Mirosław Szumiło

Już pierwsze majowe wypowiedzi prezydenta elekta Andrzeja Dudy na temat polityki zagranicznej wyznaczyły nową strategię dyplomatyczną dla naszego kraju. Polega ona na zwiększonej aktywności Polski w Europie Środkowo-Wschodniej i w NATO oraz zacieśnianiu współpracy z państwami bałtyckimi, Grupą Wyszehradzką, Rumunią i Bułgarią Założenia nowej doktryny w polskiej polityce zagranicznej wyłożył prezydent Andrzej Duda w wywiadzie dla Polskiej Agencji Prasowej w przeddzień swojego zaprzysiężenia: „Powinniśmy prowadzić aktywną politykę w Europie Środkowo-Wschodniej. Jestem zwolennikiem zacieśnienia współpracy państw tego regionu – od Morza Bałtyckiego w kierunku Adriatyku i Morza Czarnego. Mają one wspólne doświadczenia drugiej połowy XX w. i często wspólne dziś problemy. Myślę tutaj nie...
Rankiem 17 września 1939 r. agresja sowiecka zaskoczyła Polaków zmagających się w ciężkich bojach z wojskami niemieckimi. Dowódcy polskich jednostek na wschodzie kraju byli w większości zdezorientowani wtargnięciem Armii Czerwonej w granice Rzeczypospolitej i czekali na rozkazy. Wydana wieczorem tego feralnego dnia dyrektywa naczelnego wodza nie poprawiła jednak sytuacji. Przeciwnie, przyniosła tragiczne skutki Agresja sowiecka była efektem zawartego 23 sierpnia 1939 r. paktu Ribbentrop–Mołotow. Oficjalnie był to tylko układ o nieagresji między III Rzeszą i Związkiem Sowieckim. Towarzyszył mu jednak tajny protokół o podziale stref wpływów w Europie Wschodniej, który rozstrzygał o losie Polski i krajów bałtyckich. W ciągu następnych dwóch dni treść tajnego protokołu poznały służby...
Jak bumerang powraca pytanie o sens i znaczenie polskiego oporu we wrześniu 1939 r. Według zwolenników modnej ostatnio historii alternatywnej należało sprzymierzyć się z Hitlerem i pomaszerować na Moskwę. Jednakże władze II Rzeczypospolitej zakładały zupełnie inny, dużo mniej ryzykowny i bardziej korzystny dla nas scenariusz. To Hitler miał szybko przegrać wojnę, podejmując konfrontację z koalicją polsko-francusko-brytyjską Minister spraw zagranicznych Józef Beck, odrzucając ostatecznie żądania niemieckie w marcu 1939 r., postępował zupełnie racjonalnie. Był bowiem przekonany, że po zajęciu Czech przez Hitlera, a tym samym złamaniu postanowień konferencji w Monachium z 30 września 1938 r., Francja i Wielka Brytania porzucą skompromitowaną politykę ustępstw i powstrzymają...
W „Gazecie Warszawskiej” z 22 maja br. (nr 21) pojawił się prezent dla czytelników. Tygodnik rozpoczął publikację we fragmentach książki Aldony Zaorskiej „Sąsiedzi. Najbardziej okrutni oprawcy polskich patriotów”, wydanej w 2012 r. Zaorska jest dziennikarką i publicystką „Gazety Warszawskiej” piszącą m.in. o zbrodniach i zbrodniarzach okresu stalinowskiego oraz o Żołnierzach Wyklętych. Niestety, nie zawsze wykazuje się należytą rzetelnością dziennikarską w weryfikacji pozyskiwanych informacji i z tego powodu czasami rozmija się z prawdą historyczną Wśród prezentowanych przez nią oprawców znalazł się także członek Biura Politycznego KC PPR/PZPR Roman Zambrowski – w pewnym okresie „człowiek nr 4” w tzw. Polsce Ludowej (u boku Bolesława Bieruta). Sześciostronicowy biogram...
Śmierć Antoniego Wasyńczuka odbiła się dość szerokim echem w prasie polskiej i ukraińskiej. Dziś jego postać jest niemal zupełnie zapomniana, pozostając w cieniu takich „bohaterów” jak Stepan Bandera 13 maja mija 80. rocznica śmierci Antoniego Wasyńczuka – ukraińskiego działacza narodowego z Chełma, rzecznika porozumienia z Polakami. Był on człowiekem pogranicza, wyrosłym w atmosferze zgodnego współżycia ludzi różnych kultur i religii. Należał do grona umiarkowanych polityków i działaczy społecznych, którzy obecnie pozostają zapomniani, nie pasują bowiem do stereotypowego modelu radykalnego bojownika o niepodległość Ukrainy. W atmosferze wielokulturowości Chłopska rodzina Wasyńczuków pochodziła z niewielkiej wsi Iłowa nad Bugiem, lecz już na początku XIX wieku przeniosła się do...
W sierpniu tego roku będziemy obchodzić 95. rocznicę zwycięstwa nad bolszewikami w bitwie warszawskiej. Nie zapominajmy przy tym, że decydująca rozgrywka zaczęła się już w kwietniu 1920 r. od polskiej wyprawy na Kijów. Podjęta przez Józefa Piłsudskiego ofensywa na Ukrainie była zaś następstwem zawartego wówczas sojuszu między Polską i Ukraińską Republiką Ludową. Armia ukraińska walczyła u boku Wojska Polskiego również w dniach największego zagrożenia dla naszego kraju, będąc jedynym liczącym się sojusznikiem w wojnie z bolszewikami Aby zrozumieć genezę sojuszu polsko-ukraińskiego w 1920 r., należy cofnąć się o kilka lat wstecz. W listopadzie 1917 r., po przewrocie bolszewickim w Rosji, w Kijowie proklamowano utworzenie niezależnego państwa – Ukraińskiej Republiki Ludowej (URL). Wobec...
5 lutego 1946 r. do Parczewa w województwie lubelskim wtargnęli partyzanci z oddziału WiN Leona Taraszkiewicza „Jastrzębia” i na kilka godzin opanowali prawie całe miasteczko. W trakcie akcji rozstrzelano trzech Żydów z komunistycznej bojówki tzw. Ochrony Miasta, a w obronie posterunku MO zginął polski milicjant. Wydarzenie to szybko zyskało miano jednego z najgłośniejszych antysemickich „pogromów” w Polsce, dokonanego przez „bandytów” z antykomunistycznego podziemia Mit o pogromie, stworzony przez środowiska żydowskie, został skwapliwie podchwycony przez historiografię PRL, której szczególnie zależało na wykreowaniu czarnej legendy dowodzącego akcją „Jastrzębia” i jego brata Edwarda Taraszkiewicza „Żelaznego”. W III Rzeczypospolitej mit ten był nadal podtrzymywany przez część...
5 lutego 1946 r. do Parczewa w województwie lubelskim wtargnęli partyzanci z oddziału WiN Leona Taraszkiewicza „Jastrzębia” i na kilka godzin opanowali prawie całe miasteczko. W trakcie akcji rozstrzelano trzech Żydów z komunistycznej bojówki tzw. Ochrony Miasta, a w obronie posterunku MO zginął polski milicjant. Wydarzenie to szybko zyskało miano jednego z najgłośniejszych antysemickich „pogromów” w Polsce, dokonanego przez „bandytów” z antykomunistycznego podziemia Mit o pogromie, stworzony przez środowiska żydowskie, został skwapliwie podchwycony przez historiografię PRL, której szczególnie zależało na wykreowaniu czarnej legendy dowodzącego akcją „Jastrzębia” i jego brata Edwarda Taraszkiewicza „Żelaznego”. W III Rzeczypospolitej mit ten był nadal...
5 lutego 1946 r. do Parczewa w województwie lubelskim wtargnęli partyzanci z oddziału WiN Leona Taraszkiewicza „Jastrzębia” i na kilka godzin opanowali prawie całe miasteczko. W trakcie akcji rozstrzelano trzech Żydów z komunistycznej bojówki tzw. Ochrony Miasta, a w obronie posterunku MO zginął polski milicjant. Wydarzenie to szybko zyskało miano jednego z najgłośniejszych antysemickich „pogromów” w Polsce, dokonanego przez „bandytów” z antykomunistycznego podziemia Mit o pogromie, stworzony przez środowiska żydowskie, został skwapliwie podchwycony przez historiografię PRL, której szczególnie zależało na wykreowaniu czarnej legendy dowodzącego akcją „Jastrzębia” i jego brata Edwarda Taraszkiewicza „Żelaznego”. W III Rzeczypospolitej mit ten był nadal podtrzymywany...
Rewolucja na kijowskim Majdanie i będący jej następstwem konflikt ukraińsko-rosyjski ożywiły dyskusję na temat założeń strategicznych polskiej polityki wschodniej. W wypowiedziach i działaniach zwolenników czynnego zaangażowania Polski po stronie niepodległej Ukrainy można odnaleźć wyraźne nawiązania do idei prometejskiej, która przyświecała znacznej części polskich elit politycznych w pierwszej połowie ubiegłego stulecia „Prometeizm” w ogólnym pojęciu to idea buntu przeciwko wszelkim potęgom ograniczającym wolność człowieka i całej ludzkości. Mityczny Prometeusz stał się bowiem symbolem dążeń narodów do wolności. W latach 20. i 30. XX wieku termin ten oznaczał w praktyce współpracę polityczną i wojskową władz II Rzeczypospolitej z emigracyjnymi elitami narodów zniewolonych przez Rosję...