Metale ziem rzadkich na dnie

Zespół Kato przeanalizował rdzenie pochodzące z odwiertów sondażowych w 78 miejscach na dnie Oceanu Spokojnego i stwierdził, że w niektórych obszarach koncentracja metali ziem rzadkich w osadach dennych jest porównywalna z ich zawartością w iłach wydobywanych w chińskich kopalniach, a w niektórych przypadkach jest nawet dwa razy większa.

Chodzi o obszary wokół rozpadlisk i syfonów termalnych znajdujących się na dnie mórz. Są to miejsca, w których pochodząca z wnętrza Ziemi lawa styka się z zimną wodą. W efekcie wokół syfonów woda jest gwałtownie przegrzewana i zmieniana w parę, a znajdujące się w niej metale są stopniowo oddzielane i osadzają się na dnie, gdzie gromadzą się przez dziesiątki milionów lat.

Zdaniem Kato, eksploatacja obszaru wokół syfonu termalnego o powierzchni 2,3 km kw. pozwoliłaby zaspokoić zapotrzebowanie całej światowej gospodarki na metale ziem rzadkich na rok. Uczony uważa, że zasoby podmorskie są bardziej przyszłościowe i bogatsze niż lądowe.

Z jednej strony, podmorskie górnictwo to koncepcja, która fascynuje i kusi ludzi od dawna, jednak nikt jej nie zrealizował. Odkryte przed wielu laty bogate złoża manganu, cynku i miedzi na dnie Morza Czerwonego do tej pory leżą nietknięte, ponieważ próby ich wydobycia okazywały się nieopłacalne, a Morze Czerwone jest znacznie płytsze od Pacyfiku. Z drugiej strony, zdaniem analityków, ceny metali ziem rzadkich będą należały do najszybciej rosnących spośród cen wszystkich surowców na ziemi.                                  <
(NatureGeoscience; ScienceNews)


[pozostało do przeczytania 6% tekstu]
Dostęp do artykułów: