Różyczki na talerzu

Dawniej uważany był za talizman chroniący przed złem. Dla mnie jest wspomnieniem letnich obiadów u mojej babci, gdy przysadzisty, polany przyrumienioną bułeczka sadowił się na stole. „Kapusta z wyższym wykształceniem” – jak nazwał go pisarz Mark Twain.

To warzywo z rodziny kapustowatych. Nazywany jest też kapustą cypryjską, gdyż – jak twierdzą botanicy – powstał ze skrzyżowania paru odmian dzikich kapust rosnących w basenie Morza Śródziemnego. Na polski zagon, a następnie stół, trafił dzięki królowej Bonie. Polska nazwa pochodzi prawdopodobnie od angielskiego odpowiednika, czyli cauliflower. Kalafior znany jest wyłącznie z uprawy rolniczej, czyli nie rośnie „na dziko”. A na straganach spotkać można go w różnych wersjach kolorystycznych – fioletowe o nieco pikantniejszym smaku; zielone – ramonesco, których kwiaty przypominają kształtem muszle morskich ślimaków, a w smaku są bardzo delikatne z wyczuwalną orzechową nutą; oraz najrzadziej spotykane pomarańczowe, które swój kolor zawdzięczają beta-karotenowi. W przypadku odmian kolorowych docenić warto nie tylko walory smakowe, lecz także ich wygląd, który pozwoli tworzyć na talerzu ozdobne kompozycje.

Kalafior to imponujący zestaw składników odżywczych, zawiera bowiem witaminy, minerały i przeciwutleniacze. Kolejnym plusem jest jego wszechstronność. Można go jeść na surowo, gotować, piec, grillować, robić z niego zupy, sałatki, purée, znalazłam też opinie takich smakoszy, którzy robią z niego spody do pizzy, a nawet lody – niskokaloryczne, bez laktozy, bez glutenu…

Aby mieć pewność, że kalafior, który kupujemy, jest świeży, należy zwróć uwagę na wygląd jego kwiatostanu. Powinien być jednolitej barwy, bez uszkodzeń i ciemniejszych plamek, a liście mieć jasnozielone i sztywne.


Czy wiesz, że...

Główny pęd kalafiora, czyli najtwardsza, niejadalna część „głowy”, jest bardzo mocno skrócony i podczas wzrostu wytwarza skupione, mięsiste pędy...
[pozostało do przeczytania 47% tekstu]
Dostęp do artykułów: