Racjonalna polityka lekowa to konieczność. Bezpieczeństwo lekowe kraju gwarantuje ich produkcja w Polsce

Braki leków w aptekach pokazały, że nasze poczucie bezpieczeństwa jest iluzoryczne. Receptą jest zwiększenie produkcji farmaceutycznej w Polsce, bo wbrew pozorom kapitał ma narodowość, a solidarność europejska bywa czasem tylko sloganem – mówi Barbara Misiewicz-Jagielak, wiceprezes Krajowych Producentów Leków. 

Jeszcze do niedawna nikt nie podejrzewał, że w aptekach może zabraknąć leków na powszechne choroby. Co takiego się wydarzyło?
To efekt krótkowzrocznej polityki nastawionej jedynie na maksymalne obniżanie cen leków. Chcieliśmy, aby były tańsze niż kawa i papierosy, więc produkcję substancji potrzebnych do ich wytwarzania przeniesiono do Chin, bo tam koszty były niższe. Producenci europejscy zbankrutowali i w efekcie cała Europa uzależniła się od chińskich dostawców. Tymczasem oni zaczynają mieć problemy i część fabryk jest zamykana. To ogranicza podaż. W tej sytuacji w pierwszej kolejności wytwórcy leków zaopatrują kraje, gdzie ich ceny są najwyższe, a Polska do nich nie należy. Poza tym ze względów strategicznych dla niemieckiej firmy priorytetowy będzie rynek w Niemczech, a dla francuskiej we Francji. Kapitał wbrew pozorom ma narodowość, a solidarność europejska bywa czasem tylko sloganem.

Polska też posiada przemysł farmaceutycznych, więc możemy oczekiwać, że leków u nas nie zabraknie?
Problem polega na tym, że Polska nie prowadzi polityki zachęcającej do produkowania u nas, gdzie koszty produkcji są stosunkowo wysokie. Producenci inwestujący w Polsce mają taką samą pozycję w Ministerstwie Zdrowia jak te firmy, które traktują Polskę jak wielki rynek zbytu. To wypycha nas z polskiego rynku na rzecz zagranicznej, a przede wszystkim azjatyckiej konkurencji i uzależnia polskich pacjentów od dostaw spoza Europy. To bardzo krótkowzroczna polityka, szczególnie że kraje bogatsze wręcz przeciwnie – dążą już dziś do zwiększania produkcji leków u siebie. Tylko w ten sposób można...
[pozostało do przeczytania 28% tekstu]
Dostęp do artykułów: