Kolej na reformę

Na kłopoty Rada Przewoźników?

Jednak rząd koncepcji wciąż nie ma, resort infrastruktury powołał tylko kolejową Radę Przewoźników, w której zasiadają przedstawiciele dwunastu największych spółek kolejowych. Ma to być kolejna „platforma porozumienia głównych uczestników rynku kolejowego”. A istnieje przecież urząd transportu kolejowego z podobnymi zadaniami. W Sejmie ma pracować nad ratowaniem PKP specjalny zespół parlamentarny.

Na razie tylko eksperci Krajowej Izby Gospodarczej zaprezentowali 12 stycznia br. propozycje programu ponownego zreformowania (i uratowania) PKP. Z analiz, jakie przeprowadzili, wynika, że kolej przegrywa konkurencję z transportem drogowym. „A to bardzo obniża konkurencyjność polskiej gospodarki” – zauważył przewodniczący Komitetu Infrastruktury Gospodarczej KIG Józef Marek Kowalczyk. Co więcej, Polska nie wykorzystuje przez to swojej przewagi geograficznej jako kraj tranzytowy.

Niekorzystny status własnościowy

Zdaniem Kowalczyka, główna przyczyna niższej konkurencyjności kolei ma charakter systemowy – chodzi o niekorzystny status własnościowy i ekonomiczny infrastruktury kolejowej. Infrastruktura drogowa jest w całości własnością publiczną, podczas gdy niemal 100 proc. infrastruktury kolejowej należy do spółek prawa handlowego. W najważniejszych państwach europejskich jest inaczej, np. w Niemczech właścicielem infrastruktury kolejowej jest państwo, a spółka Deutsche Bahn Netz pełni tylko funkcję zarządcą. KIG postuluje więc przeniesienie infrastruktury kolejowej bezpośrednio do skarbu państwa. – Ta zmiana spowoduje, że system finansowania infrastruktury kolejowej będzie taki jak wobec infrastruktury drogowej – uważa Kowalczyk. Obecnie infrastruktura drogowa jest finansowana ze środków skarbu państwa, a infrastruktura kolejowa z pieniędzy spółki PKP Polskie Linie Kolejowe (zarządzającej infrastrukturą), która czerpie je od przewoźników. Zgodnie z unijnymi...
[pozostało do przeczytania 86% tekstu]
Dostęp do artykułów: