2012: głód duchowości

Dodano: 22/12/2011 - Nr 51-52 z 21 grudnia 2011

Jest wiele przepowiedni w internecie i w gazetach. Większość mówi, że dojdzie do jakiejś naturalnej katastrofy. Częstotliwość kolizji Ziemi z obiektami kosmicznymi, występowanie trzęsień ziemi, tsunami i podobnych nieszczęść wcale się nie zwiększa i jest praktycznie niemożliwe, by nagle w 2012 r. Któreś z nich miało nas uśmiercić. Statystyka tych zjawisk jest obecnie taka sama jak tysiąc czy milion lat temu. Jedyna różnica jest taka, że dzisiaj o trzęsieniach i wybuchach wulkanów mówimy częściej niż sto lat temu, po prostu dlatego, że dziś monitorujemy je dokładniej niż kiedyś. Poza tym myślę, że media nabrały zwyczaju informowania o wszelkich możliwych katastrofach i tragediach z taką intensywnością, że ludzie są bardziej na nie wyczuleni. Dodałbym, że żyjemy w świecie wypełnionym strachem, strachem przed zamachami terrorystycznymi, przed wybuchem bomby atomowej, przed globalnym ociepleniem, przed – znowu – tsunami i trzesieniami ziemi. Zauważmy, że niedawno mieliśmy milenium. Takie
     
13%
pozostało do przeczytania: 87%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze