Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Budapeszt w Warszawie

Dodano: 21/04/2026 - Nr 17 z 22 kwietnia 2026

O Węgrzech pewnie długo jeszcze będziemy rozmawiać, bo to dobra okazja, by nie myśleć o własnych zmartwieniach. Prawica będzie chciała więc wyciągać wnioski z porażki Orbána, choć sytuacja jest nieporównywalna. Rządzący będą chcieli powtórzyć sukces Magyara, choć Tusk Magyarem być nie może (nawet pomimo tego, że Magyar może i chyba też chce być Tuskiem). Porównania te wykładają się niczym plany Fideszu na jednej podstawowej sprawie: w 2027 roku PiS nie będzie partią, która broni swojej władzy po 16, 12 czy nawet 8 latach nieprzerwanego („nieprzerwane” to tu słowo klucz) rządzenia, a Koalicja Obywatelska nie będzie nową siłą polityczną, wchodzącą do gry pod hasłem: „My jeszcze nie rządziliśmy”. Rządzili bowiem przez większość czasu. Obie partie będą na swój sposób zużyte, obie będą musiały odpowiedzieć za swoje rządy, przy czym PiS ma jeszcze chwilę, by tego uniknąć, bo może spróbować znaleźć formułę tej opowieści o swoich rządach teraz. Ma z tym narastający problem, bo gdy część

     
48%
pozostało do przeczytania: 52%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów oraz lektora na gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas [email protected]

W tym numerze