TSUE nic nie ugra dla POKO

Felieton [A daj pan spokój]

WW pierwszych słowach mego listu pozdrawiam serdecznie „obrońców konstytucji”, którzy dostarczają mi codziennej dawki dobrego humoru. Ich działalność jest równie udolna i poważna jak początek mojego felietonu, który zostałby podkreślony na czerwono przez panią od polskiego. Powtarzające się schematy bezproduktywnych działań całkowicie wypruły z emocji spór o „wolne sądy”. Może trochę przesadzam, wąska grupa bezpośrednio zainteresowanych i pasjonatów jeszcze się tym interesuje. Należę do pasjonatów i dlatego znam treść sporu z detalami, co pozwala mi stwierdzić, że pytania prejudycjalne SN dotyczące Izby Dyscyplinarnej i KRS to zupełnie inna bajka niż wiek emerytalny sędziów. Różnice widać już na starcie, w przypadku ustawy o SN było postanowienie o zabezpieczeniu i zobowiązanie Polski do przywrócenia sędziów. W samym SN mieliśmy bunt, sędziowie, którzy powinni przejść w stan spoczynku, „czuli się” nadal sędziami. Pisałem wówczas – i potwierdzam to dziś – że krok w tył
     
59%
pozostało do przeczytania: 41%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze