Za wolność trzeba umierać

Sformułowanie „ani kropli krwi” brzmi niezręcznie wobec ofiar Grudnia’70 czy ks. Jerzego Popiełuszki, ale dobrze oddaje transformacyjny charakter wychodzenia z komunizmu. Wszyscy w jakiejś mierze odczuwaliśmy z tego powodu dyskomfort. Bo niepodległość okazała się niepełna, otrzymana w pakiecie z postkomunistyczno-postsolidarnościowym układem, który do dziś kształtuje polską politykę. A jednak wielu z nas uznało porządek III RP za formę ostateczną – niedoskonałą, ale też niewymagającą powszechnej solidarności, walki cywilnej i ponoszenia ofiar. Daliśmy się uśpić najpierw sloganami o kompromisowej naturze demokracji, a później pełnymi sklepami, wypasionymi komórkami, cyfrową telewizją i urlopami w Egipcie. W tym materialistycznym raju zabrakło chęci i czasu na wcielanie w życie słów „Bóg, honor, ojczyzna”.

Byli jednak Polacy, którzy pozostali wierni gorzkiemu testamentowi Herberta. Wśród nich Lech Kaczyński, Anna Walentynowicz i Janusz Kurtyka, którzy nie tylko z uporem powtarzali wielkie słowa, ale do końca swoich dni odważnie walczyli o Polskę prawdziwie niepodległą. I – jak w „Przesłaniu Pana Cogito” – nagrodzono ich za to „chłostą śmiechu zabójstwem na śmietniku”. Z tej perspektywy bardzo przypominają oficerów AK, powstańców warszawskich i żołnierzy wyklętych. Choć ich wysiłki uznawano za daremne i politycznie niesłuszne, polegli za nasze zapomnienie o Polsce i wygodne życie. Zginęli po to, by dać nam prawdziwą wolność.

Wolność uzyskana bez ofiar nie może być prawdziwą wolnością. Wiedzą o tym nie tylko dowódcy armii, ale i ci, którzy doświadczają wyzwolenia w zwyczajnym życiu: chrześcijanie, w których każdego dnia umiera „stary człowiek”, albo alkoholicy wychodzący z nałogu. Za wolność dającą rzeczywisty wybór zawsze trzeba umierać. Codziennie, nie tylko w sytuacjach granicznych.

Zaczyn tej wolności widać dziś w Polsce. W ludziach, którzy jednoczą się, by – jak to ujmuje Jarosław Marek Rymkiewicz – budować niepodległość wokół...
[pozostało do przeczytania 28% tekstu]
Dostęp do artykułów: