Polowanie na Czarnka

Felieton [A daj pan spokój]

Nie zmieniam swojej oceny rekonstrukcji rządu i jeszcze gorzej oceniam pomysł, aby Jarosław Kaczyński pełnił funkcję komisarza do spraw pilnowania konkretnych ministerstw, bo de facto do tego się to wszystko sprowadza. Jednak przy całym krytycyzmie dla rządu z coraz większą sympatią patrzę na ministra Przemysława Czarnka.   Szkoda tak dobrego prawnika na ministra i prawdopodobnie nie zrobi kariery w resorcie, który jest pod wiecznym ostrzałem, ale z podziwem patrzę na certyfikat moralno-intelektualny, jaki uzyskał. Stara prawda mówi, że nie ma większej nobilitacji intelektualnej i moralnej niż masowo wylewany ściek z TVN i „GW” pod adresem godnego człowieka. Z takim zjawiskiem mamy do czynienia od samego początku, jak tylko pojawiły się przecieki, że Czarnek zostanie ministrem. Otworzono śluzę ze ściekami. Skala nie jest niczym nowym, niemniej dawno nie było takiej nagonki na prawicowego polityka, da się to porównać tylko z atakami na naukowców, którzy nie godzili się
     
59%
pozostało do przeczytania: 41%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze