Nie negocjuje się z Owsiakiem

Dodano: 25/06/2019

Felieton [A daj pan spokój]

Wbrew plotce nie mam żadnej obsesji na punkcie Owsiaka, a już na pewno nie domagam się, aby poważny problem społeczny kojarzony z tym nazwiskiem był tematem numer jeden. Sekundy bym się nie zastanawiał nad przyznaniem Owsiakowi dotacji rządowej, gdyby to miało służyć osiągnięciu większości konstytucyjnej przez PiS lub chociaż sprowadzeniu wyniku PO poniżej 15 proc. Nie można poświęcać spraw wyższego rzędu na jałową zemstę czy osobiste wojenki. Dlatego zawsze mnie irytowały standardowe deklaracje chwiejnych emocjonalnie „patriotów”, którzy ogłaszali całemu światu, że już nigdy nie zagłosują, bo… I tu wstawić jakąś pierdołę w rodzaju kwoty wolnej od podatku. Tyle ode mnie, nie obrażam się, nie drę szat i nie zamierzam marudzić, ale… Jako człowiek znający Owsiaka i jego metody od A do Z, chciałbym fragmentem tej wiedzy się podzielić. Przy wszystkich zaletach decyzji premiera Mateusza Morawieckiego o podstawieniu specjalnych pociągów na komercyjny spęd Owsiaka Pol’and’
     
58%
pozostało do przeczytania: 42%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze