Dwie krzywdy

W przypadku kombatantów walki o niepodległość i suwerenność naszego kraju sądy rekompensują krzywdy w kilkakrotnie mniejszej skali niż ofiarom sądowych pomyłek.
 
Zapewne po ukazaniu się tego felietonu ktoś z życzliwych mi działaczy samorządu adwokackiego wpadnie na pomysł wszczęcia wobec mnie postępowania dyscyplinarnego. Mało komu bowiem wiadomo, że adwokat nie powinien komentować w mediach prowadzonej przez siebie sprawy. Moje publiczne wystąpienia, dotyczące procesów o zasądzenie odszkodowań i zadośćuczynień za krzywdy poniesione przez bohaterskich weteranów walki o Niepodległą, nie są jednak komentarzami do konkretnych spraw. Nie wymieniam nazwisk, sygnatur, nie wskazuję konkretnych sądów i sędziów wydających w tych sprawach wyroki. Porównuję praktykę orzeczniczą w sprawach rekompensacyjnych, a ponieważ zajmuję się zawodowo tą problematyką, to zdarzyć się może, iż niektóre z rozstrzygnięć zapadły w mojej obecności, czasem nawet pod wpływem tego, co zrobiłem i powiedziałem. Aby uniknąć dyscyplinarnych konsekwencji, a co najmniej posądzeń o brak etycznego podglebia moich działań, musiałbym w sprawie milczeć, a tego nie chcę, bo uważam, że nie tylko trzeba o niej mówić, ale wręcz konieczne jest, by w tej sprawie krzyczeć. Bo właśnie w kwestiach rekompensat dla weteranów walki o Polskę dzieje się źle i rażąco niesprawiedliwie.

Przez całe dziesięciolecia w sprawach rekompensat finansowych za krzywdy moralne lansowano tezę, iż zadośćuczynienie nie może być pretekstem do wzbogacenia się pokrzywdzonego. Pomysł ten jest ponurą spuścizną systemu komunistycznego orzecznictwa sądowego i prawniczej doktryny marksistowskiej, przyjmujących o tyle konsekwentnie, co absurdalnie, iż krzywdy moralnej nie da się zrekompensować w formie świadczenia pieniężnego. Ta mroczna teoria miała źródło w istocie systemu totalitarnego, w którym wszechogarniający wpływ państwa komunistycznego powodował, iż za niemal wszystko, co działo się z obywatelami, odpowiadało...
[pozostało do przeczytania 42% tekstu]
Dostęp do artykułów: