Lachy na strachy

Dodano: 29/11/2016

Propaganda \ II RP na sowieckim szklanym ekranie

Sowieci od samego początku doceniali znaczenie filmu w dziedzinie propagandy i dezinformacji. Niezwykle częstym tematem były „pańska Polsza” i „biełopolaki”, których trzeba było pokonać na drodze do ogólnoświatowej rewolucji. Nie wiedzieć czemu, opierali się oni temu zajadle i, co gorsza, skutecznie, było więc czym „śmieszyć, tumanić, przestraszać” własną publikę Po okresie prymitywnych agitek złożonych głównie z ujęć dokumentalnych (lata 1917–1922) zaczęto do straszenia „Polszą” używać bardziej wyrafinowanego środka – filmów fabularnych. Jednym z celów pobocznych było zohydzenie sprawy niepodległości Ukrainy poprzez przedstawienie jej jako wyniku knowań „polskich imperialistów”. Dlatego pakt Piłsudski–Petlura, który zaowocował wspólną polsko-ukraińską udaną „wyprawą kijowską” w roku 1920, już w 1928 r. został przedstawiony szyderczo w sowieckim filmie o zagadkowym tytule „P.K.P.”, który zostaje w toku akcji rozszyfrowany jako „Piłsudski kupił Petlurę”. Sowieci kręcą
     
14%
pozostało do przeczytania: 86%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze