Między Wschodem a Zachodem. Łukaszenka gra o życie

Prezydentowi Białorusi kurczy się pole manewru. Bez rosyjskiej kroplówki gospodarka się zawali. Kreml o tym wie i za tanie węglowodory chce powoli anektować sąsiada. Łukaszenka się opiera, a jedynym argumentem jest zbliżenie z Zachodem.

Oficjalnie Białoruś jest najbliższym sojusznikiem Rosji. Nie tylko partnerem w Szanghajskiej Organizacji Współpracy i Euroazjatyckiej Wspólnocie Gospodarczej, lecz także częścią Państwa Związkowego, luźnej konfederacji, która docelowo ma posiadać federacyjną strukturę ze wspólną głową państwa, parlamentem, hymnem, konstytucją, armią, obywatelstwem i walutą. Od lat Mińsk zarabiał krocie na eksporcie do UE produktów wytwarzanych w
[pozostało do przeczytania 87% tekstu]
Dostęp do artykułów: