Trybunałem. Zarzuca władzom w Moskwie manipulowanie wymiarem sprawiedliwości ze względu na korzyści polityczne. Po przerwie reklamowej tematem programu staje się katastrofa smoleńska. Wizerunek rosyjskiego wymiaru sprawiedliwości w cudowny sposób ewoluuje. Prokuratorzy Federacji stają się ludźmi odpornymi na naciski polityczne, a sama prokuratura – niezwykle...
Piotr Lisiewicz
Jak Politkowska opisała śledztwo w sprawie własnej śmierci Od zbrodni minęło sześć lat, w tym czasie o Politkowską upominali się zachodni politycy. Krótko po niej, podczas wizyty w Niemczech, Angela Merkel po rozmowie z Putinem stwierdziła, że obiecał on zrobić wszystko dla ukarania winnych. Sam Putin nazwał w Dreźnie zabójstwo „odrażająco okrutną, niedopuszczalną zbrodnią”, która nie może pozostać bezkarna. Stwierdził, że „swoją śmiercią wyrządziła (Rosji) większą szkodę niż swoimi publikacjami”. Politkowska była laureatką wielu międzynarodowych nagród i autorką licznych książek. Opisywała koszmar rosyjskich zbrodni w Czeczenii, gdzie Rosja zamordowała ponad 200 tys. własnych obywateli, w tym ok. 40 tys. dzieci. Pisała o obozach koncentracyjnych, torturach, gwałtach, rabunku. Także...
Marcin Wolski
Kraj konspiracji przeciw prawdzie Blisko dwa wieki temu wspomniany de Custine tak pisał o narodzie będącym miksem wpływów normandzkich i bizantyjskich, poddanym wielowiekowemu szkoleniu przez Mongołów: „Pozbawieni Średniowiecza, dawnych wspomnień, katolicyzmu, pozbawieni rycerskiej przeszłości, szacunku dla własnego słowa, będący zawsze Grekami z Cesarstwa Wschodniego, ogładzeni formalnie jak Chińczycy, grubiańscy jak Kałmucy, brudni jak Lapończycy, piękni jak anioły, ciemni jak dzikusy (z wyjątkiem kobiet i kilku dyplomatów), sprytni jak Żydzi, intryganccy jak wyzwoleńcy, łagodni i poważni w sposobie bycia jak mieszkańcy Wschodu, okrutni w uczuciach jak barbarzyńcy, sarkastyczni i pogardliwi z rozpaczy, podwójnie szyderczy z natury i poczucia niższości, lekkomyślni, lecz tylko na...
Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski
Po wcieleniu Lwowa do ZSRR, co nastąpiło w wyniku zdrady aliantów na konferencjach w Teheranie i Jałcie, Sowieci skasowali obrządek grecko- i ormiańskokatolicki. Katedra św. Jura, należąca do pierwszego z nich, została oddana prawosławnym, ale po uzyskaniu niepodległości przez Ukrainę powróciła do prawowitych właścicieli. Drugą z katedr, ormiańską, wzniesioną pod wezwaniem Wniebowzięcia Matki Bożej, zamieniono na magazyn ikon i rzeźb, a część księży aresztowano i osadzono w łagrach. Pozostali wyemigrowali, głównie na Górny i Dolny Śląsk. W 2001 r. katedrę tę zaczęto stopniowo przywracać dla kultu religijnego, ale jej gospodarzami stali się nie Ormianie-katolicy, których na tych terenach praktycznie już nie ma, ale duchowni z Apostolskiego Kościoła Ormiańskiego. Sama świątynia wraz ze...
Marcin Wolski
Przerażony ową popularnością, zaczął się gęsto tłumaczyć, na koniec oświadczył, że 10 kwietnia 2013 r. wybierze się do krypty na Wawel. Waldemar Łysiak, jeden z najwybitniejszych mistrzów pióra, jaki kiedykolwiek stąpał i stąpa po polskiej ziemi, jest zarazem przykładem wykluczenia absolutnego. Nawet gdyby dostał najwyższe wyróżnienie (np. Nobla), nie ma co liczyć na to, że rodacy dowiedzą się o tym z salonowych mediów. Sądzę, że na wpływowych łamach nie zostałaby przyjęta nawet płatna reklama jego książek zgłoszona przez wydawcę. Jak w PRL-u obowiązywały stopnie niełaski – o pewnych pisarzach wolno było pisać: a) tylko po każdorazowej zgodzie cenzury, b) tylko źle i c) w żadnym kontekście – tak i dziś Waldemar znalazł się w ekskluzywnym gronie istot nieistniejących. A przecież...
Antoni Rybczyński
„Partia rosyjska” Klasycznym przykładem zdobywania wpływów w różnych krajach i wpływania na ich funkcjonowanie jest budowa prorosyjskich obozów. W Europie Środkowej i Wschodniej nie ma choćby jednego państwa, gdzie nie pojawiałyby się ugrupowania i politycy stawiający na Moskwę. Niekoniecznie są to komuniści (Ukraina, Mołdawia, Czechy) czy postkomunistyczna lewica (Niemcy, Polska, Rumunia, Węgry, Bułgaria). Rosja stara się mieć sojuszników także na prawicy, na ogół populistycznej czy skrajnie narodowej. Nawet jeśli takie partie swoich sympatii do Moskwy nie głoszą otwarcie, to prowadzą politykę dla niej korzystną (np. bułgarska Ataka). Szczególnie wygodnym sprzymierzeńcem są populiści. Estońska Keskerakond ma nawet umowę o współpracy z putinowską Jedną Rosją. Jak ona wygląda, pokazuje...
Leszek Misiak
Dalsze milczenie polskiego środowiska naukowego może też pośrednio wpływać na opinię o nim na arenie międzynarodowej. Presja polityczna w Polsce i presja rosyjska nie mogą tłumaczyć bezczynności naszego świata naukowego i bezkrytycznego przyjmowania absurdalnych przyczyn katastrofy pod Smoleńskiem. Tylko nieliczni przedstawiciele środowisk naukowych włączyli się do badań naszego zespołu i naszych ekspertów zagranicznych. A polska władza zareagowała na apele własnego środowiska naukowego groźbami, atakami na ekspertów zespołu i na Pana, a także próbą zdyskredytowania ustaleń niezależnych ekspertów. Brutalność reakcji polityków Platformy Obywatelskiej przeniosła się także do mediów. Stąd opinie pani redaktor Moniki Olejnik o miękkiej brzozie, stąd reakcje innych dziennikarzy,...
Grzegorz Wierzchołowski
Dalsze milczenie polskiego środowiska naukowego może też pośrednio wpływać na opinię o nim na arenie międzynarodowej. Presja polityczna w Polsce i presja rosyjska nie mogą tłumaczyć bezczynności naszego świata naukowego i bezkrytycznego przyjmowania absurdalnych przyczyn katastrofy pod Smoleńskiem. Tylko nieliczni przedstawiciele środowisk naukowych włączyli się do badań naszego zespołu i naszych ekspertów zagranicznych. A polska władza zareagowała na apele własnego środowiska naukowego groźbami, atakami na ekspertów zespołu i na Pana, a także próbą zdyskredytowania ustaleń niezależnych ekspertów. Brutalność reakcji polityków Platformy Obywatelskiej przeniosła się także do mediów. Stąd opinie pani redaktor Moniki Olejnik o miękkiej brzozie, stąd reakcje innych dziennikarzy,...
Andrzej Zybertowicz
Internauta komentuje Gdy portal Niezależna.pl zamieścił pełny tekst mojego artykułu „Raporty z TuskoKraju” („Gazeta Polska” z 18 kwietnia 2012 r.), fragmenty tekstu opublikowała strona wsieci.rp.pl. Internauta o nicku „TomTom” wpisał tam komentarz: „Pan socjolog chyba nie pomieszkał za granicą i nie poznał, co to odpowiedzialność i uczciwość w społeczeństwie. To, co pan nazywa nadużyciami gospodarczymi, za które to niby ma być odpowiedzialny premier (bo on codziennie sprawdza, co robi 38 milionów obywateli), to zwykła bylejakość i brak personalnej odpowiedzialności u Polaków. To, że w suszu jajecznym są trucizny, to nie wina Tuska, panie socjologu. To wina kogoś tam na dole, kto po niedzielnej mszy w poniedziałek idzie do pracy i kradnie, oszukuje i podmienia produkty. Na dodatek...
Joanna Lichocka
Ociec, prać? Lis to nie tylko udany zięć zasłużonych w PRL propagandystów (rodzice Hanny Lis, państwo Kedaj, uwiecznieni zostali przez Stefana Kisielewskiego w jego słynnym felietonie „Moje typy”, który był listą najbardziej skompromitowanych komunistycznych funkcjonariuszy medialnych). To także kolejne wcielenie sienkiewiczowskich Kiemliczów – nieoczytanych, nierozgarniętych, za to dużych i silnych, czekających na sygnał do mokrej roboty, „ociec, prać?”. No i Lis pierze. W swojej gorliwości i bez przesadnych zasobów intelektualnych przynosi czasem więcej szkód niż pożytku establishmentowi III RP. Okładka „Newsweeka” przedstawiająca Antoniego Macierewicza w stroju taliba z podpisem „Amok” tak naprawdę więcej mówi o nowym naczelnym tego tygodnika i wynajmującym go środowisku niż o samym...