Na krawędzi nuklearnego kataklizmu

Jak twierdzą eksperci, najprawdopodobniej przyczyną tak ogromnej awarii jest kombinacja wyjątkowo niesprzyjających zbiegów okoliczności. Trzęsienie ziemi, jakiego doświadczył region, było wyjątkowo silne i jego epicentrum znajdowało się blisko elektrowni. Jednak kompleks Fukushima wytrzymał wstrząsy i funkcjonował normalnie. Zgodnie z wszelkimi procedurami, wszystkie reaktory zostały natychmiast wyłączone. Jednak po przerwaniu reakcji jądrowej pręty paliwowe wciąż mają tak wysoką temperaturę, że wymagają stałego chłodzenia przez 30 dni, zanim staną się całkowicie zimne i bezpieczne. Reaktor atomowy, taki jak w elektrowni Fukushima Dai-ichi, jest zbudowany wewnątrz szczelnej, żelbetowej osłony, w której znajduje się komora reaktora zawierająca paliwo nuklearne w postaci prętów paliwowych. Kiedy pręty są wsunięte do komory, dochodzi do reakcji rozszczepienia jądra atomowego, podczas której wydzielają się wielkie ilości ciepła. W reaktorze typu BWR (wodny, wrzący), tak jak w Fukushimie,
     
14%
pozostało do przeczytania: 86%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze