Żywa lekcja historii

Jak co roku, na przełomie lipca i sierpnia, skansen w wyspie Wolin zamienia się w tętniący życiem średniowieczny port. Od kilku dni trwają warsztaty archeologii eksperymentalnej, a w piątek zacznie się XXIV Festiwal Słowian i Wikingów.


Tym razem hasłem przewodnim imprezy są wierzenia, obrzędy i zwyczaje Słowian i wikingów. W ciągu trzech festiwalowych dni goście odwiedzający skansen będą mogli zobaczyć, jak wyglądały (lub mogły wyglądać): obrzęd uznania i przyjęcia dziecka do wspólnoty, wróżenie ze szczap wróżebnych (tzw. źrebi) dla mężczyzn oraz z linii w popiele dla kobiet, obrzęd niecenia ognia, modlitwa do ognia i ofiarowanie, postrzyżyny czy słowiański obrzęd ciałopalenia poprzedzony obrzędami wyprowadzenia duszy. Inscenizacje „większego kalibru” to wróżba z koniem według obrządku arkońskiego utrwalonego przez kronikarza Saksona Gramatyka, słowiański obrzęd ofiarowania – ofiara z człowieka na podstawie źródeł pisanych i archeologicznych, skandynawski obrzęd wystawienia słupa pogardy – nithstang. Miłośników serialu „Wikingowie” przyciągnie zapewne skandynawski obrzęd ofiarowania blodörn (tzw. krwawy orzeł) czy obrzęd przyjęcia wojownika do drużyny. Bardziej romantyczne dusze powzdychają podczas obrzędów zaślubin (słowiańska swaćba oraz zaślubiny skandynawskie). – Każdy z obrzędów odprawianych w cyklu rocznym albo związany z cyklem życia człowieka, lub wróżebny czy związany z magią ochronną, to wynik dogłębnej analizy dostępnych, choć rozproszonych źródeł wczesnośredniowiecznych: pisanych, archeologicznych i ikonografii, a także opracowań etnograficznych – mówi Radbor, czyli Sławek Uta, rekonstruktor, historyk i główny żerca (kapłan) wolińskich obrzędów. – To właśnie słowiańska kultura ludowa dostarcza w dużej mierze potwierdzeń, uzupełnień i domyśleń w tych obszarach, w których źródła historyczne nie pokrywają się. Zatem wizja tych obrzędów jest próbą złożenia rozproszonych elementów i rekonstrukcją tego, jak mogły one...
[pozostało do przeczytania 46% tekstu]
Dostęp do artykułów: