W tym szaleństwie nie ma metody

Felieton [A daj pan spokój]

Zacznę z grubej rury! Czy Donald Trump jest ruskim agentem?! Według teorii prawicowych publicystów, jest wręcz modelowym, co więcej – wypełnia kryteria przypisane do „Covidioty”.  Trump przeszedł przez najbardziej śmiercionośną chorobę bezobjawowo i nic go to nie nauczyło. Jak się wykaraskał, to wyszedł do ludzi bez maseczki i zamiast mówić, że ma płuca z galarety, eksplodował witalnością i poczuł się o 20 lat młodszy. Na pierwszym wiecu rzucał w tłum maseczkami i tańczył jak młodzieniaszek, krzycząc, że nie ma się czego bać, wirus, jak wirus. Łatwo sobie wyobrazić, co by się stało z Piotrem Wielguckim, gdyby odstawił podobny spektakl. „Foliarz” to najłagodniejsze określenie, a towarzystwo Zbigniewa Stonogi byłoby zaszczytem. A to tylko jeden z przykładów na to, jak bardzo ślepa i głucha jest prawica na rzeczywistość, jak bardzo idiotyczne są argumenty o sterowaniu „koronasceptykami” z Moskwy. Największym sceptykiem na świecie jest Trump, który przez „pandemię” ma
59%
pozostało do przeczytania: 41%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gazetapolska.pl

W tym numerze