Ich dwoje na rowerze (nie licząc psa)

Pojechałem na tegoroczną edycję targów World Travel Show, licząc na spotkanie ciekawych ludzi. W ubiegłym roku był to Aleksander Doba, w tym – Klaudia i Krzysztof, czyli Tandemowe Trip Love.

Usłyszałem o nich dwa lata temu. Laponia jest dość częstym kierunkiem wypraw amatorów trekkingu. Wyprawa zimą za koło podbiegunowe na dwóch kółkach już tak częstym pomysłem nie jest. Klaudia i Krzysiek do swojego tandemu dołączyli jeszcze przyczepkę, w której miał podróżować ich czworonożny przyjaciel – alaskan malamute imieniem Kadlook. Wycieczka miała być prezentem dla dość już posuniętego w latach psiaka, wyprawą do krainy psiego dzieciństwa. Pomysł to – przyznacie – wzruszający, dlatego mocno całej trójce kibicowałem, czytałem meldunki z trasy, oglądałem zdjęcia, głosowałem na ich kandydaturę w plebiscytach branży turystycznej.
Toteż gdy wśród stoisk na targach zobaczyłem stanowisko ze znajomą nazwą, tipi, sprzęty z Laponii i okolic oraz dwójkę tych pełnych pasji ludzi, przezwyciężyłem wrodzoną nieśmiałość i zagadałem. I tak sobie porozmawialiśmy, pokazałem im zdjęcia swojego psiaka, poobserwowałem mini-szkolenia surwiwalowe, które w swym „obozowisku” Klaudia i Krzysiek prowadzili, zepsułem im łuk, jeszcze trochę pogadaliśmy. Hala targowa nie jest najlepszym miejscem dla wiekowego psiaka, toteż tym razem w ekipie nie było Kadlooka. Dowiedziałem się za to, że podróż do Laponii podziałała na psa odmładzająco, nabrał sił, werwy i witalności. Dlatego po błyskawicznym namyśle wprosiłem się na jedną z następnych wypraw organizowanych przez „Tandemowe…”.
To był najjaśniejszy punkt targów turystycznych.


Z kraju
Tradycyjnie w październiku odbył się w stolicy kolejny zlot miłośników noży. Impreza z roku na rok gromadzi coraz więcej wystawców i zwiedzających, toteż zmienia się jej lokalizacja. Pierwsze zloty odbywały się w hali sportowej na Bemowie, następne w centrum wystawienniczym na Czerniakowie. Kilka lat temu zlot...
[pozostało do przeczytania 33% tekstu]
Dostęp do artykułów: