Przekonać część wspólną

Felieton [MUCHA NA DZIKO]

Szanowni Państwo, sprawa jest jasna – oczywiście najlepiej by było, gdyby Andrzej Duda wygrał wybory prezydenckie w I turze. Byłoby taniej, szybciej i spokojniej. To jednak nie jest wcale takie pewne. Co więcej, powiadają, że prezydent Andrzej Duda, jeśli chce wygrać, musi zawalczyć o głosy spoza swojego środowiska, spoza elektoratu PiS.  To prawda, ale gdzie ma ich szukać? Czy wśród wyborców PO? A może wśród Lewicy? Ewentualnie wśród zwolenników Kukiza i Kosiniaka-Kamysza, zblatowanych ze sobą jak Kargul i Pawlak pod koniec „Samych swoich”? Cóż, co do pierwszych dwóch grup wydaje się to wręcz niemożliwe – postkomuna, neomarksiści i zwolennicy III RP nie wydają się skłonni do refleksji, która pozwoli im głosować na kogoś, kto uosabia według nich całe zło świata. Inaczej rzecz ma się z wyborcami PSL-Kukiz’15 oraz niezafiksowanymi braunizmem-korwinizmem sympatykami Konfederacji. Łączy nas z nimi szacunek do tradycji, historii i wizja Polski silnej i niepodległej,
     
55%
pozostało do przeczytania: 45%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze