Rzeczpospolita reformacyjna. Idee Lutra w kraju tolerancji

Rzeczpospolita była państwem wielonarodowym, wielokulturowym i wielowyznaniowym. Potężne państwo rozdające polityczne karty w środku Europy zawdzięczało swoją hegemonię umiejętności pokojowego rozwiązywania sporów w kraju.


Podupadające w XV wieku Czechy znajdowały się pod hegemonią niemiecką. Ich germanizacja przyczyniła się do wystąpienia Jana Husa, w którego programie obok wątków religijnych znalazły się też postulaty polityczne. Husa zafascynowały pisma angielskiego reformatora Johna Wycliffe’a, który domagał się m.in. przywrócenia komunii pod dwoma postaciami dla świeckich i wprowadzenia języka narodowego do liturgii. Te idee przenikały również do Polski – jednym z najstarszych zabytków języka polskiego jest „Pieśń o Wiklefie” Jędrzeja Gałki.
Gdy na soborze w Konstancji skazano Husa na stos, w obronę wzięli go delegaci z Polski – Zawisza Czarny i Paweł Włodkowic. Ten ostatni uważał postulowane przez Czecha prawo do swobodnego głoszenia Słowa Bożego za uniwersalne. Ruch husycki był po cichu wspierany przez króla Władysława Jagiełłę, który co prawda z przyczyn politycznych nie zgodził się przyjąć czeskiej korony, jednak husyci zyskali w Polsce sympatię i uznanie.


Wolność sumienia
Płonący stos Husa rozpalił poglądy reformacyjne w Europie Środkowej. Nic dziwnego, że XV-wieczny handel odpustami wzbudzał sprzeciw elit intelektualnych, czego następstwem było słynne wystąpienie augustianina Marcina Lutra przeciw kościelnym nadużyciom. Choć Lutra mógł spotkać los Husa, rodzącej się reformacji pomógł świeży wynalazek druku. Pisma reformatora błyskawicznie rozeszły się po całych Niemczech i dotarły do Polski. Przybicie tez do drzwi kościelnych w Wittenberdze dzielą od powstania pierwszej wspólnoty ewangelickiej w naszym kraju zaledwie cztery lata. Polscy mieszczanie gdańscy, zbuntowani przeciw niemieckiemu patrycjatowi, masowo przechodzili na luteranizm. W 1529 r. gdański kościół Mariacki na...
[pozostało do przeczytania 73% tekstu]
Dostęp do artykułów: