Test na kondominium

Felieton [A daj Pan spokój]

Wszyscy jesteśmy na skraju wytrzymałości psychicznej, chociaż z różnych powodów. Jednym się wydaje, że możliwe jest powstrzymanie zachodu i wschodu słońca przy pomocy foliowych rękawiczek i biustonosza przerobionego na maseczkę, innym – że ten idiotyzm musi się skończyć. Co do jednego zgadzają się wszyscy – tak chorej sytuacji nie było nigdy, nie licząc czasów wojen. W takim razie kiedy, jeśli nie teraz, Polska może sobie pozwolić na bycie Polską? Jestem najsurowszym recenzentem własnej publicystyki, dlatego przypomnę, że pisałem o spokojnym podejściu do ewentualnego zabezpieczania w sprawie Izby Dyscyplinarnej wydanego przez TSUE. Tak było, ale czasy też były wyjątkowo spokojne, a na takim tle każdy spektakularny ruch natychmiast staje się trzęsieniem ziemi. Andrzej Duda i całe PiS nie mogli sobie pozwolić w kampanii prezydenckiej na otwartą wojnę z UE, bo na to tylko czekała konkurencja. Dziś sprawy mają się diametralnie różnie i działania polityczne powinny być
     
59%
pozostało do przeczytania: 41%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze