Święta, a miała pod górkę

W noweli G.K. Chestertona „Zmartwychwstanie księdza Browna” libertyni inscenizują śmierć klechy, by po ocuceniu wmawiać mu, że cudem ożył. Ale ksiądz jest detektywem, no i za mało w nim pychy, by wpaść w kompromitującą pułapkę fałszywej świętości.

Instytucjonalnej nieufności Kościoła wobec cudów doświadczyła polska święta Faustyna Kowalska, wyniesiona na ołtarze przez Jana Pawła II. Od jej objawień do beatyfikacji minęło siedem dekad. W filmie Kondrata pierwsze, co proponuje spowiednik Faustynie zawierzającej mu swój osobowy kontakt z Chrystusem, to wizyta u psychiatry. Zanim siostry zakonne przyjmą ją do siebie, rezolutna panna upewni się o powołaniu, obierając
[pozostało do przeczytania 52% tekstu]
Dostęp do artykułów: