Tarcze, pałki – tylko jak najbardziej dyskretnie

Nie żadni „prowokatorzy”, jak chrzciła ich na potęgę komunistyczna propaganda, lecz robotnicy w Radomiu domagali się nie tylko wyższych płac i niższych cen – żądali też wyjaśnień o nieprawidłowości systemu komunistycznego. Jednak ze sprawdzonymi PRL-owskimi technikami pacyfikacji nie mieli szans

Edward Gierek zapisał się w pamięci Polaków jako łagodny komunista – nie tylko w związku z lepszą (chwilowo i pozornie) sytuacją ekonomiczną, lecz także rozmytym obrazem aparatu represji w latach 70. Ta wersja nie daje się pogodzić z brutalną pacyfikacją protestu radomian. 
Sowiecka precyzja w rozbijaniu protestów
Świadkowie tamtych wydarzeń nie mogli widzieć wszystkich chwytów Komitetu Wojewódzkiego PZPR, komendantury MO czy tamtejszej SB. Owszem, słyszeli rozmowy z przedstawicielami władz, narzekania na podwyżki, potem przeszli ulicą Żeromskiego w stronę zabudowań lokalnej PZPR i dalej: szturm na siedzibę władz, interwencja milicji, bicia, aresztowania, wyrzucanie z pracy. Czego nie wiedzieli?
Choćby wybijanie szyb sklepowych wzdłuż trasy pochodu było dziełem „nieznanych sprawców” – to dzięki tym ekscesom dało się łatwo przekazać społeczeństwu, że w Radomiu doszło do „wydarzeń chuligańskich”. W komendzie milicji urzędował wówczas wytrawny eksoficer Urzędu Bezpieczeństwa, płk Marian Mozgawa, który w przeszłości walczył z Żołnierzami Wyklętymi na Lubelszczyźnie. Umiał wydawać błyskawiczne decyzje i działać w sytuacji kryzysowej.
Komendant koordynował transporty oddziałów z sąsiednich województw, a także drogą lotniczą z Warszawy. Nadciągała żelazna pięść władzy. Miasto nie mogło się dowiedzieć, że na lotnisku wyładowuje się pałki i tarcze dla ZOMO. Oficerowie przygotowywali „rozmundurowanych”, czyli funkcjonariuszy, którzy mieli wtapiać się w tłum. „Występujecie jako grupa robotników” – instruowali milicjantów mających chronić budynek Komitetu Wojewódzkiego. „Przez to, że nas jest dwudziestu, to się inni nie zmieszczą,...
[pozostało do przeczytania 61% tekstu]
Dostęp do artykułów: