Wolność w świecie „zaprzyjaźnionych”

Rządy PO–PSL \ Między wolnym światem a postsowieckim autorytaryzmem

Nie tylko byliśmy i ciągle jesteśmy członkiem NATO drugiej kategorii, ale także nasza wolność jest miernej jakości, krucha i nietrwała. W ostatnich latach nastąpił jej daleko idący regres. Choć z ukraińskiej perspektywy wygląda to może inaczej, Polska jest gdzieś między putinowską Rosją a krajami, w których wolność i zasady demokratyczne są rzeczywiście respektowane Często przedstawia się wybór, przed którym stanęła Ukraina, jako wybór między „wolnym światem” a posowieckim światem rządów despotycznych, w którym nie szanuje się prawa jednostek, gdzie media – kontrolowane przez obóz władzy – są posłusznym narzędziem jego propagandy, gdzie możliwości działań opozycji są ograniczone, gdzie rządzą ciemne interesy, panuje korupcja i nepotyzm, gdzie ludzie są inwigilowani i zastraszani, a ci szczególnie groźni lub niewygodni dla władzy często padają ofiarą tajemniczych zbrodni lub popełniają niespodziewanie samobójstwo.Obudziliśmy się w innym świecie

     
18%
pozostało do przeczytania: 82%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze