Czy na Łubiance czytają Volkoffa?

Obserwując ostatnie wydarzenia w Polsce, natychmiast przypomniałem sobie fabułę powieści Volkoffa oraz postać „agenta Cerkwi w KGB i agenta KGB w Cerkwi”. Oczywiście nie należy utożsamiać wielebnego Ilji i jego finezji z gen. Michajłowem, który zaszczycił miast Watykanu Kościół Polski, ale jedność Cerkwi i KGB nadal pozostaje faktem i przynosi konsekwencje, z którymi trzeba się liczyć.

Towarzysz arcybiskup, jako odpowiedzialny za sprawy zagraniczne Patriarchatu Moskiewskiego, podlegał bezpośrednio towarzyszowi przewodniczącemu KGB. Obu łączyło ciche porozumienie, gdyż zdawali sobie sprawę, że reżim potrzebuje zmian. Towarzysz arcybiskup mógł nawet zostać szefem liberałów w KGB,
[pozostało do przeczytania 82% tekstu]
Dostęp do artykułów: