CIEMNA. STRONA AFRYKI W WIETRZNYM MIEŚCIE

Stare miasto leży w objęciach gór, suburbiami rozlewając się na całą dolinę – od zatoki do zatoki. Niegdyś również od oceanu do oceanu, ale obecnie granice geograficzne przesunięto na wschód i południe, na Przylądek Igielny. Niestety, obyczaje w mieście również się zmieniły.  
 
Kapsztad wita mnie złotą, południowoafrykańską jesienią (w Polsce właśnie kończy się wiosna, a zaczyna lato) i... wiatrem – takim, że głowę urywa. Jak mawiała moja śp. Babcia – wieje, jakby się kto powiesił. No po prostu halny. To właśnie efekt położenia miasta – z jednej strony na drodze ciepłych mas powietrza znad Oceanu Indyjskiego, z drugiej – pod osłoną gór. Z nich wichury spadają na miasto nierzadko z prędkością dochodzącą do 130 km/h. Niegdyś nazywano to „diabelskim oddechem”, ale dziś częściej mówi się „miejski doktor przyjechał”. Faktycznie, Kapsztad nie zna smogu, powietrze jest tu zawsze świeże. Czego nie można powiedzieć o ludziach.
 
Kiedy próbując zrobić zdjęcie oparłem nogę o stertę śmieci, ta zagadała do mnie głosem oburzonym w języku niezrozumiałym i wyciągnąwszy czarną łapę, usiłowała mnie pochwycić. Osłupiały, zdołałem odskoczyć i po chwili zrozumiałem, że naruszyłem mir domowy (?) ciemnoskórego dżentelmena, który w tym akurat miejscu postanowił chwilowo spocząć – jak mniemam, po trudach nocy. Ostrzeżony tym wydarzeniem zacząłem zwracać baczniejszą uwagę na zalegające tu i ówdzie – pozornie bezładnie – sterty śmieci lub stare kartony. Odkryłem w ten sposób ciemną stronę miasta, przy czym związek z kolorem skóry jest tu jak najbardziej przypadkowy i wynika jedynie z ograniczonej struktury rzeczywistości. W ciągu dnia w Kapsztadzie spotkasz żebraków na prawie każdym skrzyżowaniu. W pełnym słońcu, po bulwarach dla turystów przechadzają się policjanci i ochroniarze – by zniknąć jak sen wraz ze słońcem. Wówczas na ulice wylegają amatorzy najtańszych trunków na koszt cudzy, chętni spenetrować kieszenie naiwnych i/lub nieostrożnych....
[pozostało do przeczytania 59% tekstu]
Dostęp do artykułów: