Nr 28 z 12 lipca 2017

Tomasz Sakiewicz
W relacjach z wizyty Donalda Trumpa w polskich i zagranicznych mediach podkreślano masowy udział klubów „Gazety Polskiej”. Bardzo dobrze było to widać w TVP Info i Republice (jedynym wyjątkiem jak zwykle były „Wiadomości”). Względy bezpieczeństwa nie pozwoliły na wniesienie większej ilości transparentów, ale i tak kluby dostrzegano choćby dzięki naszym koszulkom. Warto zwrócić uwagę na niezwykłe zjawisko, jakim jest ruch klubów. Jest on oczywiście silnie połączony z naszymi mediami, ale ma własne struktury organizacyjne i własnych liderów. Kluby są pospolitym ruszeniem broniącym polskich interesów. Działają pokojowo i używają przede wszystkim perswazji. To bardzo ważne, bo tysiące ludzi dzięki nim mogło realizować się, służąc Polsce i lokalnym społecznościom. Klubowicze bardzo rzadko...
Piotr Lisiewicz
Osobą, która – nie licząc Władimira Putina i Angeli Merkel – najwięcej straciła na wizycie prezydenta Donalda Trumpa w Polsce, jest ambasador amerykański w Warszawie Paul W. Jones. Ów dyplomata z nadania administracji prezydenta Obamy dwoił się i troił, by przekonać otoczenie Trumpa, że nic tak nie poprawi jego wizerunku, jak spotkanie i wspólna fotka z Lechem Wałęsą. Na szczęście jednak Trump miał oprócz niego innych informatorów. Z amerykańskich klubów „Gazety Polskiej”. Wytłumaczyli oni jego współpracownikom, że prorosyjski „Bolek” z pewnością zostanie wygwizdany, a wtedy CNN pokaże, że w Polsce wygwizdano… amerykańskiego prezydenta. Mając sprzeczne wieści, prezydent Trump zrobił eksperyment – na początku przemówienia dość chłodno i urzędowo, ale jednak wspomniał o Wałęsie, od reakcji...
Przemówienie prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa pod pomnikiem Powstania Warszawskiego w Warszawie: Przybyliśmy na spotkanie z polskim narodem z bardzo ważnym przesłaniem: Ameryka uwielbia Polskę, Ameryka kocha Polaków. Poza tym, że Polacy dokonali wiele dla tego regionu, Amerykanie polskiego pochodzenia bardzo wzbogacili Stany Zjednoczone i jestem naprawdę dumny z tego, że poparli mnie w wyborach w 2016 r. To ogromny zaszczyt stać w tym mieście – pod pomnikiem Powstania Warszawskiego – i zwracać się do narodu polskiego, będąc w Polsce, o jakiej marzyło tak wiele pokoleń: bezpiecznej, silnej i wolnej. Prezydent Duda i cudowna polska Pierwsza Dama Agata powitali nas z niezwykłą uprzejmością i serdecznością, z jakiej Polska słynie na całym świecie. Dziękuję im obojgu, a...
Nie było podczas dotychczasowej prezydentury Trumpa ważniejszego i lepszego przemówienia niż to, które wygłosił w Warszawie. Polska nie tylko była w nim chwalona. Została pokazana jako przykład dla całego świata.   Na krótko przed wizytą w Polsce Trump najczęściej określany był jako biznesmen, który przyjeżdża robić interesy i na wszystkie sprawy będzie patrzył ultrapragmatycznie. Trudno oczywiście zaprzeczyć, że prezydent USA jak mało kto opanował „sztukę targu” (ang. the art of the deal). Jednak przemówieniem na pl. Krasińskich zaprezentował się jako polityk w najlepszym rozumieniu tego słowa, jako ktoś, kto potrafi zaprezentować spójną wizję świata i określić stojące przed nim wyzwania. Ta wizja Trumpa wyrażona w warszawskim manifeście może stać się dla światowej polityki...
Antoni Rybczyński
Przemówienie prezydenta USA na pl. Krasińskich przyćmiło pierwsze jego spotkanie z Władimirem Putinem. Strategia jest ważniejsza od taktyki – a takie właśnie, strategiczne, są efekty pobytu Donalda Trumpa w Polsce.     Rosja już dawno temu zdała sobie sprawę, że spotkanie Putina z Trumpem nie będzie miało większego praktycznego znaczenia. Stało się to tym bardziej oczywiste, gdy okazało się, że do Hamburga Trump przyleci prosto z Warszawy, gdzie na dodatek wygłosi bardzo ważne przemówienie. Państwowe media i rosyjscy politycy obniżali więc oczekiwania wobec rozmowy Putina z Trumpem tak bardzo, jak się dało. Jednocześnie, chcąc choćby częściowo wzmocnić swoją pozycję, Moskwa podjęła tego dnia kilka demonstracyjnych kroków, m.in. wetując rezolucję ONZ ws. Korei Płn. czy...
Przemysław Żurawski vel Grajewski
Tak ważne wydarzenie jak wizyta prezydenta USA w Warszawie nie może nie stać się przedmiotem rosyjskiej wojny informacyjno-propagandowej. Tekst ten piszę 4 lipca, w Dzień Niepodległości Stanów Zjednoczonych, jeszcze przed przyjazdem Donalda Trumpa do Polski, ale przewidzenie tego, w jakim kierunku pójdą inspirowane z Kremla komentarze, nie jest trudne. Pójdą one w kilku zasadniczych kierunkach, a niektóre z nich będą współbrzmiały z przekazem płynącym z rdzenia UE i wzmacniane będą przez euroentuzjastów, aby zacytować Iwana Paskiewicza z listu przytaczanego w pierwszym artykule niniejszego cyklu, „nie podejrzewających nawet, że mówią za naszym (tzn. moskiewskim – P.Ż.G.) podszeptem”. Teza I: Trump jest prorosyjski i z tego tytułu ma kłopoty wizerunkowe. Polska go uwiarygodni. Chciał...
Jacek Liziniewicz
Zanim UNESCO podjęło decyzję dotyczącą Puszczy Białowieskiej, część dyplomatów pojawiło się w terenie, aby na własne oczy zobaczyć, co się tam dzieje. W pewnej chwili do organizatorów podchodzi jeden z uczestników i z zainteresowaniem pyta: pokażcie nam tego kornika, czy on jest podobny do kota czy do psa? Sprawa byłaby śmieszna, gdyby nie fakt, że to właśnie tacy ludzie podejmują decyzję co do przyszłości PB. I można się napinać, stawać na głowie, cytować elaboraty, odnosić się do logiki, a i tak finalnie liczy się przekaz na poziomie – nie można wycinać drzew, bo się je zabija. Więcej argumentów ludziom nie potrzeba, o czym doskonale wiedzą trybuni ludowi robiący wśród ekologów za autorytety. Taki prof. Rafał Kowalczyk nie miał np. żadnych oporów, aby podpisać się pod broszurą, w...
Mamy za sobą przesłuchanie Marcina P., byłem przekonany, że skorzysta z prawa do odmowy składania zeznań, ale się pomyliłem. Nie chcę się tłumaczyć, jednak dla porządku napiszę, że otrzymałem fałszywe dane. Od lewa do prawa płynęły informacje, że Marcin P. jest prostaczkiem, który nie mógł wymyślić takiego „biznesu” jak Amber Gold. W tej recenzji zawiera się ewidentne kłamstwo i jedno duże prawdopodobieństwo. Przed komisją sejmową rzekomy drobny oszust wypadł niczym profesor. Był pewny siebie, na większość pytań odpowiadał tak, jakby znał je wcześniej. Po przesłuchaniu Michała Tuska, któremu miał pomóc, a w rzeczywistości zaszkodził Roman Giertych, Marcin P. wydaje się Cyceronem i Arystotelesem w jednym ciele. Naturalnie nie wynika z tego nic ponadto, że opinie o przeciętnym cwaniaczku...
Melania Trump pozostaje w cieniu swojego męża. Jednak pomimo fali nienawiści, jaka ją dotknęła ze strony amerykańskiej lewicy, ta pochodząca ze Słowenii była modelka potrafiła podbić serce Ameryki. Melania Trump nie miała łatwego startu w polityce. Jako żona prezydenta USA – jednego z najpotężniejszych ludzi na świecie – musiała się liczyć z tym, że każdy jej krok i słowo staną się powodem licznych komentarzy. Jednak nawet biorąc to pod uwagę, była modelka i obecna Pierwsza Dama musiała wykazać wyjątkowy hart ducha. Podczas kampanii wyborczej Melania starała się trzymać w cieniu. Owszem, pojawiała się na spotkaniach wyborczych męża, a czasami nawet przemawiała – ale sztab Trumpa wyraźnie nie grał tą kartą. Być może dlatego, że zwolennicy jej męża mieli wobec niej mieszane uczucia....
Dorota Kania
Donald Trump przypomniał, że NATO to nie tylko pakt o charakterze politycznym i militarnym. Mamy do czynienia z ochroną obszaru, na którym broni się nie tylko interesów politycznych, ale w istocie cywilizacji – mówi „Gazecie Polskiej” Jan Olszewski. Jak Pan ocenia wizytę Donalda Trumpa, prezydenta USA, w Warszawie? Bardzo pozytywnie. Był do niej znakomicie przygotowany, biorąc pod uwagę wizyty w Polsce poprzednich prezydentów Stanów Zjednoczonych i ich wiedzę na temat naszego kraju. Mówię o gafach, które popełniali w kontekście historii naszego kraju, a szczególnym przypadkiem jest Barack Obama, który mówiąc o Janie Karskim, „poczęstował” nas „polskimi obozami koncentracyjnymi”. Wizyta Donalda Trumpa była ważna: nieprzypadkowo wybrał Warszawę i nieprzypadkowo wygłosił takie, a nie...
Dorota Kania
5 lipca 2017 r., kawiarnia Rue de Paris na Saskiej Kępie. Przy jednym stoliku w ogródku siedzą Piotr Niemczyk, były funkcjonariusz Urzędu Ochrony Państwa, Władysław Frasyniuk, były polityk UW, i Paweł Kasprzak, lider ruchu Obywatele RP. Łączy ich opozycyjna przeszłość w PRL, a dziś – zwalczanie obecnej władzy. Władysław Frasyniuk i Paweł Kasprzak pojawiają się na Krakowskim Przedmieściu, aby blokować miesięcznice smoleńskie. Razem ze swoimi zwolennikami epatują agresją wobec osób, które przychodzą się modlić za tych, którzy zginęli w katastrofie smoleńskiej. Przykładem jest atak na legendarnego opozycjonistę Adama Borowskiego, szefa warszawskiego klubu „Gazety Polskiej”. Krzyki, gwizdy i przemoc są metodami, którymi posługują się ludzie określający się jako Obywatele RP oraz ich...
Wojciech Mucha
Co prawda zawodowo zajmuję się tropieniem fake newsów produkowanych za naszą wschodnią granicą i tym, jak rezonują w Polsce, ale trudno nie wspomnieć o tym, co działo się podczas wizyty Donalda Trumpa wokół rzekomego spotkania prezydenta USA z Lechem Wałęsą. Wiadomość, że „ma dojść do spotkania” pomiędzy Wałęsą i Trumpem, podał w serwisie onet.pl red. Andrzej Stankiewicz. Znany dziennikarz miał dotrzeć do takiej informacji. Przedstawiono ją w sensacyjnym sosie: – Pierwotnie w planach wizyty nie było bezpośredniego spotkania Trumpa z Wałęsą, ale Amerykanie uznali, że powinno się odbyć i szukają możliwości zorganizowania rozmowy prezydentów – powiedział Onetowi Krzysztof Pusz, wieloletni współpracownik Wałęsy. No i się zaczęło. Oddech złapali wszyscy ci, którzy wizytę Trumpa starali...
Tadeusz Płużański
„Wyrażamy nadzieję, że polskie władze nie ulegną ekstremistycznie nastawionym politykom i nie będą prowadzić działań, które rzeczywiście graniczą z barbarzyństwem” – oświadczyła rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa. Co ma być tym barbarzyństwem? Likwidacja pomników tzw. wyzwolicieli, czyli w rzeczywistości nowych sowieckich okupantów Polski. „Warszawa powinna rozumieć, że praktyczna realizacja planów zakrojonego na dużą skalę burzenia pomników Armii Czerwonej nie będzie pozostawiona bez reakcji” – dodała Zacharowa. Dzisiejsza Rosja pokazała nam zatem, że jest bezpośrednią spadkobierczynią Rosji sowieckiej, totalitarnego państwa zbudowanego na zbrodni i kłamstwie. I ta dzisiejsza Rosja putinowska pogroziła nam, nie pierwszy raz zresztą, palcem. Nic nowego. Po raz kolejny przykład...
Grzegorz Wierzchołowski
W trumnie śp. admirała Andrzeja Karwety, dowódcy Marynarki Wojennej, który zginął 10 kwietnia 2010 r. w Smoleńsku, znaleziono liczne części ciał innych członków delegacji. Jak ustaliła „Gazeta Polska”, w niektórych trumnach pozostałych ofiar Rosjanie świadomie przemieszali szczątki mężczyzn i kobiet. 27 czerwca, dokładnie w siódmą rocznicę pochówku, ekshumowano zwłoki admirała Andrzeja Karwety, od 2007 r. dowódcy Marynarki Wojennej. Była to szósta przeprowadzona w 2017 r. ekshumacja ofiar katastrofy smoleńskiej. Ekshumacji adm. Karwety dokonano w Baninie koło Gdańska, a znajdujące się w trumnie szczątki przewieziono do Zakładu Medycyny Sądowej w Warszawie. Jak dowiedziała się „Gazeta Polska” ze źródeł zbliżonych do prokuratury, śledczy byli zszokowani tym, co zobaczyli. W trumnie...
Prokuratorskie zarzuty działania na szkodę interesów gospodarczych Polski dla byłego zarządu Zakładów Chemicznych Police i prominentnych działaczy Platformy Obywatelskiej to gigantyczna afera na Pomorzu Zachodnim. Jest ona  kolejną po „aferze melioracyjnej”, „aferze w PŻM” i przekrętach w Wojewódzkim Funduszu Ochrony Środowiska. W każdej z nich przewijają się nazwiska prominentnych działaczy PO – zaufanych ludzi Stanisława Gawłowskiego, byłego ministra środowiska w rządzie PO i szefa tej partii w regionie. To układ wzajemnych zależności porównywalny do tego z Trójmiasta. Po przejęciu Zakładów Chemicznych Police wchodzących w skład Grupy Azoty nowy zarząd spółki w ubiegłym roku zarządził przeprowadzenie audytu śledczego połączonego ze specjalistycznymi badaniami w Senegalu, gdzie...
Jerzy Targalski
W Polsce każda reforma zaczyna się od gadania i na gadaniu kończy. Gadanie jest bowiem tak długie i męczące, że na działanie nie ma już siły ani czasu. Jest to nawet wygodne, gdyż nic nie robiąc, nikomu się nie narażamy, a teatr pt. „ostry spór na ekranie TV” przysparza tylko popularności: „Ale mu dołożył!”. Trwa więc przedstawienie. Gawędziarze udają działanie i wygrywają, gdyż później będą mogli oddać się jeszcze drugiemu ulubionemu zajęciu – narzekaniu. Znów wszyscy nas skrzywdzili, bo Polska nie leży na Madagaskarze. Znów winni straconym okazjom są wszyscy inni, tylko nie Polacy – wieczne ofiary niesprzyjających okoliczności. Leży polski Obłomow na kanapie, popija piwo i zastanawia się, jakie ma gwarancje, że odniesie sukces, jeśli podejmie jakieś działanie. Co rusz otrzymuję...
Dawid Wildstein
Możecie mi Państwo powiedzieć, czemu tak ładne słowa o Polsce usłyszałem od prezydenta USA? Czemu opowiadał piękniej i głębiej o Polsce niż wielu moich rodaków, piastujących, jak sami mówią, najważniejsze stanowiska w Unii Europejskiej? Dlaczego mówił trafniej niż setki dyżurnych autorytetów czy dziennikarzy, którzy regularnie jeżdżą po Europie, niczym objazdowe cyrki, i tłumaczą Zachodowi, jacy to straszni jesteśmy? I nie jest to wcale dyktowane niechęcią do obecnej władzy. Jak rządziła Platforma, robili to samo. Tylko wtedy zaznaczali, że nareszcie jest władza, która ten polski „motłoch” za ryj trzyma i wiedzie drogą brukselskiego oświecenia. Smutny to fakt, że więcej prawdy powie o nas przedstawiciel obcego państwa niż własny rodak. Może w tym kontekście nie powinna nas dziwić...
Wojciech Mucha
Jak dotąd wszelkie impulsy dezintegracyjne pochodziły z centrum Unii Europejskiej. Choćby koncepcja „Europy dwóch prędkości” jest w swej istocie dezintegracyjna – mówi prof. Krzysztof Szczerski. Rozmawia Wojciech Mucha Po wizycie prezydenta Donalda Trumpa i szczycie Trójmorza z Warszawy popłynął sygnał. Ale jaki on jest dla Polski, Europy i świata? Można mówić o trzech istotnych sygnałach. Po pierwsze, Zachód powinien powrócić do korzeni i spojrzenia na siebie jako na wspólnotę cywilizacji, a nie wyłącznie grupę interesów. Jeżeli zachodni świat ma przetrwać, musi odbudować się jako wspólnota cywilizacyjna według modelu klasycznego, konserwatywnego liberalizmu. Czyli wolność indywidualna i wolność narodów plus konserwatywne wartości. Po drugie, w Warszawie wybrzmiał ważny dla nas...
Jan Pospieszalski
Dlaczego Trump wybrał Polskę do wygłoszenia swojego pierwszego zagranicznego przemówienia, adresowanego przecież nie tylko do nas, nie tylko do Amerykanów, ale również, a może zwłaszcza, do Europy i świata? Połowę wystąpienia poświęcił obronie cywilizacji Zachodu, którą definuje jako porządek zbudowany na fundamencie wiary w Boga, silnej rodzinie, umiłowaniu wolności, ochronie życia, poszanowaniu wolności indywidualnych, rzadąch prawa, szacunku do tradycji, dumy z dziedzictwa i, co ważne, gotowości do walki w obronie tych wartości. Tacy jesteśmy, mówił wielokrotnie, tak pojmowanej tożsamości jesteśmy wierni i będziemy jej bronić. Kto lub co zagraża tym wartościom? Trump wspomina o Korei Płn., islamskim terroryzmie, obok tego beszta Rosję. Ale wymienia także wysysającą ducha ideologię...
Tomasz Terlikowski
Skandal obyczajowy z udziałem osobistego sekretarza kard. Francesco Coccopalmerio ks. Luigiego Capozzi ujawnia niestety nie tylko to, jak głęboko sięgają w Watykanie macki lobby gejowskiego. Niezorientowanym przypominam, że chodzi o kapłana, którego policja aresztowała, znalazła bowiem u niego w domu kokainę, a duchowny wyjaśnił, że służyła mu ona przy organizowanych w budynkach Watykanu orgiach gejowskich. I choć jego przełożony zapewnia, że o niczym nie wiedział, to warto przypomnieć, że jeszcze kilka tygodni temu twierdził, iż pracuje z sekretarzem do późnych godzin nocnych, a watykaniści przekonują, że taka niewiedza jest niemożliwa. Grzech ludzi Kościoła nie jest niczym nowym. Warto jednak dostrzec, że ta sprawa pokazuje, iż idee mają konsekwencje. Tak się bowiem składa, że o...
Warszawskie przemówienie prezydenta Donalda Trumpa było konkretnym i ważnym sygnałem dla polskich władz. Amerykańska administracja wesprze obecny rząd w dziele reformowania Polski. Co więcej, w słowach Trumpa zabrzmiała zachęta do większej śmiałości. Polska kroczy w dobrym kierunku i USA będą patronować szybkim zmianom – to niezwykle ważna deklaracja. Właśnie – w naszej najnowszej historii – otworzyło się okno, to okres, gdy można dokonać nieodwracalnych zmian, które wzmocnią naszą niepodległość. Można zedrzeć sowiecką powłokę z wielu dziedzin naszego życia. Można, ale od czego zależy, czy taki historyczny proces się powiedzie? W ciągu dwóch lat, które pozostały do końca kadencji, rząd PiS musi udowodnić, że nie jest drugim końcem tego samego kija. Pora na surowe rozliczenie tych,...
Joanna Lichocka
Słowa Donalda Trumpa pokazują jednoznacznie, że granica rosyjskiej strefy wpływów znów została przesunięta zdecydowanie na wschód od granic Polski. Nie będę zbyt wiele pisać o wizycie prezydenta USA Donalda Trumpa, bo wszyscy o niej piszą i pisać pewnie będą jeszcze przez kolejne numery tygodników opinii. Nikt od czasów papieża Jana Pawła II nie dowartościował tak Polaków w oczach świata jak ten amerykański prezydent. W ogóle żaden światowy polityk – może prócz Ronalda Regana, gdy wprowadzono w Polsce stan wojenny – nie zrobił w tej mierze tyle, co Donald Trump tym nieco ponad półgodzinnym wystąpieniem. Było to wydarzenie historyczne, do którego będziemy się odwoływać przez kolejne lata – to nie ulega wątpliwości. Wypowiedziane dobitnie gwarancje bezpieczeństwa dla Polski są także nie...
Wojciech Mucha
Dominik Tarczyński jest jednym z parlamentarzystów, którzy najgłośniej domagają się walki z fałszywymi informacjami. Ostatnio to on stał się celem dezinformacji. Znany z łamów „Gazety Polskiej” i ciętego języka poseł PiS udzielił wywiadu brytyjskiej stacji BBC. Tam nie dał się zbić z pantałyku i jak stwierdzili internauci: „zaorał” reporterkę, mówiąc m.in. o polskiej polityce wobec kryzysu związanego z falą uchodźców. Rozmowa odbiła się szerokim echem i na pewno nie była w smak przeciwnikom stanowiska polskiego rządu. Prawdopodobnie to sprawiło, że w sieci pojawiły się wpisy, w których autorzy udowadniali, że Tarczyński kłamie, a żadnego wywiadu dla BBC nie było. Pisano o rzekomo „niebrytyjskim” akcencie prowadzącej i zarzucano, że całość jest mistyfikacją. Wiadomość powielano...
Szereg politycznych sporów między Turcją a pozostałymi członkami NATO sprawia, że władze w Ankarze coraz częściej spoglądają przychylnym okiem w kierunku zacieśnienia zbrojeniowej współpracy z Rosją. Notoryczne łamanie praw człowieka przez podległe tureckim władzom służby bezpieczeństwa, zwłaszcza wobec osób powiązanych z ubiegłoroczną nieudaną próbą zamachu stanu nad Bosforem. Do tego dyplomatyczny pat między Ankarą a Berlinem, w następstwie którego Niemcy wycofały i przeniosły do Jordanii kontyngent wojsk lotniczych, stacjonujący dotąd w tureckiej bazie İncirlik i biorący udział w międzynarodowej misji lotniczej zwalczającej tzw. Państwo Islamskie (IS) na Bliskim Wschodzie. Wreszcie oskarżenia władz w Ankarze pod adresem szefostwa NATO o nierówne traktowanie i niekonsekwencję w...
Na mocy umowy, podpisanej przed kilkoma dniami w Warszawie, Przemysłowe Centrum Optyki S.A. dostarczy ukraińskim zakładom zbrojeniowym nowoczesne przyrządy obserwacyjne i celownicze, m.in. do wozów bojowych BWP-1 oraz czołgów T-72. Wchodząca w skład Polskiej Grupy Zbrojeniowej optoelektroniczna spółka PCO S.A. podpisała z ukraińską firmą Ukrinmasz, należącą do grupy UkrOboronProm, dwie strategiczne umowy. Pierwsza z nich dotyczy dostawy komponentów optycznych dla PCO S.A. z Żytomierskich Zakładów Pancernych. Druga zaś dostawy przez PCO S.A. do ukraińskiego partnera przyrządów, stanowiących optoelektroniczny komplet modernizacyjny do wozów bojowych. W uroczystości, która odbyła się 26 czerwca br. w warszawskiej siedzibie PCO, uczestniczył sekretarz stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej...
Magdalena Złotnicka
Nie znają się. Nie wiedzą o sobie prawie nic. A jednak łączy ich bardzo wiele. Więcej niż woda czy jedzenie, które można kupić za pieniądze, jakie jedni przekazują drugim. Łączy ich więź, która tworzy się, gdy Polak postanawia wspierać nieznanego mu Syryjczyka. Jakby chciał mu powiedzieć: nie jesteś sam. Wojna w Syrii miga nam czasem w serwisach informacyjnych. Czasami toczy się o niej dyskusje. Jednak na co dzień o niej nie pamiętamy. Mamy własne, bliższe nam problemy. Tymczasem konflikt trwa od ponad pięciu lat i pochłania nowe ofiary. Jak podaje Caritas, według różnych szacunków od początku wojny życie straciło tam od 250 tys. do 500 tys. osób; 13 mln ludzi, w tym 6 mln dzieci, potrzebuje pomocy humanitarnej. „80 proc. Syryjczyków żyje w ubóstwie, co trzecie gospodarstwo domowe jest...
Tomasz Mysłek
Najnowsze newsy i nie tylko z obszaru Unii Europejskiej. Większe wpłaty do budżetu UE Komisarz UE ds. budżetu Günther Oettinger zapowiedział w parlamencie w Strasburgu, że budżet UE po roku 2020 będzie bez rabatów. Bo wraz z dotychczasowym rabatem dla Wielkiej Brytanii (po jej wyjściu z UE) znikną też budżetowe zniżki wynegocjowane dawniej przez inne państwa. Oettinger powiedział, że Komisja Europejska musi przedstawić do końca przyszłego roku projekt budżetu UE na lata 2021–2027. Dodał, że UE chce więcej inwestować w obronność i inne sektory, więc będą potrzebne nowe środki. W związku z tym Komisja rozważa m.in. wprowadzenie w UE podatku od transakcji finansowych i większych opłat za emisję dwutlenku węgla. Bez ceł z Japonią 6 lipca w Brukseli podpisano porozumienie o handlu...
Ryszard Czarnecki
Przy wejściu do budynku Parlamentu Europejskiego w Strasburgu są bramki do wykrywania metalu, ale nie ma alkomatu. Podczas podsumowania prezydencji Malty w UE szef Komisji Europejskiej, Luksemburczyk Jean Claude-Juncker, ryczał, że PE jest „bardzo śmieszny” i jego noga tu nigdy więcej nie postanie. Gwoli ścisłości Malta liczy 450 tys. mieszkańców, a Wielkie (sic!) Królestwo Luksemburga ok. 600 tys. To tak informacyjnie. Dobrze, że Juncker nie zdjął buta jak Nikita Chruszczow, sowiecki gensek w ONZ, i nie walił nim o pulpit. On walił „tylko” ręką. Bez podtekstów. W mikrofon. Przewodniczący europarlamentu Włoch Antonio Tajani zaprzeczył Junckerowi stwierdzając, że „nie jesteśmy bardzo śmieszni” albo „jesteśmy bardzo nieśmieszni”, czy jakoś tak. I tak mało kto to słyszał, bo mało kto był...
Wiadomości z kraju wiecznej szczęśliwości, czyli cotygodniowy przegląd ciekawostek z Federacji Rosyjskiej. Od Kaliningradu pod chińską granicę. Od Moskwy do wiosek na Przywołżu. Samolot, który lata Niebywały sukces rosyjskiego przemysłu ogłosił wicepremier Dmitrij Rogozin: – Stworzyliśmy samolot, który lata, który całkiem niedawno odbył lot doświadczalny, z podniesionym nadwoziem – oznajmił dumnie polityk odpowiedzialny m.in. za lotnictwo i kosmonautykę. „Latający samolot” to MS-21, który ma zamienić w Rosji m.in. Boeinga 737 i Airbusa 320. Teraz czekamy na jeżdżący samochód. Śledź jak kawior? Jeden z najpopularniejszych artykułów spożywczych (również w charakterze zagrychy) może niedługo stać się wyszukanym delikatesem, a nawet zniknąć z rosyjskich stołów. Przyczyną są plany...
Olga Alehno
Rodzina książęca w pełnym składzie W połowie lipca książę Jerzy (3 l.) i księżniczka Karolina (2 l.) odwiedzą Polskę i Niemcy z rodzicami, książętami Cambridge Wilhelmem i Katarzyną. Ich druga zagraniczna podróż  ma na celu utrzymanie dobrych relacji z Europą. (…) Podobne wizyty są zawsze popularne wśród lokalnej ludności (…). Podróż do Polski i Niemiec będzie kolejną okazją do tego, aby królewskie dzieci na chwilę pokazały się publicznie, tak jak to miało miejsce na pałacowym balkonie podczas uroczystych obchodów urodzin królowej Elżbiety II, czyli Trooping the Colour w Londynie 17 czerwca, oraz w orszaku dzieci podczas ślubu ich cioci Pippy Middleton. Wyprawa do Polski i Niemiec jest efektem nieustannych wysiłków brytyjskiego rządu, aby wykorzystać jeden z ich najcenniejszych...
Z Danielem Obajtkiem, prezesem Energa SA, rozmawia Adam Maciejewski W tym roku Energa wypłaci 19 groszy dywidendy na akcję, rok wcześniej było to 49 groszy. Jak tłumaczyć takie obniżenie wypłat dla akcjonariuszy? Pozytywnie. W tym roku dajemy 10 proc. zysku, aby pokazać, że wypracowujemy zyski i dzielimy się nimi. Większość jednak zostawiamy, aby nie obniżać wartości kapitału i możliwości rozwoju spółki. Tylko inwestowanie zysków daje w perspektywie dalszy wzrost wartości firm i wpływy z podatków. Budżet powinien najpierw uszczelnić system podatkowy, a później sięgać po dywidendy. Za czasów Platformy robiono odwrotnie, nie uszczelniano systemu, ale ściągano pieniądze z państwowych spółek. W efekcie dziś państwowe firmy potrzebują dużych pieniędzy, na przykład na innowacyjne...
Maciej Pawlak
Ze zdobywcą wyróżnienia „Gazety Polskiej Codziennie” za 2016 rok, Lucjanem Siwczykiem, właścicielem firmy oświetleniowej TRANSCOLOR, rozmawia Maciej Pawlak. Prezentował Pan pomysł na zmianę systemu podatkowego dla firm z sektora małych i średnich przedsiębiorstw. Jak powinien on wyglądać? Dzięki tej nagrodzie, za którą jeszcze raz bardzo dziękuję, miałem okazję publicznie przedstawić pewien pomysł wspierający nas, przedsiębiorców. Rzecz dotyczy amortyzacji, a właściwie jej likwidacji. Chodzi o ograniczenie amortyzacji do jednego roku obrachunkowego tak, aby każdy zakup środka trwałego, maszyny czy urządzenia, nawet znacznej wartości, mógł być zaliczony w koszty uzyskania przychodu w momencie zakupu, a nie był zaliczany w koszty przez wiele lat, jak jest obecnie. Oczywiście wpływy z...
25 czerwca weszła w życie nowelizacja prawa farmaceutycznego, wprowadzająca w życie zasadę apteki dla aptekarza. Ponieważ wprowadzona została szybką ścieżką poselską, nowelizacji nie poprzedziła ocena skutków regulacji – standardowy dokument przygotowywany w przypadku projektów rządowych, który pozwala ocenić długofalowe efekty wprowadzonych zmian. Z tego powodu skutki regulacji zaczną nam się dopiero ujawniać i mogą być dla wielu, także zwolenników projektu,  sporym zaskoczeniem. Prace nad całościowym uregulowaniem polskiego rynku farmaceutycznego (tzw. duża nowelizacja prawa farmaceutycznego) ruszyły w Ministerstwie Zdrowia zaraz po zmianie rządu, pod koniec 2015 r. Odbywały się konsultacje, przeprowadzano analizy, szukano najlepszych rozwiązań – aż nagle, w październiku 2016 r...
Magdalena Złotnicka
W studenckiej gazetce piętnował patologię na rodzimej Alma Mater. Podpadł tym władzom do tego stopnia, że z zebrania przed wyborami rektora straż uczelni dosłownie go wyniosła. Prawnik, całkowicie pozbawiony środowiskowego zadęcia i jeden z nielicznych, którzy potrafią mówić o prawie po polsku, nie „po prawniczemu” – Prezes Fundacji Badań nad Prawem, Jacek Bąbka. Poznałam go kilka lat temu. Telefon dostałam od jednego z redakcyjnych kolegów, potrzebowałam komentarza do tekstu. Po odbytej rozmowie zwróciłam się do człowieka, który polecił mi Jacka Bąbkę. – Ty, to jest w ogóle prawnik? Bo on jakoś zbyt zrozumiale gada – powiedziałam. Potem dzwoniłam do niego wielokrotnie. Czasem także po to, aby wytłumaczył zawiłości uzasadnień wyroków, napisane takim językiem, że gdybym je zwyczajnie...
Ryszard Kapuściński
Polonia zwraca się do amerykańskiego prezydenta o pomoc w staraniach o odzyskanie wraku samolotu Tu-154M Tadeusz Antoniak, przewodniczący klubu „GP” w Filadelfii i Komitetu Obchodów Rocznicy Katastrofy Smoleńskiej, oraz Maciej Rusiński, koordynator klubów „GP” w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie, w imieniu dużej części Polonii napisali list do prezydenta Donalda Trumpa. W liście, który odbił się szerokim echem na portalach internetowych w USA, zwracają się do amerykańskiego prezydenta i administracji USA o pomoc w staraniach o odzyskanie wraku samolotu Tu-154M, który uległ katastrofie w Smoleńsku w 2010 r., oraz innych dowodów i nagrań bezprawnie przetrzymywanych przez Rosję. W liście można przeczytać: „Nasz Komitet składa się z przedstawicieli wielu organizacji polonijnych....
Grzegorz Broński
Sąd był pewien: Mariusz B. jest winien zabójstwa czterech osób. Wysłał psychopatę na resztą życia do więzienia, choć do dziś nie wiadomo, gdzie zbrodniarz ukrył zwłoki ofiar. – Nie dostrzega w ludzkim życiu jakiejkolwiek wartości – mówił sędzia, uzasadniając wyrok za makabryczną zbrodnię. Równie mocno zabrzmiały inne słowa: „Sprawiedliwość nie może polegać na doszukiwaniu się na siłę człowieczeństwa w sprawcy tak potwornych czynów”. Mariusz B. ma dzisiaj 39 lat. Psycholodzy i psychiatrzy uznali go za osobę ponadprzeciętnie inteligentną, ale równocześnie mającą skłonności do manipulowania innymi, z niskim poczuciem winy, a przede wszystkim stwierdzili u niego osobowość psychopatyczną. To najprawdopodobniej było praprzyczyną koszmaru, którego dopuścił się przed ponad dekadą....
Utwory Mozarta wydają się być proste, a są esencją piękna dźwięków – z Rafałem Siwkiem, jednym z czołowych basów współczesnej światowej sceny operowej, gościem tegorocznego festiwalu mozartowskiego w Warszawskiej Operze Kameralnej, rozmawia Piotr Iwicki. Na wstępie pozwolę sobie pogratulować Panu jednej z najpiękniej i najkonsekwentniej budowanej kariery światowej. Wspaniale wpisuje się Pan w najazd polskich, wybitnych śpiewaków na renomowane sceny świata. Dziękuję bardzo. Rzeczywiście ostatnie lata to renesans polskich głosów na światowych scenach operowych. Przyznaję, że bardzo mnie to cieszy i napawa dumą. A spotykanie rodaków przy okazji pracy w różnych częściach świata daje dodatkową radość. W tym sezonie w prawie każdej produkcji, w której brałem udział, byli inni śpiewacy z...
O tym, że Lech Wałęsa od lat przebywa w krainie utopii, wiemy już od dawna. Obalił komunę sam, puszczał aferzystów w skarpetkach, nigdy nie zdradził kolegów. Co się jednak okazuje? Otóż całą Solidarność, ten odważny i zwycięski zryw robotników przeciw systemowi, najlepiej opisywać przy pomocy pojęć takich jak utopia czy utopianizm. W Gdańsku, na początku lipca, z inicjatywy Wydziału Filologicznego Uniwersytetu Gdańskiego i Europejskiego Centrum Solidarności, odbyła się 18. Międzynarodowa Konferencja „Utopian Studies Society/Europe”. Przytoczę tylko fragmenty zapowiedzi: „Solidarność, będąca istotnym pojęciem współczesnej myśli społeczno-politycznej, stanowi niezbywalny element każdego projektu utopijnego… Ponowoczesne pojęcia utopijnej solidarności nie postulują radykalnej...
„Brulion zabaw podwórkowych dla każdego” Tę książkę mogliby dla swoich pociech napisać ich rodzice. Autorzy „Brulionu….” w pomysłowy sposób przybliżają małolatom, jak grać m.in. w kapsle, gumę i klasy. Książeczka jest niedroga i wykonana tak, że można z niej wyrywać kartki, by skorzystać z zasad danej gry na podwórku. Wszystkie zabawy są opatrzone rysunkami i ewentualnymi pomocami, np. gotowymi flagami państw przystosowanymi do kapsli. Świetna pomoc w walce z wszechobecnymi tabletami i komórkami pochłaniającymi dziecięcą wyobraźnię. Lego w Krakowie i Gdańsku Fani kultowych klocków Lego, a znajdą się wśród nich zarówno dziewczynki, jak i chłopcy w każdym wieku, z pewnością ucieszą się z wakacyjnych odwiedzin dwóch olbrzymich wystaw tych fenomenalnych zabawek. Na Gdańskiej wystawie...
Marcin Wolski
Przed laty, pisząc piosenkę pod mało eleganckim tytułem „Kurduple”, postawiłem tezę o gigantycznej roli, jakiej dokonali w historii ludzie mikrego wzrostu – Pepin Krótki, Napoleon, caryca Katarzyna, Łokietek czy bracia Kaczyńscy. W „Płomiennej koronie”, tomie kończącym trylogię „Odrodzone Królestwo”, Elżbieta Cherezińska w pełni potwierdza tę tezę. Jej Władysław Łokietek okazuje się najwybitniejszym władcą Polski. Do tej roli mógłby kandydować jeszcze Mieszko I, gdybyśmy wiedzieli o nim cokolwiek więcej, i Kazimierz Jagiellończyk, ale ten miał wyjątkowo dobrą koniunkturę. Łokietek przeciwnie – mały kujawski awanturnik, książątko z bocznej odnogi Piastów podejmuje się prawdziwej mision impossible – chce zszyć podzieloną Polskę dzielnicową, na którą napierają ościenne potęgi, przegrywa...
Maciej Parowski
Weterani mają wzięcie w kinie, m.in. dlatego, że starzeją się społeczeństwa. Wiedza o geriatrycznych bolączkach staje się powszechna, coraz liczniejsi doświadczają też wykluczenia z powodu wieku, a żyć wciąż się chce. Parę lat temu Caine zagrał eksmarines w ponurym „Harry Brown”, gdzie rozbijał gang ćpunów i mścił śmierć przyjaciela. Teraz w komedii Brafa karci w naszym imieniu bank, który za sprawą cwanych przypisów do kredytu chce go wykończyć ekonomicznie. Z Arkinem i Freemanem jest ich trzech, wszystkich spotkało to samo. Bank wysyła groźne kolorowe koperty, naciągacz zwodzi branżową gadką szmatką, a zakład pracy zawiesza emerytury. Starsi panowie chcieliby jeszcze coś załatwić, pojednać córkę z zięciem, pomóc w edukacji wnuczce, przedłużyć życie przeszczepem nerki, a nawet runąć...
Polskość to mowa domu rodzinnego, to codzienna modlitwa, wiersze i baśnie opowiadane przez matkę i ojca. Tak rodzi się metafizyczna więź między uczuciami dziecka a Ojczyzną. Potem dochodzi Kościół – prosta i gorąca pobożność – oraz polska szkoła. Tam dom twój, gdzie serce twoje. To ono decyduje, a nie wpisane w metrykę miejsce urodzenia. Rozalia Klara Sybila urodziła się w 1902 r. w Niemczech, dokąd jej rodzice przyjechali w poszukiwaniu zarobku. Władysław Taraszkiewicz w czasie Wielkiej Wojny, jako kilkunastoletni chłopak, przybył do pracy w niemieckiej kopalni. Pierwsze ich dzieci tam się właśnie urodziły – Edward w 1921 r., Władysław w 1923 r. Po powrocie rodziny Taraszkiewiczów do Polski, do Włodawy, w maju 1925 r. przyszedł na świat Leon, a potem jeszcze Rozalia – jedyna...
Na plac przed kotłownią kopalni „Wujek” spadł grad petard i gazów, w ciągu kilku chwil zrobiło się ciemno od dymu. Górnicy próbowali odrzucać petardy i pojemniki z gazem. Następnie do akcji wprowadzono armatki wodne. Silne strumienie wody uderzyły w strajkujących. Do ataku ruszyli zomowcy… „Było ciemno, do tego piekły nas oczy, człowiek nie widział strumieni wody. Jedyne, co mogliśmy zrobić, to rzucać kamieniami” – wspominał Franciszek Pomichowski. Gdy wiatr rozwiał z placu chmurę dymu, Stanisław Płatek dostrzegł leżącego na ziemi górnika. Od razu pomyślał, że trzeba go odciągnąć za róg kotłowni. Gdy górnik podbiegł do nieprzytomnego kolegi, poczuł szarpnięcie za ramię. W pierwszej chwili pomyślał, że uderzyła go petarda, wystrzelona przez któregoś z zomowców pacyfikujących strajk. „...
Jacek Liziniewicz
Nie było od nich bardziej honorowych i prawdomównych osób na terenie I Rzeczypospolitej. Ich słowo nie wymagało potwierdzenia. Słynęli z odwagi i biegłego posługiwania się bronią. Bartnicy, bo o nich mowa, niemal wyginęli na terenie Polski, ale ich tradycje przetrwały i teraz przeżywają renesans. „Ja N. Przysięgam Panu Wszechmogącemu w chwalebnej Trójcy jedynemu, Królowi Jo. Mci panu naszemu miłemu, panu staroście tutejszemu żadnych nie czyniwał, puszczy puzarem nie popaliłem, pszczoł żadnemu bartnikowi w drzewach pospolitych nie działem, anim miodu gotowego nikomu chądziebnie nie bierał. Żywności ani naczyniów bartnych bartnikom nie bierałem. Drzew z pszczołami i proznych nie rąbywałem, ani wiadomie ogniem żadnegom nie popalił. Rojów pszczół z puszczy do domu swego nie nosiłem, anim...
Robert Swaczyński
Nowa Zelandia to dalekie wyspy, o których marzy każdy podróżnik. Tutaj poezja łączy się z prozą, a niemożliwe staje się możliwe. Każdy z nas wie, że kiwi to owoc lub ptak nielot z długim dziobem. Ale w języku angielskim, wersji nowozelandzkiej, Kiwi to po prostu Nowozelandczyk. Różnice lingwistyczne wynikają z wpływu języka maori, mowy rdzennych mieszkańców wysp, czyli Maorysów. 45-letni Kevin, mieszkaniec Christchurch, największego miasta Południowej Wyspy, wspomina trzęsienie ziemi. – Wiesz, to, że rusza się, wręcz płynie chodnik lub ulica w czasie trzęsienia ziemi, to jeden aspekt katastrofy. To, że budynki pękają i składają się jak domki z kart, to przeżycie na granicy życia i śmierci – dodaje podniecony Kiwi. – Ale wyczuwalny jest inny wymiar. Przede wszystkim smród siarki, a...
Jeśli potrzebujesz zastrzyku witamin i minerałów, sięgnij po smoothie. Ten orzeźwiający napój, przygotowywany z owoców z dodatkiem soku, wzbogaci twój jadłospis i doda ci energii. Smoothie (z ang. łagodny) to napój, który zawładnął rynkiem amerykańskim, a teraz szturmem zdobywa sympatyków wśród Europejczyków. Co sprawia, że ten orzeźwiający, owocowy lub warzywny koktajl jest tak wyjątkowy? Dobra moda na tzw. zdrowe odżywianie. Chcemy być zdrowsi, młodsi, szczuplejsi, a smoothie idealnie wpisuje się w ten model. To posiłek w szklance. Szybki i łatwy do przygotowania, a zarazem bardzo wartościowy – zawiera mnóstwo witamin, minerałów, antyoksydantów, białek i zdrowych tłuszczów. Dodatkowo wygląda apetycznie i jest bardzo smaczny. Może idealnie zastąpić śniadanie lub przekąskę w ciągu dnia...
Osoby chorujące przewlekle nie mają w życiu lekko. Muszą zmagać się nie tylko z dolegliwościami zdrowotnymi, ale też często z nie mniejszymi problemami na rynku pracy. Łączenie pracy zawodowej i choroby to spore wyzwanie. Nie każdy pracodawca jest w stanie zaakceptować częste nieobecności w pracy czy inne związane z chorobą trudności. Statystyki nie napawają optymizmem – aż jedna czwarta z 5,9 mln biernych zawodowo Polaków w wieku reprodukcyjnym nie pracuje właśnie z powodu choroby. Jak czytamy na stronie internetowej kampanii „Choroba? Pracuję z nią!”, choroby przewlekłe (np. cukrzyca, stwardnienie rozsiane), w tym choroby onkologiczne, hematoonkologiczne czy reumatyczne, dotyczą nie tylko osób starszych – coraz częściej chorują ludzie „w sile wieku, w ważnym momencie ich życia...
Jan Przemyłski
NASA odnalazła 10 całkowicie nowych planet, na których może znajdować się woda, a co z tym idzie – również życie. To niejedyny sukces naukowców z agencji, bo w ostatnim czasie odkryli oni w sumie 219 nowych planet. Kosmiczny Teleskop Keplera ponownie dostarczył szokujących informacji. W miniony poniedziałek, 19 czerwca, podczas konferencji prasowej w jednym z ośrodków badawczych NASA w Kalifornii agencja ogłosiła odkrycie 219 nowych kandydatek na planety. Wszystkie znajdują się w okolicach Konstelacji Łabędzia, którą Kepler ostatnio obserwował. Co ciekawe, aż 10 z nich wydaje się pod względem rozmiarów przypominać Ziemię. Według zebranych danych znajdują się one w ekosferze swoich gwiazd, czyli strefie, która pozwala na utrzymanie na powierzchni planety wody w stanie ciekłym. –...
Jednocześnie goni nas i nam ucieka. Ma dwoistą naturę – liniową i cykliczną. Dziś, wbrew nazwie rubryki, zajmiemy się czasem. A było tak prosto i naturalnie. Życie toczyło się zgodnie z rytmem natury, gdzie najmniejszą, powtarzalną jednostką czasu była doba. To obroty naszej planety wokół Słońca dyktowały, kiedy się budzić, kiedy zasypiać, kiedy pracować. Niestety nadeszła cywilizacja, ze sztucznym oświetleniem, nadgodzinami i płatnym parkowaniem. Doba okazała się zbyt ogólnym pojęciem czasowym. Zaburzony rytm naturalny wymagał dokładniejszej kontroli... Pierwszym czasomierzem był gnomon (rodzaj zegara słonecznego), znany już ponoć w czwartym tysiącleciu przed naszą erą. Z VIII w. pochodzi najstarszy zachowany zegar z Egiptu, a późniejsze o kilka stuleci gnomony Babilonii i Grecji...
Każdy człowiek ma jakieś wyobrażenie na swój temat i stara się pokazać to światu. Dlatego profesorowie zapuszczają brody i chodzą w tweedowych marynarkach. A długonogie blondynki wdziewają krótkie spódniczki, które nie zasłaniają tego, co chcą wyeksponować. W pokazaniu siebie pomagają także samochody. Jeśli chcemy obwieścić, że lubimy szybkie życie, kupujemy porsche (jeśli nas stać) lub seicento sporting (gdy dysponujemy mniejszym funduszem). Kiedy zaś świat ma się dowiedzieć, że jesteśmy przykładnym ojcem rodziny, wyjeżdżamy z salonu praktycznym vanem. A co, jeśli jesteśmy punktualni, sumienni, ale… nikt tego nie zauważa? Wtedy jeździmy volkswagenem Tiguanem. Oczywiście spece od marketingu VW będą przekonywać, że to model dla szalonych mężczyzn, którzy chcą poczuć zew przygody....

Pages