Dwa sztandary

Na świecie istnieją dwa porządki. Od momentu, gdy nasz gatunek dostał od Boga sumienie, odwrócona została hierarchia wartości. Najwyżej jest nie moc, lecz miłość, nie władza, lecz służba. Wszystkie cywilizacje pogańskie, a nawet te wywiedzione z Księgi, przedkładają nad wszystko dominację. Cuius regio, eius religio, czyja władza, tego religia – nawet w protestantyzmie i prawosławiu książę, car, cesarz mają władzę wyższą od papieskiej i biskupiej.

Religia Chrystusa to nowa droga, droga służby drugiemu człowiekowi, przedkładania szczęścia Innego ponad swoje. I nie mówię o instynkcie macierzyńskim czy ojcowskim, bo są one często służeniem sobie, nie dziecku. Byliśmy szczęśliwymi, bezmyślnymi zwierzakami. Musiał nas Bóg upodobnić do siebie? Na czym polega szczęście bydlęcia? Pojeść, po...ać, wypić, zapalić. Reszta to wymyślne ideologie, egzystencjalizmy, hedonizmy, celebrytyzmy, style życia...

Poprzez piękną bajkę o raju Bóg przedstawia nam najważniejsze: sumienie, zmysł moralny, zdolność postrzegania siebie jako osoby, którą uzyskaliśmy w wyniku grzechu. To był drugi, po stworzeniu anielskości, materii i biologii, najważniejszy moment w historii. Upodobnienie biologii do Boga. Obdarzenie muła zdolnością odróżniania dobra od zła. Punkt równie ważny jak ten pierwszy moment – wielkiego wybuchu stworzenia. Teraz dokonało się stworzenie człowieka. Bytu obdarzonego wolną wolą, zdolnego do rozróżniania dobra i zła. Słowa cieszą i potrafią pocieszyć. Dzięki nim mam nadzieję. Nie wpadam w doły, nie nakręcam się na ciemność. Widzę plusy i minusy, nie tylko pułapki i chorą bezsilność.

Mam nadzieję. Mogę wielbić Dobro. Najwyższe Dobro. Boga. Dostaję od Niego cierpliwość, gdy co dzień czytam jego Słowa. Jak mówią mi o tym obcy ludzie, lektura Biblii rozjaśnia moje wnętrze i moją twarz.

Przygarniajcie siebie nawzajem. Bo Chrystus nas przygarnął ku chwale Boga. Chrystus stał się sługą. Maryja stała się służebnicą. A ja...
[pozostało do przeczytania 48% tekstu]
Dostęp do artykułów: