System, który wymaga poważnej przebudowy

Niewiele jest rzeczy istotniejszych – jeśli chodzi o kwestie gospodarcze – niż zamówienia publiczne. Powód jest banalnie prosty – to rynek wart ponad 200 mld złotych rocznie. Te pieniądze mogą i powinny posłużyć polskiej gospodarce do wejścia na wyższy stopień rozwoju.

Do tego zaś potrzebne nam są innowacyjne, nowoczesne przedsiębiorstwa, miejsca pracy o dużej produktywności i wysoka wartość dodana powstająca w naszym kraju. Tworzona w polskich firmach z polskim kapitałem, a nie przez zagraniczne koncerny, dla których jesteśmy tylko przystankiem na mapie globalnego łańcucha produkcji i dystrybucji. Póki co jednak, znaczna część pieniędzy, jakie wydajemy poprzez system zamówień publicznych, wędruje na zachód Europy, pompując i tak już utuczone firmy z dużo bogatszych państw Starego Kontynentu. Widać to na przykładzie inwestycji infrastrukturalnych. Ile polskich firm, z polskim kapitałem, pełni funkcję generalnego wykonawcy największych kontraktów drogowych czy kolejowych? Dlaczego przez 15 lat naszego członkostwa w Unii Europejskiej nie zbliżyliśmy się nawet do sukcesu, jak odnieśli Hiszpanie, których przedsiębiorstwa stanowią światową czołówkę w sektorze budowlanym? Nie jest jeszcze za późno, aby odwrócić nie najlepsze tendencje i odrobić zaległości sięgające wielu lat wstecz. Temu służyć ma m.in. nowe prawo zamówień publicznych, nad którym pracowały Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii oraz Urząd Zamówień Publicznych. Projekt ustawy niebawem trafi do Sejmu i jest nadzieja, że zostanie uchwalony jeszcze w tej kadencji. I chociaż można mieć do niego zastrzeżenia, jak choćby sama objętość, wprowadza on jednak wiele korzystnych rozwiązań, które mogą być impulsem do radykalnej zmiany myślenia o zamówieniach publicznych. Mowa jest w nim m.in. o obligatoryjnych zaliczkach, o przedpłatach, o polubownym załatwianiu sporów zamiast okładania wykonawców ciężką pałką kar umownych. Oby te rozwiązania zostały wprowadzone w życie, nie tylko w...
[pozostało do przeczytania 33% tekstu]
Dostęp do artykułów: