Łowca wirusów i specsłużby

22 kwietnia rano uwolnił go specjalny oddział OMON. W akcji brali też udział mundurowi policjanci i funkcjonariusze FSB w cywilu. O porywaczach podano bardzo niewiele informacji. Było ich pięciu, zatrzymano wszystkich. Wszyscy mają kryminalną przeszłość. Śledztwo podobno trwa, ale nic na jego temat nie wiadomo. Portal Lifenews, a za nim niektóre inne media podały już po uwolnieniu Iwana, że Kaspierskij senior zdecydował się zapłacić okup. Portal powoływał się na anonimowego informatora, osobę rzekomo znającą szczegóły śledztwa. Ale jeśli porwanie było dla okupu, to dlaczego trzeba było siłą uwalniać Iwana?Wrogami są hakerzy… Rosyjskie media skupiły się na powierzchownym, „internetowym” wątku porwania. Mianowicie Iwan udostępnił wszystkie swoje dane osobowe w sieci na Facebooku, łącznie z adresem i miejscem pracy. Zdaniem rosyjskich śledczych, stamtąd porywacze mogli zaczerpnąć wiedzę o nim i o majątku ojca. Podobną wersję podaje Jewgienij Kaspierskij. Ale w sieci nie
     
16%
pozostało do przeczytania: 84%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze