Co tam w polityce?

Felieton [A daj pan spokój]

Ostatnimi czasy narodziło się przekonanie, że czekają nas trzy lata politycznego spokoju, ponieważ w tym czasie nie odbędą się żadne wybory. Powiedzieć, że to naiwne myślenie, to nic nie powiedzieć.  Z pewnością spokoju nie będzie, co już widać, zaledwie po kilku tygodniach od wyborów prezydenckich. Posypały się wydarzenia polityczne, jak zboże z dziurawego worka. PO zamierza „zagospodarować dziesięciomilionowe poparcie”, którego nie ma. Hołownia codziennie zgłasza nowe pomysły i żaden nie jest poważny. Nowak spędza sen z powiek trollowi Tuskowi, a Mateusz Morawiecki coraz częściej melduje się na Nowogrodzkiej, i przy tym na dłużej się zatrzymam. Jarosław Kaczyński zapowiedział przemeblowanie w rządzie. Pytanie, po co się pakować w taką reformę, skoro stara zasada mówi, że zwycięskiego składu się nie zmienia? Wygląda na to, że skład się nieco posypał i niekoniecznie gra do tej samej bramki. Było jasne, że Kaczyński nie odpuści Gowinowi, i słusznie. Po pierwsze, od
     
58%
pozostało do przeczytania: 42%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze