Historia wyśpiewana

Boże Narodzenie niesie nadzieję na zbawienie i wiarę w Bożą łaskę. Dla Polaków pod zaborami w chwilach nieszczęścia kolęda stawała się pieśnią nadziei na wyzwolenie. Długie lata niewoli sprawiły, że tradycyjne kolędy zaczynały nabierać nowego kształtu


Wystarczy przejrzeć zachowane kolędy powierzające Polskę Narodzonemu Bogu, by dostrzec zapis historii. Za pierwszą patriotyczną kolędę słusznie uchodzi „Pieśń o Narodzeniu Pańskim” Franciszka Karpińskiego z 1784 r., znana od pierwszych słów: „Bóg się rodzi”. Ostatnia zwrotka wspaniale wpisywała się w oświeceniowe ideały towarzyszące czasom uchwalenia Konstytucji 3 maja:

Podnieś rękę Boże Dziecię,
Błogosław krainę miłą,
W dobrych radach, w dobrym bycie,
Wspieraj jej siłę swą siłą,
Dom nasz i majętność całą,
I twoje wioski z miastami!
A Słowo Ciałem się słało,
I mieszkało między nami.

Nic zatem dziwnego, że w dobie Powstania Listopadowego anonimowy twórca napisał kolędę od nowa:

Patrz jak ciężkie są okowy,
Któreśmy z chwałą skruszyli!
Dziś nam świeci Fenix nowy,
Obyśmy chlubnie skończyli.
Oby wróciły kajdany
Tam, gdzie są jeszcze Tyrany!
A Słowo Ciałem się stało
I mieszkało między nami.
Z miłym dziś wolności znakiem
Błagamy u Twego Tronu,
By Polak był znów Polakiem
Od kolebki aż do zgonu.
Chciej dopomóc Polskiej młodzi,
Jej Chłopicki dziś dowodzi!
A Słowo Ciałem się stało
I mieszkało między nami.

Na melodię „Bóg się rodzi” w czasach Wiosny Ludów poeta i działacz polityczny Gustaw Ehrenberg (autor słynnego hymnu socjalistów „Gdy naród do boju wystąpił z orężem”) napisał:

We krwi ludów tyran brodzi –
Opiekuńcze widzisz duchy?
Już piękniejsze słońce wschodzi,
Wnet opadną z nóg łańcuchy.
Ach, to Maria w bólach rodzi!
Bóg się rodzi! Bóg się rodzi!
Inna kolęda stała...
[pozostało do przeczytania 92% tekstu]
Dostęp do artykułów: