Królestwo Niderlandów

Ustawę zasadniczą należy traktować jako zabawkę w rękach ludu, aby dać mu złudzenie wolności, gdy faktycznie będzie się go kształtować zależnie od okoliczności (Wilhelm I Orański)

Królestwo Niderlandów nie miało obywateli gotowych do poświęceń na rzecz ojczyzny, lecz poddanych, połączonych wolą obcych mocarstw. Gdy owe mocarstwa odmówiły ponoszenia kosztów jego jedności, a belgijscy poddani wypowiedzieli mu posłuszeństwo, rozpadło się. Mogła je ocalić jedynie przemoc.
Królestwo Niderlandów było tworem sztucznym. Nie powołała go do życia ani wola mieszkańców jego części składowych, ani potęga którejkolwiek z nich, zdolna podporządkować sobie pozostałe. Dawny wspólny byt prowincji niderlandzkich pod władzą Habsburgów zakończył się w 1566 r. chaosem walk religijnych. Katolickie południe (dzisiejsza Belgia) pozostało wierne dynastii, protestancka północ dała zaś początek Holandii. Niderlandy Hiszpańskie (Belgia) w 1713 r. przeszły natomiast pod władzę Wiednia. W latach 1795–1810 Belgię, Holandię i Luksemburg anektowała Francja. Zdecydowanie nie odpowiadało to Brytyjczykom i po 1815 r. zadbali, by nigdy się nie powtórzyło.
Równowaga kontynentalna
Los Niderlandów rozstrzygnął się w bitwie pod Lipskiem (1813 r.), po której zajęły je wojska zwycięskiej koalicji. Ludność dawnych Niderlandów Austriackich chciała powrotu katolickich Habsburgów, a Walonowie przyłączenia do Francji. Mocarstwa przeznaczyły im jednak związek z protestancką Holandią. Gwarantowano równouprawnienie religijne i stosowną reprezentację Niderlandów Płd. we wspólnym parlamencie. Belgowie i Holendrzy mieli mieć te same prawa, a prowincje i miasta belgijskie miały być dopuszczone do żeglugi i handlu w koloniach holenderskich na równych zasadach.
Połączenie w jedno państwo Belgii, Holandii i Luksemburga było pomysłem brytyjskim. Chodziło o to, by wybrzeże Europy na południe od Wysp nie znalazło się w rękach jednego mocarstwa. Do przeciwdziałania groźbie...
[pozostało do przeczytania 84% tekstu]
Dostęp do artykułów: