Wojna z solą wyssana z palca

Dodano: 13/08/2011 - Nr 32 z 10 sierpnia 2011

Sól pozostała jednak podejrzana i problem powrócił w latach 70., kiedy Levis Dahl, uczony z Brookhaven National Laboratory, ogłosił, że ma niepodważalny dowód na szkodliwość soli i jej związek z wysokim ciśnieniem krwi. W jego eksperymencie laboratoryjnym wywołano nadciśnienie u szczurów, dodając im do karmy zwiększoną ilość chlorku sodu. Jak się jednak okazało, ilość soli spożywana przez szczury to u człowieka odpowiednik 500 g sodu. Tymczasem słynący z dużego spożycia soli Amerykanie zjadają dziennie 8,5 g soli, czyli 3,4 g czystego sodu. Dahl nie poprzestał na szczurach. Prowadził dalej badania populacji słynących z dużego spożycia soli, m.in. Japończyków, i stwierdził, że często chorują na nadciśnienie. Jest to bardzo osobliwy wynik. Japończycy są bowiem stawiani za wzór populacji długowiecznej i wolnej od chorób krążenia. Powszechnie znany jest dobroczynny wpływ diety preferowanej przez ten naród, opartej na rybach i warzywach, ubogiej w mięso. Uczeni, którzy porównywali wewnątrz
     
18%
pozostało do przeczytania: 82%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze