Wojciech Mucha

Wojciech Mucha
Przez osiem lat mieszkał w Rosji, czuje się w połowie Polakiem, a w połowie Rosjaninem. Mówi, że Armia Czerwona wyzwoliła Polskę, a nasz Kościół katolicki to „ambasadorstwo na rzecz zupełnie obcej kultury”. Lansowany przez niego panslawizm staje się w hip-hopie konkurencją dla utworów pokazujących polski patriotyzm czy tradycję Żołnierzy Wyklętych „My, Słowianki, wiemy jak użyć mowy ciała, wiemy, jak poruszać tym, co mama w genach dała” – w rytm utworu „My, Słowianie” podryguje już cała Polska. Wydekoltowane dziewczęta na tle swojskiej chaty, prosty tekst o wódce i łatwych kobietach okazał się receptą na sukces. Profesjonalne, wysokobudżetowe teledyski, dziesiątki wywiadów, miliony wyświetleń kolejnych utworów. Wreszcie diamentowa płyta, niezaprzeczalny zdawałoby się sukces. Donatan,...
Samuel Pereira
Przez osiem lat mieszkał w Rosji, czuje się w połowie Polakiem, a w połowie Rosjaninem. Mówi, że Armia Czerwona wyzwoliła Polskę, a nasz Kościół katolicki to „ambasadorstwo na rzecz zupełnie obcej kultury”. Lansowany przez niego panslawizm staje się w hip-hopie konkurencją dla utworów pokazujących polski patriotyzm czy tradycję Żołnierzy Wyklętych „My, Słowianki, wiemy jak użyć mowy ciała, wiemy, jak poruszać tym, co mama w genach dała” – w rytm utworu „My, Słowianie” podryguje już cała Polska. Wydekoltowane dziewczęta na tle swojskiej chaty, prosty tekst o wódce i łatwych kobietach okazał się receptą na sukces. Profesjonalne, wysokobudżetowe teledyski, dziesiątki wywiadów, miliony wyświetleń kolejnych utworów. Wreszcie diamentowa płyta, niezaprzeczalny zdawałoby się sukces. Donatan,...
Wojciech Mucha
18 stycznia na Majdanie odbędzie się Polski Dzień pod patronatem „Gazety Polskiej” oraz „Gazety Polskiej Codziennie”. – Deklarujemy pomoc represjonowanym studentom i dziennikarzom, proponujemy im m.in. staż i praktyki w naszych mediach – mówi Tomasz Sakiewicz, redaktor naczelny „GP” Wraz ze świętami Bożego Narodzenia kijowski Majdan opustoszał. Wielu protestujących powróciło do swoich domów, część jednak wciąż trwa w namiotach i okupuje budynki rządowe. Odbyła się tu także tradycyjna Wigilia. Ciężar protestów zdaje się jednak przenosić do parlamentu, który tuż po świętach wznawia obrady. Opozycja szuka również pomysłu na wyłonienie lidera. Na tym poziomie pojawiają się pierwsze tarcia pomiędzy Witalijem Kliczką (Udar), Ołehem Tiahnybokiem (Swoboda) i Arsenijem Jaceniukiem (...
Wojciech Mucha
Dla zatroskanych o losy współczesnej Europy Viktor Orbán to nie tylko „napastnik”. To także obrońca, który przywrócił wiarę w to, że w dążącej do coraz większej federalizacji, laicyzującej się Europie jest miejsce na państwa narodowe, na zakorzenienie w kulturze chrześcijańskiej, wreszcie na dbanie o interesy własnego kraju Viktor Orbán przyszedł na świat 31 maja 1963 r. w Székesfehérvárze, historycznej stolicy Węgier i nekropolii królów węgierskich. Od zawsze był zafascynowany Polską – tytuł jego pracy magisterskiej brzmiał „Ruch społeczny wewnątrz systemu politycznego – przykład Polski”. Do wielkiej polityki wszedł 16 czerwca 1989 r., gdy w czasie pogrzebu bohaterów węgierskiej kontrrewolucji 1956 r., przemawiając przed tysiącami ludzi na budapeszteńskim placu Bohaterów, domagał...
Wojciech Mucha
Mogę powiedzieć, że to prof. Krzysztof Szwagrzyk oddał mi ojca. Dzięki niemu po kilkudziesięciu latach będę mógł pomodlić się na mogile taty – mówi o naszym laureacie Edmund Budelewski, syn Bolesława Budelewskiego ps. Pług, zamordowanego 15 lipca 1948 r. w więzieniu przy ul. Rakowieckiej w Warszawie Po latach komunistycznego zniewolenia, kiedy żołnierzy podziemia niepodległościowego nazywano w najlepszym razie „bandytami”, po kolejnych dekadach III RP, kiedy tłumaczono, że o historii należy zapomnieć, „wybrać przyszłość”, wreszcie upomniano się o bohaterów, którzy w bezimiennych mogiłach dziesiątki lat czekali na odnalezienie. Nie byłoby to możliwe, gdyby nie upór dr. hab. Krzysztofa Szwagrzyka, naczelnika Oddziałowego Biura Edukacji Publicznej IPN we Wrocławiu, pełnomocnika prezesa...
Wojciech Mucha
„Nie ma pośpiechu, ale powoli i metodycznie musimy uruchamiać maszynerię i przygotowywać wojska do walki – wzywał Orbán podczas Dnia Republiki w końcu października. – Bądźcie gotowi: możemy skończyć to, co zaczęliśmy w 1956 r. – nawoływał. – Czas walki nadchodzi – powtarzał. Data bitwy także jest już znana. Następne wybory parlamentarne na Węgrzech odbędą pomiędzy 6 kwietnia i 25 maja przyszłego roku Orbán nie jest sam w swoim przeświadczeniu o zbliżającej się bitwie. To samo powtarzają jego bliżsi i dalsi współpracownicy: – Wierzymy w zwycięstwo, ale przy tym bardzo mocno na nie pracujemy – mówił 11 listopada w Krakowie Laszlo Csizmadija, szef delegacji, która na zaproszenie klubów „Gazety Polskiej” wzięła udział w uroczystościach Święta Niepodległości pod patronatem Jarosława...
Wojciech Mucha
W zbiorach Muzeum Czartoryskich w Krakowie znajduje się XVII-wieczna rycina, na której „Eques Polonus” (polski kawalerzysta) zdejmując czapkę, kłania się wytwornej „Nobilis Hungara” (węgierskiej damie). Podobny gest należy się ze strony Polaków wszystkim Węgrom, którzy zjawili się w Krakowie na organizowanych pod patronatem Jarosława Kaczyńskiego obchodach Święta Niepodległości – Widzimy się po raz kolejny. W świecie nietrwałych związków dwuletni związek można uznać za trwały i namiętny. Kraków leży między Warszawa a Budapesztem i choćby z tego względu warto było zorganizować tu uroczystości – mówił 11 listopada redaktor naczelny „Gazety Polskiej” Tomasz Sakiewicz. – Kraków to oczywiste miejsce, w którym spotykają się Polak i Węgier. Chcemy uczyć się od Was, jak zmieniać nasz kraj, ale...
Wojciech Mucha
Zasadnicza różnica między Polakami a Węgrami polegała na tym, że ci ostatni nie mieli za sobą tragicznego doświadczenia, jakim była klęska Powstania Warszawskiego – mówił na konferencji historyków w Budapeszcie w październiku 1996 r. Jan Nowak-Jeziorański. Doświadczenie Powstania pozwoliło jednak Polakom zrozumieć ogrom tragedii, jaka spadła na Węgrów. Widać to doskonale, gdy patrzy się na skalę pomocy udzielonej „bratankom” Węgierska kontrrewolucja wybuchła 23 października 1956 r. Jej uczestnicy domagali się przywrócenia wolności słowa i pozostałych swobód obywatelskich oraz pełnej niezależności od Związku Sowieckiego. W listopadzie została krwawo stłumiona przez wojska ZSRS. Podczas obrony Budapesztu zginęło ponad 2,5 tys. Węgrów, a 20 tys. zostało rannych. Po upadku powstania 200...
Dorota Kania
PiS domaga się od Solidarnej Polski przeprosin za oszustwa w związku ze sprawą członkostwa w PZPR Kazimierza Ziobry. Dokumenty świadczące, że Ziobro, członek SP, ukrywał swoją przynależność do partii komunistycznej, ujawniła „Gazeta Polska”.   Reakcję zapowiedział także Tomasz Sakiewicz, redaktor naczelny „GP”   – Domagamy się od Zbigniewa Ziobro, Jacka Kurskiego, Beaty Kempy i innych polityków SP przeprosin za to, co wyczyniali w ostatnich dniach – oświadczył rzecznik PiS Adam Hofman podczas konferencji prasowej w sejmie. – Nie chodzi o to, czy ktoś był czy nie był członkiem partii, ale o to, że oszukano wyborców, sąd, nas, a porażkę na Podkarpaciu próbowano przykryć tym oszustwem – dodał. Konferencja była pokłosiem ujawnienia przez „Gazetę Polską” dowodów na przynależność...
Wojciech Mucha
PiS domaga się od Solidarnej Polski przeprosin za oszustwa w związku ze sprawą członkostwa w PZPR Kazimierza Ziobry. Dokumenty świadczące, że Ziobro, członek SP, ukrywał swoją przynależność do partii komunistycznej, ujawniła „Gazeta Polska”.   Reakcję zapowiedział także Tomasz Sakiewicz, redaktor naczelny „GP”   – Domagamy się od Zbigniewa Ziobro, Jacka Kurskiego, Beaty Kempy i innych polityków SP przeprosin za to, co wyczyniali w ostatnich dniach – oświadczył rzecznik PiS Adam Hofman podczas konferencji prasowej w sejmie. – Nie chodzi o to, czy ktoś był czy nie był członkiem partii, ale o to, że oszukano wyborców, sąd, nas, a porażkę na Podkarpaciu próbowano przykryć tym oszustwem – dodał. Konferencja była pokłosiem ujawnienia przez „Gazetę Polską” dowodów na przynależność...
Dorota Kania
Tuż przed uzupełniającymi wyborami do senatu rzeszowski sąd wydał prawomocny wyrok nakazujący przeproszenie przez spółkę Forum, wydawcę „Gazety Polskiej Codziennie”, kandydata Solidarnej Polski za „rozpowszechnianie nieprawdziwej informacji, że Kazimierz Ziobro był w PZPR”, oraz zapłacenie 50 tys. zł na rzecz Caritasu. Tymczasem w IPN znajdują się dokumenty świadczące o tym, że Kazimierz Ziobro był członkiem Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. – W sytuacji, gdy już po wyroku ujawniane są nowe dokumenty, należy złożyć wniosek o wznowienie procesu – mówi nam Wiesław Johann, sędzia Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku.   „Uprzejmie proszę o skreślenie mnie z listy członków PZPR. Decyzję tę jestem zmuszony podjąć w związku z faktem obniżenia mi zasiłku rodzinnego przy...
Wojciech Mucha
Tuż przed uzupełniającymi wyborami do senatu rzeszowski sąd wydał prawomocny wyrok nakazujący przeproszenie przez spółkę Forum, wydawcę „Gazety Polskiej Codziennie”, kandydata Solidarnej Polski za „rozpowszechnianie nieprawdziwej informacji, że Kazimierz Ziobro był w PZPR”, oraz zapłacenie 50 tys. zł na rzecz Caritasu. Tymczasem w IPN znajdują się dokumenty świadczące o tym, że Kazimierz Ziobro był członkiem Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. – W sytuacji, gdy już po wyroku ujawniane są nowe dokumenty, należy złożyć wniosek o wznowienie procesu – mówi nam Wiesław Johann, sędzia Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku.   „Uprzejmie proszę o skreślenie mnie z listy członków PZPR. Decyzję tę jestem zmuszony podjąć w związku z faktem obniżenia mi zasiłku rodzinnego przy...
Paweł Piekarczyk
Tuż przed uzupełniającymi wyborami do senatu rzeszowski sąd wydał prawomocny wyrok nakazujący przeproszenie przez spółkę Forum, wydawcę „Gazety Polskiej Codziennie”, kandydata Solidarnej Polski za „rozpowszechnianie nieprawdziwej informacji, że Kazimierz Ziobro był w PZPR”, oraz zapłacenie 50 tys. zł na rzecz Caritasu. Tymczasem w IPN znajdują się dokumenty świadczące o tym, że Kazimierz Ziobro był członkiem Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. – W sytuacji, gdy już po wyroku ujawniane są nowe dokumenty, należy złożyć wniosek o wznowienie procesu – mówi nam Wiesław Johann, sędzia Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku.   „Uprzejmie proszę o skreślenie mnie z listy członków PZPR. Decyzję tę jestem zmuszony podjąć w związku z faktem obniżenia mi zasiłku rodzinnego przy...
Wojciech Mucha
– Monopol na przemoc ma państwo – powiedział minister spraw wewnętrznych Bartłomiej Sienkiewicz podczas konferencji prasowej po bójce między meksykańskimi marynarzami a kibicami Ruchu Chorzów na plaży w Gdyni.  – Ta narracja będzie kontynuowana, łączona z protestami związkowymi i dopisywana do jednej listy – ostrzegają specjaliści. A przeciwko rządowi protestuje już nawet środowisko sędziowskie, które nie życzy sobie nacisków.   Zatrzymany przez policję Paweł Tomasik z Gdańska zmarł w szpitalu. Ojciec 30-latka nie ma wątpliwości – winę za śmierć ponoszą funkcjonariusze. Mężczyzna mówi o drastycznych obrażeniach syna. – Miał obite całe ciało, twarz, ręce, nogi, zakrwawione uszy. Będziemy powoływać nowego biegłego – powiedział „Codziennej”.   Oficjalnie policja utrzymuje...
Katarzyna Pawlak
Tusk: PO musi być jak jedna pięść   Z jednej strony trzy dni kongresu o Polsce, z drugiej całodzienna walka o partyjny rząd dusz. Sobotnie zjazdy polityków PiS i PO dzieliło znacznie więcej niż odległość z Sosnowca do Chorzowa, gdzie się odbywały. Wystąpienie Jarosława Kaczyńskiego stanowiło szeroką prezentację programową, porównywalną do exposé, tymczasem przemówienie Donalda Tuska było wymierzone w opozycję, skierowane do swojej partii.   – Rząd ma dla Polaków pogardę i propagandę. Polska potrzebuje przywództwa – mówił Jarosław Kaczyński, inaugurując IV Kongres PiS. Kilka godzin później 1131 z 1160 delegatów partii kolejny raz wybrało go na swojego przywódcę, a przez trzy dni podczas kilkunastu paneli z ekspertami politycy dopracowywali swój program, by wspólnie „być...
Wojciech Mucha
Tusk: PO musi być jak jedna pięść   Z jednej strony trzy dni kongresu o Polsce, z drugiej całodzienna walka o partyjny rząd dusz. Sobotnie zjazdy polityków PiS i PO dzieliło znacznie więcej niż odległość z Sosnowca do Chorzowa, gdzie się odbywały. Wystąpienie Jarosława Kaczyńskiego stanowiło szeroką prezentację programową, porównywalną do exposé, tymczasem przemówienie Donalda Tuska było wymierzone w opozycję, skierowane do swojej partii.   – Rząd ma dla Polaków pogardę i propagandę. Polska potrzebuje przywództwa – mówił Jarosław Kaczyński, inaugurując IV Kongres PiS. Kilka godzin później 1131 z 1160 delegatów partii kolejny raz wybrało go na swojego przywódcę, a przez trzy dni podczas kilkunastu paneli z ekspertami politycy dopracowywali swój program, by wspólnie „być...
Wojciech Mucha
Wypełniona po brzegi sala,  na scenie czołówka polskiej sceny hip-hop, a do tego przystępnie podane materiały edukacyjne z zakresu historii najnowszej. Tak w kilku słowach opisać można sobotni koncert „Tajne komplety”, który odbył się w krakowskim klubie „Rotunda”   Organizatorami imprezy był krakowski oddział IPN oraz raper Tadek Polkowski. Podczas kilkugodzinnej imprezy wystąpili m.in. Sokół, Pih, Juras, Hemp Gru oraz sam Tadek z utworami z płyty „Niewygodna prawda”. Ten ostatni wystąpił w oprawie orkiestry kameralnej, sekcji rytmicznej i chóru Filharmonii Krakowskiej. Taka obsada gwarantowała najwyższy poziom imprezy. Między koncertami wyświetlano prezentacje poświęcone polskiej historii. Do kilkusetosobowej widowni przemówił także gość specjalny – kpt. Stanisław Szuro ps...
Katarzyna Pawlak
Politycy, działacze społeczni i niepodległościowi, ale przede wszystkim klubowicze i dziennikarze środowiska „Gazety Polskiej” w miniony weekend wzięli udział w VIII zlocie klubów „GP” w Kalwarii Zebrzydowskiej. „Członkowie klubów zawsze, kiedy zachodzi taka potrzeba, stają w obronie prawdy, wolności i pamięci. W Was tkwi siła i duch republikańskiego zaangażowania” – napisał w liście do uczestników prezes PiS Jarosław Kaczyński. Szanowny Panie Przewodniczący, Szanowni Państwo. Przede wszystkim chciałbym Państwu serdecznie podziękować za zaproszenie. Nadanie mi szczególnego charakteru – Gościa Honorowego – to prawdziwy zaszczyt dla mnie. Wciąż mam w pamięci zjazd sprzed dwóch lat, kiedy to odbierałem nagrodę Człowieka Roku Klubów „Gazety Polskiej” przyznaną pośmiertnie Prezydentowi...
Wojciech Mucha
Politycy, działacze społeczni i niepodległościowi, ale przede wszystkim klubowicze i dziennikarze środowiska „Gazety Polskiej” w miniony weekend wzięli udział w VIII zlocie klubów „GP” w Kalwarii Zebrzydowskiej. „Członkowie klubów zawsze, kiedy zachodzi taka potrzeba, stają w obronie prawdy, wolności i pamięci. W Was tkwi siła i duch republikańskiego zaangażowania” – napisał w liście do uczestników prezes PiS Jarosław Kaczyński. Szanowny Panie Przewodniczący, Szanowni Państwo. Przede wszystkim chciałbym Państwu serdecznie podziękować za zaproszenie. Nadanie mi szczególnego charakteru – Gościa Honorowego – to prawdziwy zaszczyt dla mnie. Wciąż mam w pamięci zjazd sprzed dwóch lat, kiedy to odbierałem nagrodę Człowieka Roku Klubów „Gazety Polskiej” przyznaną pośmiertnie Prezydentowi...
Wojciech Mucha
Ponadtysięczny tłum zebrał się 9 kwietnia pod warszawską ambasadą Federacji Rosyjskiej, aby przypomnieć władzom Rosji o katastrofie smoleńskiej i zaprotestować przeciwko kłamstwu smoleńskiemu. – Jest taka zasada, że kiedy żąda się czegoś ważnego, nie idzie się do sekretarki, tylko do szefa. Wiele wskazuje na to, że tutaj jest szef tych, którzy to zrobili – mówił do zebranych Tomasz Sakiewicz, redaktor naczelny „Gazety Polskiej”.   Chwilę przed godz. 18 przed ambasadą rosyjską zebrał się ponadtysięczny tłum z transparentami i biało-czerwonymi flagami. Na czele największej zorganizowanej grupy przybył Tomasz Sakiewicz. Ok. 200 osób przeszło z księgarni „GP” przy ul. Nowy Świat 34, gdzie odbywało się spotkanie z redaktorem naczelnym „Codziennej” i „...
Jacek Liziniewicz
Ponadtysięczny tłum zebrał się 9 kwietnia pod warszawską ambasadą Federacji Rosyjskiej, aby przypomnieć władzom Rosji o katastrofie smoleńskiej i zaprotestować przeciwko kłamstwu smoleńskiemu. – Jest taka zasada, że kiedy żąda się czegoś ważnego, nie idzie się do sekretarki, tylko do szefa. Wiele wskazuje na to, że tutaj jest szef tych, którzy to zrobili – mówił do zebranych Tomasz Sakiewicz, redaktor naczelny „Gazety Polskiej”.   Chwilę przed godz. 18 przed ambasadą rosyjską zebrał się ponadtysięczny tłum z transparentami i biało-czerwonymi flagami. Na czele największej zorganizowanej grupy przybył Tomasz Sakiewicz. Ok. 200 osób przeszło z księgarni „GP” przy ul. Nowy Świat 34, gdzie odbywało się spotkanie z redaktorem naczelnym „Codziennej” i „...
Katarzyna Pawlak
Odwołane uroczystości Kłopoty z pogodą na Węgrzech okazały się poważne. Jak relacjonował węgierski minister spraw wewnętrznych Sandor Pinter, w nocy poprzedzającej święto narodowe doszło do trzech śmiertelnych wypadków, 160 miejscowości zostało bez prądu, a odciętych od świata aż 57. Ofiarami zimy padli również Polacy. Autokar z Wrocławia dotarł do Budapesztu dopiero w sobotę w południe. Do usunięcia skutków kryzysu użyto czołgów i transporterów opancerzonych. Pięć linii kolejowych było nieprzejezdnych. Sytuacja stała się na tyle poważna, że pomoc zaoferował rząd sąsiedniej Austrii. Z powodu ataku zimy odwołano wszystkie zapowiedziane na piątek uroczystości plenerowe. Tak więc Polacy stali się jedyną zorganizowaną grupą, która 15 marca była zauważalna na ulicach Budapesztu. W...
Wojciech Mucha
Odwołane uroczystości Kłopoty z pogodą na Węgrzech okazały się poważne. Jak relacjonował węgierski minister spraw wewnętrznych Sandor Pinter, w nocy poprzedzającej święto narodowe doszło do trzech śmiertelnych wypadków, 160 miejscowości zostało bez prądu, a odciętych od świata aż 57. Ofiarami zimy padli również Polacy. Autokar z Wrocławia dotarł do Budapesztu dopiero w sobotę w południe. Do usunięcia skutków kryzysu użyto czołgów i transporterów opancerzonych. Pięć linii kolejowych było nieprzejezdnych. Sytuacja stała się na tyle poważna, że pomoc zaoferował rząd sąsiedniej Austrii. Z powodu ataku zimy odwołano wszystkie zapowiedziane na piątek uroczystości plenerowe. Tak więc Polacy stali się jedyną zorganizowaną grupą, która 15 marca była zauważalna na ulicach Budapesztu. W...
Wojciech Mucha
Są i mniej znane historie, jak ta ze Szczawnicy, gdzie również w 1956 r. miejscowa ludność udzieliła pomocy i schronienia uciekinierom z wykrwawiającego się Budapesztu, kilkakrotnie ratując ich z łap ubecji. Ponadto w tym numerze „Gazety Polskiej” przypominamy historię Jana Stawarskiego (na s. 26), którego wraz z najbliższymi węgierscy żołnierze w ostatniej chwili ocalili przez ludobójcami z UPA. Jest wreszcie Wielki Wyjazd na Węgry, nowy rozdział w historii relacji między naszymi narodami. „Jedziemy odetchnąć węgierską wiosną – krzyczy na pożegnanie Szczepan Worobiej i wskakuje na stopnie wagonu” – relacjonowała „Codzienna” zeszłoroczny, pierwszy Wielki Wyjazd. Wtedy jeszcze nikt nie wiedział, co może spotkać uczestników szalonej wyprawy. Wszyscy jednak intuicyjnie czuli, że jadą...
Piotr Ferenc-Chudy
Historia Kosowa Huculskiego, położonego najbardziej na południowy wschód miasteczka powiatowego II RP, sięga pierwszej połowy XV w. Było ono wówczas własnością księcia Świdrygiełły, syna Olgierda, najmłodszego brata Władysława II Jagiełły. Kosów stał się z czasem darowizną Świdrygiełły dla bojara Włada Dragosyna. Prawa miejskie otrzymał w 1654 r. Na znacznych pokładach soli powstało miasto, a ćwierć mili od niego solanka, w której warzono sól. Pod koniec XIX w. Austriacy postawili w Kosowie warzelnię panwiową. W tym momencie rozpoczyna się historia rodziny Stawarskich w tym mieście. Do obsługi warzelni zaborcy ściągali specjalistów z okolic Wieliczki i Bochni. Tak do Kosowa trafił dziadek Jana Stawarskiego. Od miejscowych włodarzy otrzymał mieszkanie i przeprowadził się wraz z rodziną. Tu...
Wojciech Mucha
Historia Kosowa Huculskiego, położonego najbardziej na południowy wschód miasteczka powiatowego II RP, sięga pierwszej połowy XV w. Było ono wówczas własnością księcia Świdrygiełły, syna Olgierda, najmłodszego brata Władysława II Jagiełły. Kosów stał się z czasem darowizną Świdrygiełły dla bojara Włada Dragosyna. Prawa miejskie otrzymał w 1654 r. Na znacznych pokładach soli powstało miasto, a ćwierć mili od niego solanka, w której warzono sól. Pod koniec XIX w. Austriacy postawili w Kosowie warzelnię panwiową. W tym momencie rozpoczyna się historia rodziny Stawarskich w tym mieście. Do obsługi warzelni zaborcy ściągali specjalistów z okolic Wieliczki i Bochni. Tak do Kosowa trafił dziadek Jana Stawarskiego. Od miejscowych włodarzy otrzymał mieszkanie i przeprowadził się wraz z rodziną. Tu...
Jacek Liziniewicz
Redaktor naczelny „GP” i „Codziennej” Tomasz Sakiewicz wraz z Zofią Pilecką-Optułowicz (córką rtm. Witolda Pileckiego) i dziennikarką Dorotą Kanią złożyli kwiaty w celi śmierci warszawskiego więzienia na Mokotowie, gdzie zamordowano wielu bohaterów podziemia antykomunistycznego, w tym bohaterskiego rotmistrza. W większości krajowych uroczystości brali udział czytelnicy „Gazety Polskiej”, a członkowie klubów „GP” byli współorganizatorami uroczystości. – Wszyscy angażują się ponadprzeciętnie – mówi Anita Czerwińska z warszawskiego klubu „Gazety Polskiej”. Raper Tadek, który był współodpowiedzialny za kilkudniowy krakowski maraton z Wyklętymi, zwraca uwagę na fakt, że święto w niespotykany sposób wykrzesało inicjatywę z młodzieży. – Młodzi ludzie sami wykonywali np. portrety partyzantów,...
Wojciech Mucha
Redaktor naczelny „GP” i „Codziennej” Tomasz Sakiewicz wraz z Zofią Pilecką-Optułowicz (córką rtm. Witolda Pileckiego) i dziennikarką Dorotą Kanią złożyli kwiaty w celi śmierci warszawskiego więzienia na Mokotowie, gdzie zamordowano wielu bohaterów podziemia antykomunistycznego, w tym bohaterskiego rotmistrza. W większości krajowych uroczystości brali udział czytelnicy „Gazety Polskiej”, a członkowie klubów „GP” byli współorganizatorami uroczystości. – Wszyscy angażują się ponadprzeciętnie – mówi Anita Czerwińska z warszawskiego klubu „Gazety Polskiej”. Raper Tadek, który był współodpowiedzialny za kilkudniowy krakowski maraton z Wyklętymi, zwraca uwagę na fakt, że święto w niespotykany sposób wykrzesało inicjatywę z młodzieży. – Młodzi ludzie sami wykonywali np. portrety partyzantów,...
Wojciech Mucha
Zdaniem Kazimierza Cholewy, prezesa Towarzystwa Parku im. dr. Henryka Jordana, gdzie ustawiona jest rzeźba, profanacji dokonali ludzie, którym postać „Inki” przypomina o ich komunistycznym rodowodzie. – Jeszcze przed odsłonięciem popiersia Siedzikówny pojawiły się sygnały, że są tacy, którym to nie w smak. Profanacja krzyża, cudownego Obrazu Matki Boskiej, a teraz „Inki” – to wszystko składa się w jedną całość – ubolewa. – Renowacja będzie bardzo trudna, pomnik pokrył się już naturalną patyną – dodaje. Zamordowana w przeddzień „osiemnastki” „Inka” była sanitariuszką 5. Wileńskiej Brygady AK. Wczesną wiosną 1946 r. nawiązała kontakt z ppor. Zdzisławem Badochą „Żelaznym”, dowódcą jednego ze szwadronów „Łupaszki”. Służyła jako łączniczka i sanitariuszka, uczestnicząc w akcjach...
Wojciech Mucha
Razem przez historię Węgierski historyk Endre Kovacs napisał, że polska broń uratowała Węgry od niemieckiej nawały już jesienią 1108 r. Wtedy to „sojusz obronny Bolesława Krzywoustego i króla węgierskiego Kolomana Uczonego sprawił, iż losy węgierskiej kampanii zostały rozstrzygnięte nad Odrą i Łabą”. Oba narody przeciwstawiły się ekspansji „zachodniej potęgi”, w tym przypadku Cesarstwa Niemieckiego. Później oba kraje dwukrotnie łączyła unia personalna, Polacy walczyli wspólnie z Węgrami w 1848 r., podczas Wiosny Ludów. Węgierskie pociski dosięgały bolszewików podczas wojny polsko-bolszewickiej 1920 r. Przyjaźń nie zamarła nawet w tragicznych latach II wojny światowej – we wrześniu 1939 r. regent Węgier Miklos Horthy odmówił przepuszczenia przez terytorium Węgier maszerującemu na Polskę...
Wojciech Mucha
Już jako uczeń liceum odmawia potępienia na apelu szkolnym „Orędzia biskupów polskich do biskupów niemieckich”. Od połowy lat 60. angażuje się w działalność opozycyjną. Najpierw jako członek 1 Warszawskiej Drużyny Harcerskiej im. Romualda Traugutta „Czarnej Jedynki”. Jej członków cechował zdecydowany antykomunizm. W burzliwym 1968 r. Macierewicz jest zatrzymywany, wielokrotnie przesłuchiwany, wreszcie zawieszony w prawach studenta. Od 1977 r. przez długie lata kieruje „Głosem”, jednym z pierwszych czasopism podziemnych. To od niego wychodzi inicjatywa pomocy prześladowanym robotnikom w czerwcu 1976 r. – Komitet Obrony Robotników został wymyślony przez Antoniego Macierewicza – pisze historyk, prof. Wojciech Fałkowski. – Gdy czytam podręczniki, które jako założycieli Komitetu wymieniają...
Piotr Ferenc-Chudy
W jakich okolicznościach i kiedy poznała Pani Jadwigę Kaczyńską? Poznałyśmy się na studiach. Na drugim roku polonistyki UW. Wtedy Jadzia była już mężatką. Było to chyba w 1948 r. Razem chodziłyśmy na ćwiczenia do profesora Doroszewskiego. Najpierw poznałam jej przyjaciółkę Zosię Woźnicką, potem „Ludkę” Woźnicką – to były siostry bliźniaczki, które przeżyły getto. Obie studiowały polonistykę. Obie też figurują w Słowniku Współczesnych Pisarzy Polskich. Mieszkały na Żoliborzu na ul. Suzina, w spółdzielczych blokach. W tym samym budynku, tylko piętro wyżej, mieszkała Jadzia. A ja – na Słowackiego, więc miałyśmy do siebie bardzo blisko. Poznałyśmy się dosyć przypadkowo. Wydział Polonistyki miał kłopoty lokalowe. Mój ojciec, będąc wicedyrektorem Naszej Księgarni, wypożyczył uniwersytetowi...
Wojciech Mucha
W jakich okolicznościach i kiedy poznała Pani Jadwigę Kaczyńską? Poznałyśmy się na studiach. Na drugim roku polonistyki UW. Wtedy Jadzia była już mężatką. Było to chyba w 1948 r. Razem chodziłyśmy na ćwiczenia do profesora Doroszewskiego. Najpierw poznałam jej przyjaciółkę Zosię Woźnicką, potem „Ludkę” Woźnicką – to były siostry bliźniaczki, które przeżyły getto. Obie studiowały polonistykę. Obie też figurują w Słowniku Współczesnych Pisarzy Polskich. Mieszkały na Żoliborzu na ul. Suzina, w spółdzielczych blokach. W tym samym budynku, tylko piętro wyżej, mieszkała Jadzia. A ja – na Słowackiego, więc miałyśmy do siebie bardzo blisko. Poznałyśmy się dosyć przypadkowo. Wydział Polonistyki miał kłopoty lokalowe. Mój ojciec, będąc wicedyrektorem Naszej Księgarni, wypożyczył uniwersytetowi...
Wojciech Mucha
Piotr Staruchowicz nie może odpowiadać przed sądem z wolnej stopy w wyniku postawy prokuratora Waleriana Janasa. Status Janasa jest skomplikowany – jest prokuratorem Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga oddelegowanym do Prokuratury Apelacyjnej w Warszawie, w której aktualnie ubiega się o etat. – Czy Piotr Staruchowicz siedzi w areszcie, bo prokurator Walerian Janas stara się o etat? – pytają zaangażowani w akcję wspierania „Starucha” przedstawiciele stowarzyszenia Solidarni 2010. Wiarygodność prokuratury wisi na „Haniorze” Powody uporu prokuratora mogą być także inne. Gdyby bowiem sąd uchylił areszt w stosunku do Staruchowicza, pod znakiem zapytania stanąłby równocześnie materiał dowodowy zebrany w stosunku do innych zatrzymanych osób. Wszyscy, którzy zostali aresztowani na...
Wojciech Mucha
Tusk tuż przed upadkiem Donald Tusk w obecnej chwili przypomina właśnie Gyurcsyanego na chwilę przed ujawnieniami „taśm prawdy”. Sprawa katastrofy smoleńskiej, nerwowe ruchy wobec niezależnych mediów, afera Amber Gold i kryzys gospodarczy powoli spychają premiera do narożnika. To wszystko sprawia, że można tylko sobie wyobrazić, co dzieje się za zamkniętymi drzwiami jego kancelarii. Tajemnicą poliszynela jest, że premier ufa już tylko najbliższym pracownikom i jest przewrażliwiony na punkcie podsłuchów i aktywności służb specjalnych właśnie w obawie przed wyciekiem któregoś ze swoich niekontrolowanych wybuchów złości. Do kryzysu podobnego do węgierskich „taśm prawdy” jest więc naprawdę bardzo blisko. Tuskowi pozostaną wtedy tylko najbliżsi współpracownicy i wyraźnie szykowane na...
Wojciech Mucha
W kominiarkach, z pałkami teleskopowymi – To niedopuszczalne, by w tłumie demonstrantów operowali funkcjonariusze w kominiarkach i z pałkami teleskopowymi, których nie można zidentyfikować i którzy są tym samym całkowicie bezkarni – mówi poseł PiS Przemysław Wipler. – Nie zmienia to jednak faktu, że część przybyłych na Marsz osób zachowywała się absolutnie skandalicznie – dodaje. Parlamentarzysta złożył na ręce marszałek Sejmu interpelację, w której domaga się od ministra spraw wewnętrznych wyjaśnień w związku z działaniami policji. Wipler pyta m.in. o plany ewakuacji uczestników Marszu na wypadek rozwiązania zgromadzenia w okolicach ronda Romana Dmowskiego. „Którymi konkretnie ulicami mieli przemieszczać się uczestnicy Marszu w celu pokojowego opuszczenia zgromadzenia?” – czytamy w...
Dorota Kania
W aferze Amber Gold jak w soczewce skupiły się wszystkie patologie III RP: służby specjalne PRL, biznesmeni, którzy dzięki nim mogli zrobić fortunę, skorumpowani urzędnicy, politycy rządzącej partii, którzy brali pieniądze od oszusta chronionego przez wymiar sprawiedliwości i służby specjalne PRL. Badając aferę Amber Gold, służby specjalne sprawdzają powiązania towarzyskie i biznesowe Marcina P. W tej sprawie pojawiają się nazwiska Mariusa Olecha, Jana Krzysztofa Bieleckiego, Pawła Adamowicza, a przede wszystkim premiera Donalda Tuska. Przygotowujemy raport o Amberpaństwie, o tym, w jaki sposób „zielona wyspa” zamieniła się w bursztynowe bagno – zapowiedział Krzysztof Szczerski, poseł PiS-u. Raport powstanie w ramach nowego zespołu parlamentarnego ds. obrony demokratycznego państwa...
Wojciech Mucha
W aferze Amber Gold jak w soczewce skupiły się wszystkie patologie III RP: służby specjalne PRL, biznesmeni, którzy dzięki nim mogli zrobić fortunę, skorumpowani urzędnicy, politycy rządzącej partii, którzy brali pieniądze od oszusta chronionego przez wymiar sprawiedliwości i służby specjalne PRL. Badając aferę Amber Gold, służby specjalne sprawdzają powiązania towarzyskie i biznesowe Marcina P. W tej sprawie pojawiają się nazwiska Mariusa Olecha, Jana Krzysztofa Bieleckiego, Pawła Adamowicza, a przede wszystkim premiera Donalda Tuska. Przygotowujemy raport o Amberpaństwie, o tym, w jaki sposób „zielona wyspa” zamieniła się w bursztynowe bagno – zapowiedział Krzysztof Szczerski, poseł PiS-u. Raport powstanie w ramach nowego zespołu parlamentarnego ds. obrony demokratycznego państwa...
Dorota Kania
„Polityka” i „Newsweek” ruszają z odsieczą „Zamiast P […] niektóre media zajmują się Michałem Tuskiem. To absurd, bo skandalem nie jest to, że syn premiera podjął złe decyzje zawodowe. Skandalem jest to, co nazywam Plichtagate” – grzmiał w „Polityce” Adam Szostkiewicz. A jego redakcyjna koleżanka Janina Paradowska lamentowała w TOK FM, że oglądając główne wydania wiadomości w stacjach komercyjnych i w telewizji publicznej odniosła wrażenie, iż „nie dość, że Michał Tusk założył linie lotnicze, założył Amber Gold, to mamy do czynienia za straszliwą aferą, której jest głównym bohaterem”. O „jeździe po nazwisku »Tusk«” napisał także „Newsweek” – tygodnik ulubionego pluszaka premiera, a sam Tomasz Lis przybył też z odsieczą na niszowym portalu Natemat.pl. Mimo medialnego jazgotu nie...
Wojciech Mucha
„Polityka” i „Newsweek” ruszają z odsieczą „Zamiast P […] niektóre media zajmują się Michałem Tuskiem. To absurd, bo skandalem nie jest to, że syn premiera podjął złe decyzje zawodowe. Skandalem jest to, co nazywam Plichtagate” – grzmiał w „Polityce” Adam Szostkiewicz. A jego redakcyjna koleżanka Janina Paradowska lamentowała w TOK FM, że oglądając główne wydania wiadomości w stacjach komercyjnych i w telewizji publicznej odniosła wrażenie, iż „nie dość, że Michał Tusk założył linie lotnicze, założył Amber Gold, to mamy do czynienia za straszliwą aferą, której jest głównym bohaterem”. O „jeździe po nazwisku »Tusk«” napisał także „Newsweek” – tygodnik ulubionego pluszaka premiera, a sam Tomasz Lis przybył też z odsieczą na niszowym portalu Natemat.pl. Mimo medialnego jazgotu nie...
Dorota Kania
Ludzie Amber Gold Już po wybuchu afery ze strony internetowej Amber Gold zniknęły nazwiska osób, które zasiadały we władzach spółki, oraz pracowników AG. Wcześniej jednak te dane zostały skopiowane i można je bez trudu odnaleźć w internecie. W kontekście Amber Gold pojawiają się nazwiska osób związanych z Janem Krzysztofem Bieleckim, szefem Rady Gospodarczej przy premierze. Bielecki należy do najbliższych i najbardziej zaufanych ludzi Donalda Tuska. Ich przyjaźń sięga lat 80., później razem tworzyli Kongres Liberalno-Demokratyczny. W Amber Gold pracował dr Mirosław Ciesielski, były pracownik spółdzielni „Doradca” – firmy konsultingowej założonej w latach 80. przez Jana Krzysztofa Bieleckiego. Dr Mirosław Ciesielski jest wykładowcą Wyższej Szkoły Bankowości w Gdańsku, przez wiele...
Tadeusz Święchowicz
Ludzie Amber Gold Już po wybuchu afery ze strony internetowej Amber Gold zniknęły nazwiska osób, które zasiadały we władzach spółki, oraz pracowników AG. Wcześniej jednak te dane zostały skopiowane i można je bez trudu odnaleźć w internecie. W kontekście Amber Gold pojawiają się nazwiska osób związanych z Janem Krzysztofem Bieleckim, szefem Rady Gospodarczej przy premierze. Bielecki należy do najbliższych i najbardziej zaufanych ludzi Donalda Tuska. Ich przyjaźń sięga lat 80., później razem tworzyli Kongres Liberalno-Demokratyczny. W Amber Gold pracował dr Mirosław Ciesielski, były pracownik spółdzielni „Doradca” – firmy konsultingowej założonej w latach 80. przez Jana Krzysztofa Bieleckiego. Dr Mirosław Ciesielski jest wykładowcą Wyższej Szkoły Bankowości w Gdańsku, przez wiele...
Wojciech Mucha
Ludzie Amber Gold Już po wybuchu afery ze strony internetowej Amber Gold zniknęły nazwiska osób, które zasiadały we władzach spółki, oraz pracowników AG. Wcześniej jednak te dane zostały skopiowane i można je bez trudu odnaleźć w internecie. W kontekście Amber Gold pojawiają się nazwiska osób związanych z Janem Krzysztofem Bieleckim, szefem Rady Gospodarczej przy premierze. Bielecki należy do najbliższych i najbardziej zaufanych ludzi Donalda Tuska. Ich przyjaźń sięga lat 80., później razem tworzyli Kongres Liberalno-Demokratyczny. W Amber Gold pracował dr Mirosław Ciesielski, były pracownik spółdzielni „Doradca” – firmy konsultingowej założonej w latach 80. przez Jana Krzysztofa Bieleckiego. Dr Mirosław Ciesielski jest wykładowcą Wyższej Szkoły Bankowości w Gdańsku, przez wiele...
Wojciech Mucha
Świadczą o tym choćby rzeczy osobiste znalezione przy jednych ze szkieletów. – To pokazuje, że prawdopodobnie mamy do czynienia z kimś, kto nie był więziony na Mokotowie. W innym przypadku rzeczy osobiste nie powinny się tu znaleźć, bo rekwirowano je przy aresztowaniu. Być może ten ktoś został zamordowany po zatrzymaniu albo w trakcie śledztwa, i pochowany tu, razem z tymi przedmiotami – mówi „Gazecie Polskiej” prowadzący ekshumacje dr hab. Krzysztof Szwagrzyk z wrocławskiego IPN. Zabici metodą katyńską – Większość ofiar została zabita – o czym świadczą obrażenia – tzw. metodą katyńską: strzałem z przyłożenia w potylicę lub bok głowy – mówi dr Szwagrzyk. Potwierdza to m.in. fakt, że w ubiegłym tygodniu udało się wyciągnąć z jednej z czaszek nabój pistoletowy. – Po przebadaniu...
Dorota Kania
Amber Gold to sponsor filmu Andrzeja Wajdy o Lechu Wałęsie, darczyńca gdańskiego zoo, partner internetowego wydania dziennika „Rzeczpospolita”, faworyt prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza i zleceniodawca usług dla syna premiera Donalda Tuska. Właścicielem firmy jest Marcin Plichta vel Stefański, skazany prawomocnym wyrokiem sądu za oszustwa. Jak to było możliwe, że przez ponad dwa lata na rynku finansowym działała parabankowa firma, która nie ujawniła ani sprawozdania, ani faktycznego majątku, a na dodatek jej szefem jest osoba skazana za przestępstwo finansowe? Amber Gold ma udziały w kilku innych spółkach, m.in. OLT Express. To właśnie z nią współpracował Michał Tusk, który w korespondencji z firmą Plichty posługiwał się e-mailem na nazwisko J...

Pages