Kto tu jest agresorem

Zaciekłość, z jaką po odwołaniu spektaklu „Golgota Picnic” w Poznaniu reżyser Rodrigo Garcia i cała lewica walczą o to bluźniercze przedstawienie, pokazuje, że nie o sztukę ani wolność tu chodzi

Reżyser użala się nad stanem demokracji w Polsce i zapewnia, że spektakl nie ma wymowy antychrześcijańskiej. Jednak przyznaje, że przedstawienie może być obrazoburcze i bluźniercze, a on ma prawo tworzyć sztukę, która obraża. W innym miejscu przekonuje, że spektakl dla katolików może być motywem do refleksji nad ich wiarą. Sztuka, według niego, piętnuje społeczeństwo konsumpcyjne i utratę wartości, pełni rolę terapeutyczną i oczyszczającą. 
Przypomina mi to pewnego
[pozostało do przeczytania 63% tekstu]
Dostęp do artykułów: