Lech Kaczyński: polskie świadectwo

Na co konkretnie jest nam potrzebna pamięć o tym Prezydencie? Czy po to, żeby używać jej jak tarczy przeciw tym, którzy nazywają nas „bydłem”, niedorżniętą „watahą” czy „sektą”? Nie. Po to, byśmy mogli wstać, unieść głowę, wsłuchać się w nieskończoną opowieść o Polsce i odnowić w sobie ambicje, by dopisywać do niej kolejne, wspaniałe rozdziały. „Finis Poloniae” – te niegodziwe słowa propaganda prusko-moskiewska próbowała włożyć w usta naczelnika Kościuszki po przegranej bitwie pod Maciejowicami...
[pozostało do przeczytania 88% tekstu]
Dostęp do artykułów: