Sojusz wiewiórki z rosyjskim niedźwiedziem. Kto kogo pożre? Dziwna koalicja

Świat [PUCZ W MOŁDAWII]

W maleńkiej Mołdawii doszło do osobliwego sojuszu – partia prozachodnia została zmuszona do zawarcia sojuszu z partią rosyjskich marionetek i aparatczyków. Wszystko zorganizowali dyplomaci zagranicznych mocarstw, aby obalić skorumpowanego oligarchę. Czy jednak pchnięcie jedynej uczciwej opozycji w ręce kremlowskiego niedźwiedzia nie będzie zbyt wysokim kosztem? Sytuacja była przewidywalna – uważali analitycy przyglądający się kryzysowi parlamentarnemu. Mijał konstytucyjny termin, w którym parlament miał powołać rząd, więc powtórzenie wyborów stało się oczywiste. Nagle do Kiszyniowa przylecieli dyplomaci z Moskwy, Waszyngtonu i Brukseli. W najbiedniejszym kraju Europy zawrzało. Johannes Hahn jako unijny komisarz, Dereck J. Hogan z USA i Dmitrij Kozak z Kremla porozumieli się w sprawie koalicji dwóch partii o przeciwstawnym programie geopolitycznym. W niedzielę 9 czerwca Mołdawianie obudzili się w kraju, który ma dwóch prezydentów i dwa oddzielne, nieuznające się
12%
pozostało do przeczytania: 88%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gazetapolska.pl

W tym numerze