Bohater dwóch narodów

Kiedy w Europie rozeszła się wieść o wybuchu Powstania Styczniowego, na pomoc walczącym o wolność Polakom przybyły setki cudzoziemców. Byli wśród nich Francuzi, Węgrzy, Anglicy, Niemcy, Rosjanie, Szwajcarzy, a także Włosi. Tradycja polsko-włoskiego braterstwa broni narodziła się dzięki uczestnictwu Polaków w walkach o zjednoczenie Włoch, które trwały od początku XIX w. W tym okresie zarówno Włosi, jak i Polacy nie mieli własnego państwa, a ich ziemie rozdarte były przez obce mocarstwa 

Włochom udało się uzyskać wolność i zjednoczyć kraj. Legiony Polskie gen. Jarosława Dąbrowskiego walczyły w obronie Republiki Cisalpińskiej. Gen. Grabiński dowodził antyaustriackim powstaniem w Bolonii w 1831 r. Udział Polaków w walkach zakończonych zjednoczeniem Włoch był znaczący, z wdzięczności za tę pomoc w 1863 r. przybyło więc do naszego kraju wielu żołnierzy włoskich. Ocenia się, że w Powstaniu Styczniowym brało udział łącznie ok. 200 Włochów. Większość z nich była doświadczonymi oficerami z okresu walk na Półwyspie Apenińskim. Walczyli w różnych rejonach Polski, dokąd przybywali grupami bądź pojedynczo. Na Kujawach znany był włoski dowódca oddziału partyzanckiego, płk Stanislao Bechi. Włosko-francuska załoga organizowała morski przerzut broni z Anglii na Litwę. Jednak największy rozgłos i sławę zdobył sobie Legion Włoski, który walczył w południowej  części Królestwa Polskiego. W skład tej formacji weszło też kilkunastu ochotników francuskich. 
Na Starym Cmentarzu w Olkuszu znajduje się grób poległego od rosyjskiej kuli dowódcy Legionu Włoskiego gen. Francesco Nullo, głównego organizatora włoskiej wyprawy militarnej do Polski. Grób otaczają włoskie dęby, będące symbolem jego ojczyny. Poeta Giovanni Bertacchi tak napisał o Nullo: „Był z tej antycznej i hartownej rasy,/ co od warsztatów szła na plac batalii/ i rozsławiła po wieczyste czasy/ imię Italii”.
Jeden z Tysiąca 
Francesco Nullo urodził się w 1826 r. w zamożnej rodzinie...
[pozostało do przeczytania 80% tekstu]
Dostęp do artykułów: