Aaaa sprzedam przyjaciela

Takich ogłoszeń w izraelskiej prasie, a także w prasie zarządzanej przez żydowską diasporę, znów pojawiło się sporo. W treści znajduje się wszystko, poza znakiem cudzysłowu, którym powinno być opatrzone słowo „przyjaciela”. Cała reszta się zgadza, łącznie z „aaa”, bo chodzi o to, aby Polakom dokopać na pierwszych stronach gazet. Po wypowiedziach Israela Katza i Benjamina Netanjahu, obciążających Polaków niemieckimi zbrodniami, napisałbym, że czas najwyższy się obudzić, ale ten czas dawno minął.

Obecnie trzeba ratować, co się da, choć poza resztkami zdrowego rozsądku niewiele zostało. Polska wobec Izraela nie może się dłużej zachowywać jak wiecznie zdradzana
[pozostało do przeczytania 48% tekstu]
Dostęp do artykułów: